pierwsze nagranie walki powietrznej Ukrainy i Rosji, pojedynek Su-25

Pierwsze tak dobrze uwiecznione zestrzelenie myśliwca w wojnie rosyjsko-ukraińskiej

W weekend sieć zaczęły obiegać nagrania i zdjęcia z być może największej z ubiegłego tygodnia straty sprzętu podczas trwającej wojny. Poniżej możecie zobaczyć pierwsze tak dobrze uwiecznione zestrzelenie myśliwca, ale z racji braku pewności nie tylko co do samej maszyny, ale nawet strony, która poniosła stratę, nie ogłaszamy wielkiego zwycięstwa po żadnej ze stron. Na to musimy jeszcze poczekać.

Aktualizacja [06.06] – 13:24

Dokładniejsze zdjęcia potwierdziły, że zniszczonym myśliwcem jest ukraiński Su-27P. Przyczyna jego zestrzelenia ciągle jest niejasna.

Szereg nowych materiałów z frontu przedstawia zestrzelenie myśliwca. Jednak trudno obecnie wskazać dokładny sprzęt i jego pochodzenie

Jeśli zaczniecie interesować się tematem poniższego zestrzelenia, to odpowiedzi i tak nie uzyskacie. W tej chwili wszystkie materiały są okraszone albo spekulacjami, albo propagandą i tak też historia tego zestrzelenia myśliwca zaczęła się od wiadomości, że to rosyjski myśliwiec padł ofiarą ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Wskazywano też początkowo na Su-25 (zdjęcie powyżej), aby po chwili przejść na rosyjskie MiG-29, ale zapewne przez chęć dodania sobie otuchy, że z całą pewnością stratę poniosła Rosja.

Czytaj też: USA oficjalnie rozwija myśliwiec szóstej generacji, a Rosji nie wychodzi nawet piąta

Powyżej możecie obejrzeć nagrania ukazujące dokładny moment zestrzelenia myśliwca z rodziny Su-25 z wykorzystaniem nieznanego przeciwlotniczego pocisku. Brak ciągnącego się za pociskiem dymu można wytłumaczyć łatwo – silnik spełnił zadanie już wcześniej, rozpędzając pocisk wystarczająco, aby ten mógł dotrzeć do celu już z nabraną wcześniej prędkością.

Czytaj też: Rosyjska ciężarówka z zaopatrzeniem wjechała na minę. Mała eksplozja, a efekt…

Z kolei poniżej możecie podejrzeć nagranie wykonane z wykorzystaniem rosyjskiego drona DJI do podejrzenia wraku myśliwca. Wielka litera Z jednoznacznie wskazuje, że to właśnie sprzęt rosyjski, a sam fakt, że to właśnie Rosjanie jako pierwsi zajęli się obejrzeniem wraku, nie wróży zbyt dobrze. Sugeruje to bowiem, że ten domniemany Su-25 spadł na tereny okupowane przez Rosjan.

Czytaj też: Pickupy z wyrzutniami rakiet S-8. Ukraińcy improwizują coraz bardziej

Wrak niestety jest ciężki do zidentyfikowania ze względu na rozległe zniszczenia. Niektórzy jednak doszukują się w nim charakterystycznych cech dla malowania rosyjskich myśliwców, wskazując, że rzeczywiście to Ukraińcy zestrzelili rosyjski samolot odrzutowy. Z finalnym werdyktem co do tego musimy się jednak wstrzymać do momentu poznania wszystkich szczegółów.