Epson L6290 kontra HP Smart Tank 790. Porównujemy dwie drukarki wielofunkcyjne

W poszukiwaniu “tego najlepszego” urządzenia wielofunkcyjnego (drukarki All in One) do domu lub biura możemy obecnie przebierać w całej masie produktów. Wśród nich są jednak takie, które wyróżniają się na tle pozostałych, nasuwając jedno ważne pytanie – co będzie dla nas najbardziej opłacalne przy krótkim i długim użytkowaniu? Poniżej odpowiadamy na jedno z nich, porównując dwa modele zupełnie innych producentów, czyli Epsona za 1900 zł oraz HP za 1650 zł. Który z nich wyjdzie z tego porównania na tarczy, a który z tarczą? Przekonajcie się sami w niniejszym pojedynku pomiędzy Epson L6290 a HP Smart Tank 790.
Epson L6290 kontra HP Smart Tank 790, dwie drukarki wielofunkcyjne, Epson L6290, HP Smart Tank 790,
Epson L6290 kontra HP Smart Tank 790, dwie drukarki wielofunkcyjne, Epson L6290, HP Smart Tank 790,

Modele wręcz bliźniacze, ale diabeł tkwi w (nie takich) skromnych szczegółach

Porównując oba modele trudno byłoby zadbać o opisanie każdego jednego punktu ich specyfikacji, więc z oczywistych względów skupimy się na tym, co jest najważniejsze, weryfikując zapewnienia producentów własnymi testami. Zacznijmy może od tego, że zarówno Epson L6290, jak i HP Smart Tank 790 to przykłady zaawansowanych urządzeń wielofunkcyjnych, które można śmiało określić “domowymi kombajnami”, jeśli idzie o skanowanie, drukowanie, kopiowanie, a nawet faksowanie.  

Czytaj też: Czym grozi nagłe wyłączenie komputera? Na szczęście rozwój technologii złagodził ryzyko

Mimo swojego zaawansowania nie zajmują jednak wiele miejsca w pomieszczeniu, choć w tej kwestii zdecydowanie wygrywa niższy, węższy i krótszy Epson. Nie są to małe różnice, bo podczas gdy Epson L6290 mierzy 375 x 347 x 231 mm, HP Smart Tank 790 już 453 x 440 x 249 mm (to odpowiednio szerokość, długość i wysokość). Dodatkowo obudowa modelu Epsona jest bardziej obła, co potęguje różnicę w porównaniu “plastik w plastik” tym bardziej, że główna część obudowy propozycji od HP jest kawałem prostopadłościanu z ostro zakończonymi rogami. Co wygląda lepiej? To oczywiście kwestia gustu, ale jeśli zależy Wam na wadze, to liczby nie kłamią – HP jest cięższy (7,7 kg), jako że Epson waży 6,7 kg.

W ogólnym rozrachunku modele są jednak bardzo podobne pod względem funkcjonalności. W kwestii drukowania obaj producenci zadbali o podajnik papieru w formie szuflady na 250 arkuszy A4, ale wygodniej (bo bez szarpania) jest korzystać z rozwiązania w propozycji Epsona. Poza tym te urządzenia wielofunkcyjne zapewniają wsparcie wydrukowanych kartek w stylu półki, a w przypadku skanowania rozkładany automatyczny podajnik w górnej części. L6290 dodatkowo wspiera podawanie skanowanych dokumentów, a Smart Tank 790 “odbiera” te już przeskanowane. 

Oba modele porzuciły też kartridże na rzecz własnoręcznie napełnianych przez klientów zasobników na atrament czarny, żółty, magenta oraz cyan. Odpowiedni zestaw otrzymujemy przy zakupie (dołączone wyposażenie obejmuje też przewód zasilający), a sam proces napełniania jest banalny. Wystarczy tylko dobrać odpowiedni kolor, odkręcić buteleczkę, przechylić ją i umieścić na stosownym zbiorniku. O ile przy modelu HP musimy uważać z doborem atramentów (przypadkowa pomyłka na tym etapie może wymagać interwencji serwisu oraz płukania zbiorników), tak Epson chroni nas przed tym. Wszystko dzięki specjalnemu zabezpieczeniu Key Lock, które przyjmuje postać wyprofilowanych zakończeń butelek i odpowiadających im “portów” w drukarce. Te uniemożliwiają napełnienie zbiorników atramentem przeznaczonym do innego zbiornika.

