czołgi T-62, T-62

Rosyjski czołg T-62M zniszczony ukraińskim pociskiem artyleryjskim, a załoga… ucieka w popłochu

Poniżej obejrzycie nagranie, które odpowiada na wiele pytań związanych z wytrzymałością czołgu i celnością artylerii. W skrócie? Możemy obejrzeć, jak rosyjski czołg T-62M zachowuje się po trafieniu ukraińskim pociskiem artyleryjskim, a trzyosobowy oddział wręcz podejmuje się gry w rosyjską ruletkę.

Nowe nagranie pokazuje, jak rosyjski czołg T-62M znosi trafienie ukraińskim pociskiem

Zacznijmy może od tego, że ten czołg nie jest cudem nowoczesnej techniki wojskowej. W rzeczywistości rosyjski czołg T-62M to przykład sprzętu sprzed wielu dekad, bo świat po raz pierwszy dowiedział się oficjalnie o ich istnieniu w 1965 roku, bo wtedy ujawniono go publicznie. Jego produkcja trwała jednak wcześniej, bo od 1963 roku i tak też w ciągu następnych piętnastu lat powstało ponad 22700 egzemplarzy tych czołgów.

Czytaj też: Obsługa AV1 na GeForce RTX 3000. NVIDIA wzmocniła architekturę Ampere

Z dzisiejszego punktu widzenia T-62 jest też wyjątkowy za sprawą zupełnego braku systemu automatycznego ładowania działa. Ten jest już powszechny od dekad (od T-72) w radzieckich i rosyjskich projektach czołgów, co pozwala m.in. ograniczyć wspomnianą załogę do trzech osób obsługujących czołg (kierowcy, dowódcy i strzelca) przez pozbycie się ładowniczego. No właśnie… obejrzyjcie z kolei dokładnie to, co dzieje się na nagraniu poniżej:

Czytaj też: Dozbrojenie Kaliningradu trwa. Rosja rozmieściła potężne pociski na wybrzeżu

Wprawdzie nie widzimy momentu trafienia, a jedynie chwilę tuż po nim, ale wedle opisu nagrania, ten T-62M oberwał bardzo celnym ukraińskim pociskiem artyleryjskim. Z całą pewnością uszkodzenie dotyczyło frontu pojazdu, czyli miejsca, w którym zwykle znajduje się kabina kierowcy, co jest w ogólnym rozrachunku kluczowe, jako że po trafieniu czołg zwalnia… a z kabiny ucieka nie czteroosobowa, a jedynie trzyosobowa załoga.

Czytaj też: Rynek SSD wszedł na nowy poziom. Micron i ADATA odmieniły segment profesjonalny

Warto też wspomnieć, że dla radzieckiego wojska T-62 był zdecydowanie wyjątkowy. Był to nie tylko pierwszy czołg II generacji, który stał się chwilowo tym „podstawowym”, ale też pierwszy z gładkolufową, a nie gwintowaną lufą. Oryginał zaczęły poprawiać kolejne wersje, z czego tą najważniejszą była zdecydowanie T-62M z tego samego roku, bo ta gruntownie przerabiała oryginał, znacząco zwiększając jego obronność, potencjał systemu kierowania ogniem i stabilizacji, a na dodatek modyfikując podwozie i dorzucając do mieszanki 620-konny silnik oraz system pocisków rakietowych 9K116-1.