Podczas tego etapu przygotowywania drukarek do działania, zwartość butelek zleje się w dół z automatu i bez zbędnego ściskania. Robiąc po raz pierwszy, proces inicjalizacyjny (czytaj. rozprowadzania tuszu po kanalikach i głowicy) pochłonie Wam część zawartości zbiorniczka, którą jednak uzupełnicie tym, co pozostanie Wam w buteleczkach. Dzięki takiemu rozwiązaniu w obu tych wielofunkcyjnych urządzeniach możecie bezpośrednio podglądać poziom atramentu w przezroczystych zbiornikach umieszczonych na przodzie. To nie tylko wygląda dobrze, ale też jest funkcjonalne, bo zabezpiecza nas przed niespodziewanym brakiem atramentu.

Przy procesie inicjalizacji, w urządzeniu HP trzeba również zainstalować głowice, które są dołączone do zestawu. Ma to znaczenie o tyle, że w ST 790 są one wymiennym elementem eksploatacyjnym, zaś w przypadku EPSON głowica jest integralną częścią urządzenia, objętą gwarancją przez cały okres jej trwania.

Przechodząc już do kwestii interfejsów, możecie postawić tu albo na tradycyjne połączenie przewodowe USB-B do USB-A lub RJ-45 po uprzednim zakupie stosownego przewodu albo postawić na połączenie bezprzewodowe w ramach Wi-Fi lub Wi-Fi Direct. Model HP Smart Tank 790 do tego zestawu dorzuca łączność Bluetooth oraz Wi-Fi na paśmie 2,4 i 5 GHz, a nawet pozwala podpiąć dysk/pendrive do USB z przodu, aby realizować wydruki lub skany z jego wykorzystaniem. Przydatne? W dobie bezprzewodowych technologii może wydawać się, że niespecjalnie, ale są gusta i guściki, a ja jestem pewny, że taki dodatek spodoba się wielu osobom.

Podobnie można określić kwestię panelu zarządzania obiema drukarkami AIO. Podczas gdy Epson postawił na 2,4-calowy kolorowy wyświetlacz LCD z opcją wysunięcia z pozycji wertykalnej do horyzontalnej, HP zdecydowało się na stały (wertykalny) 3-calowy ekran mono, uzupełniając resztę albo fizycznymi, albo dotykowymi przyciskami (z wyłączeniem tego on/off, który w obu przypadkach jest tym tradycyjnym.

Z jednej strony mamy więc coś bardziej nowoczesnego i kolorowego, a tym samym potencjalnie przyjemniejszego w użyciu, a z drugiej bardziej minimalistyczne podejście. Większy ekran modelu HP jest jednocześnie bardziej wygodny w użyciu (zwłaszcza jeśli macie większe palce), a względem propozycji Epsona HP Smart Tank 790 wyróżnia się też funkcjonalnym podświetleniem, wskazującym obecny stan drukarki. Można to jednak uznać bardziej za bajer niż aż tak potrzebny dodatek. 

Oba modele wspierają też funkcję faxu i są też wyposażone w tak zwany ADF, czyli podajnik dokumentów. Jednak L6290 wypada lepiej pod kątem zastosowanej technologii. W przeciwieństwie do Smart Tank 790, model Epsona wykorzystuje bowiem nie tradycyjną, znaną od dawna metodę druku termicznego, a piezoelektryczną (Precision Core). Oznacza to, że jej głowica nie jest podgrzewana, co wpływa pozytywnie na zużycie energii (idzie tu o wartości rzędu powyżej 80% oszczędności), zapewnia precyzyjniejsze umieszczanie atramentu na nośniku, a przede wszystkim jakość druku oraz trwałość wewnętrznych elementów drukarki.

W kwestii gwarancji obaj producenci oferują 3-letnią wydłużoną pewność naprawy sprzętu po rejestracji zakupionego urządzenia na odpowiedniej stronie. Co mówią liczby? Wiele, bo wskazują na bezpośrednią przewagę Epsona, który ogranicza gwarancję nie 43200 wydrukami (jak HP), a 50000 wydrukami. Dodatkowo L6290 ma głowicę zintegrowaną z urządzeniem, na którą również zapewnia gwarancję, podczas gdy HP głowice traktuje jako element eksploatacyjny.

Jeśli z kolei idzie o zużycie tuszu, szacunki w przypadku L6290 wskazują na możliwość wydrukowania 7500 stron w czerni i 6000 w kolorze. HP wskazuje z kolei na odpowiednio 6000 i 8000 stron, a w obu przypadkach są to wartości dla standardowej strony ISO o zaczernieniu rzędu 5%. To sprawia, że podczas realnego drukowania te wyniki mogą się różnić i nie ma w tym nic złego. Ważne jest to, że w zestawie oprócz podstawowego zestawu tuszów, znajdziemy dodatkowy czarny tusz, a w przypadku HP aż 2 dodatkowe 135-ml buteleczki. 

Czytaj też: Szukacie dysków do NAS? Rzućcie okiem na dyski WD Red

Warto też wspomnieć o wsparciu automatycznego trybu dupleks (dwustronnego) oraz obsłudze wydruku na kopertach, papierze zwykłym i fotograficznym. W skrócie? Oba modele są zapewne tym, czego właśnie potrzebujecie, jeśli akurat poszukujecie nowego urządzenia wielofunkcyjnego. 

Epson L6290 i HP Smart Tank 790 w praktyce

Przejdźmy więc do tego, co najważniejsze – wykorzystania drukarek w codziennym życiu. Od razu jednak i skrótowo zamknę kwestię łączności i aplikacji. W obu przypadkach możecie wykorzystywać zarówno oprogramowanie na systemy z myślą o sprzętach stacjonarnych (laptopach, komputerach), jak i mobilnych (smartfonach).

Czy czegoś brakowało mi w przypadku software tych firm? Po tygodniu użytkowania obu nie jestem tego w stanie stwierdzić, ale desktopowa aplikacja HP w formie ciekawego HUBu była dla mnie przyjemniejsza w użyciu. Jak jednak wiadomo, ile ludzi, tyle gustów, więc najważniejsze jest to, że w obu przypadkach producenci zapewniają kompleksowe aplikacje.

Jednak konkurent nadrabia “przystępność” wykonania oprogramowania Epson Smart Panel, stworzonego z myślą o urządzeniach mobilnych, które daje ogromne możliwości nie tylko druku, ale i konserwacji, sprawdzania statusów urządzenia czy drukowania na urządzeniu z dowolnego miejsca na świecie (to ostatnie można też zrobić za pomocą aplikacji Epson Connect). Z kolei Creative Print pozwala z ekranu komórki czy tabletu tworzyć kilkoma kliknięciami tworzyć estetyczne dokumenty, w tym np. nadruki na CD, naklejki, itp. Wszystko to dostajemy „opakowane” w kolorowy oraz intuicyjny, a przede wszystkim bogaty w opcje interfejs

Nie jest to jednak tak, że HP odstaje w tej kwestii. Również zapewnia stosowną aplikację mobilną, choć w przeciwieństwie do rozwiązania Epsona, wymaga dodatkowo połączenia Bluetooth.

Jednak już od samego momentu włączenia drukarek “czuć”, który model rozdaje tu karty. Podczas gdy Epson L6290 uruchamia się już po 15 sekundach, HP Smart Tank 790 zajmuje to aż 45 sekund, co w przypadku wyłączania wynosi kolejno 12 i 17 sekund (wyniki w przybliżeniu). Towarzyszy temu (w obu przypadkach) tradycyjna sekwencja, w której drukarki żyją własnym życiem i generują tradycyjny hałas, ale Epsonowi zajmuje to znacznie krócej i nie towarzyszy temu aż tak duży hałas, jak modelowi HP. Z drugiej jednak strony w Epsonie rolki podające kolejne arkusze papieru są bardziej słyszalne.

Drukowanie

W teście drukowania postanowiłem sprawdzić zarówno szybkość, jak i finalną jakość wydruku. Podkreślam jednocześnie, że dla obu drukarek rozdzielczość wynosi tyle samo (do 4800×1200), ale tylko teoretycznie, bo tak jak L6290 wspiera fizycznie taką rozdzielczość, Smart Tank 790 tylko optymalizuje wydruk do tego stopnia. Potwierdza to fakt, że z poziomu wbudowanego ekranu drukuje w rozdzielczości 1200×1200, a tą wyższą wspiera tylko po zleceniu wydruku z poziomu komputera.

Z kolei efekty i wyniki z procesu wykonane przy różnych ustawieniach prezentują się następująco. Zaznaczam jednocześnie, że w przypadku tych urządzeń najbardziej interesuje nas szybkość wydruków dokumentów biurowych w standardowej jakości, w czym wygrywa zdecydowanie Epson (patrz pierwsze porównanie).

  • Czas wydruku 5-stronnicowego dokumentu tekstowego A4 (czarno-biały)
    • 600 DPI/Standardowa
      • Epson – 26,44 sekundy
      • HP – 32,53 sekundy
  • Czas wydruku A4 (dokument tekstowy z kolorowymi grafikami)
    • 300 DPI/Robocza
      • Epson – 10,49 sekundy
      • HP – 13,07 sekundy
    • 600 DPI/Standardowa
      • Epson – 15,01 sekundy
      • HP – 12,47 sekundy
    • 1200 DPI/Wysoka
      • Epson – 53,11 sekundy
      • HP – 22 sekund
  • Czas wydruku A4 z obu stron dokument tekstowy w czerni
    • 300 DPI
      • Epson – 15,46 sekundy
      • HP – 21,27 sekundy
    • 600 DPI
      • Epson – 17,32 sekundy
      • HP – 21,76 sekundy
    • 1200 DPI
      • Epson – 43,81 sekundy
      • HP – 34,21 sekundy

Jak z kolei sprawa ma się ze zdjęciami? Najpierw rzućmy okiem na porównanie zdjęć (najważniejsze) oraz grafik:

A teraz na czas realizacji druku:

  • Czas wydruku zdjęcia A4 (papier błyszczący premium)
    • Epson – 3 minuty 28 sekund (jakość najwyższa)
    • HP – 2 minuty 52 sekundy (jakość 1200 DPI)
  • Czas wydruku czarno-białego zdjęcia A4 (papier błyszczący premium)
    • Epson – 3 minuty 25 sekund (jakość najwyższa)
    • HP – 2 minuty 50 sekund (jakość 1200 DPI)
  • Czas wydruku zdjęcia 10×15 (papier błyszczący premium)
    • Epson – 2 minuty 35 sekund (jakość najwyższa)
    • HP – 75 sekund (jakość 1200 DPI)
  • Czas wydruku zdjęcia 10×15 (papier błyszczący premium)
    • Epson – 1 minuta 35 sekund (jakość standardowa)
    • HP – 51 sekund (jakość standardowa)

Chociaż Epson drukuje każde zdjęcie znacznie dłużej (choć nie jest to sprzęt dedykowany do fotografii), efekty są tego zdecydowanie warte. Różnicę jakości widać jak na dłoni i tak jak wydruk z Smart Tank 790 mógłby już generować wątpliwości co do tego, czy aby na pewno chcemy dawać takie zdjęcia do albumu, to w przypadku wydruku z L6290 nie miałbym już takich oporów. Mimo tego, że propozycja Epsona nie jest nawet w najmniejszym stopniu przeznaczona do druku zdjęć, to szczegółowość wydruków jest bardzo dobra w przeciwieństwie do HP.

Obie drukarki mają jednak swoje bolączki z kolorami w przypadku wydruków zdjęć na specjalnym papierze. O ile Epson ochładza finalne barwy, tak HP podbija ich temperaturę. Rozwiązanie? Stosowna korekcja oryginalnego pliku właśnie pod kątem temperatury barw.

Skanowanie i kopiowanie

Przechodząc do wykonywania skanów w obu przypadkach możecie liczyć na tę samą technologię (CIS) i wyjściową głębię kolorów (24-bitową). Wskazywana przez HP rozdzielczość jest jednak niższa od tego, co deklaruje Epson (1200×1200 vs 1200×2400 DPI), co w praktyce wypada tak w ujęciu czasu:

  • Epson: 35,98 sekundy
  • HP: 38,74 sekundy

W kopiowaniu drukarki “na papierze” również wypadają podobnie, co sugeruje maksymalna rozdzielczość rzędu 600 DPI oraz maksymalna liczba zleconych kopii (do 99). Powyższe wyniki testu obejmują wykorzystanie podajnika ADF do skopiowania 2 stron dokumentu na jedną kartkę, jak i jednego zdjęcia (powyżej). Podczas gdy HP obsługuje 35 stron, dla Epson jest to wartość 30. Tak z kolei prezentuje się czas skanowania zdjęcia A4 w jakości 600 DPI:

  • Epson: ~2 minuty
  • HP: ~1.5 minuty

Koszty eksploatacyjne

Na sam koniec zostawiłem kwestię ceny atramentów, które w oryginale w przypadku Epsona L6290 (atramenty z serii 101) można kupić już za ~150 złotych w zestawie. Osobno za tusz czarny zapłacicie ~60 zł, a za każdy kolor około 35 złotych. Trudno oczywiście oszacować to, na jak wiele wydruków wystarczą, ale jeśli wierzyć producentowi, możliwość wydruku kolejno 7500 stron w czerni i 6000 w kolorze przekłada się na odpowiednio około 0,8 grosza i 1,75 grosza. Z kolei kupowanie osobno tuszy obniży cenę wydruku w kolorze do 1,5 grosza.

Czytaj też: Czym jest Internet Rzeczy? Wyzwania, potencjał i zaplecze technologiczne

Tusze do HP Smart Tank 790 kupicie z kolei za 50 zł (czarny) i po 45 zł (kolorowe), czyli łącznie prawie 200 złotych. W tej cenie wychodzi, że koszt wydruku strony w kolorze czarnym zamyka się w 0,83 grosza, a w kolorze 1,68 grosza, jako że HP wskazuje na możliwość wydrukowania 6000 i 8000 stron.

Epson L6290 kontra HP Smart Tank 790 – podsumowanie

Dotarliśmy wreszcie do końca tej batalii, w której, no cóż, zwycięzca może być tylko jeden… choć z pewnymi zastrzeżeniami. W naszych testach okazało się, że (pomijając już kwestie różnego designu obu drukarek), zarówno model HP, jak i Epsona ma do zaoferowania coś, czego nie ma ten drugi. Oba urządzenia wielofunkcyjne są jednak do siebie bardzo zbliżone i oferują praktycznie ten sam zakres możliwości oraz funkcji.

Epson L6290 radzi sobie znacznie szybciej w drukowaniu czarno-białych dokumentów, cechuje go znaczna przewaga technologiczna nad HP Smart Tank 790, na dłuższą metę może okazać się bardziej ekonomiczny (o ile w trakcie eksploatacji nie trzeba będzie wymienić głowic za ok. 130 zł), a wydrukowane z jego wykorzystaniem zdjęcia są w ogólnym rozrachunku lepsze. Trzeba jednak pamiętać, że jest to sprzęt do biur i zdjęcia będą na nim drukowane sporadycznie. W ogólnym rozrachunku Epson prezentuje się też lepiej na biurku, jego kontrola z poziomu wyświetlacza może być dla wielu przyjemniejsza, proces wyłączania i włączania zachodzi szybciej, a energooszczędność jest wyższa.

Lista zalet po stronie nieco tańszego HP Smart Tank 790 jest krótsza i w moich oczach najmocniejszym punktem jest tu dobra aplikacja na sprzęty stacjonarne. Wielu może też uznać centrum dowodzenia za bardziej nowoczesne (to jednak kwestia gustu), dodatek portu USB za kluczowy, a krótszy czas drukowania w kolorze (płacimy jednak za to niższą jakością) za bardziej wartościowy, ale to wszystko, co możemy powiedzieć na temat tego modelu.

Wniosek co do zwycięzcy tego porównania nasuwa się więc sam – to Epson L6290. To urządzenie wielofunkcyjne jest bardziej zaawansowane, szybciej radzi sobie z typowo biurowymi wydrukami, w awaryjnych sytuacjach może zapewnić nam dobrej jakości zdjęcia, a przy tym wszystkim przy dłuższej eksploatacji najpewniej okaże się bardziej ekonomiczny.