Ukraińskie drony postrachem Rosjan, zniszczenie dwóch BMP-3

Rosyjski oddział artyleryjski rozbity. Ukraińcy ponownie pokazali Rosjanom, że nigdzie nie mogą czuć się bezpiecznie

W ostatnich dniach najwięcej uwagi skupiają na sobie amerykańskie systemy HIMARS, które w rękach Ukraińców niszczą każdego dnia kilka kolejnych składów amunicji agresora. Jednak nie możemy zapominać też o dzielnie wykonujących swoje zadanie ukraińskich „tradycyjnych” systemach artyleryjskich, które tym razem wykurzyły Rosjan z teoretycznie bezpiecznej kryjówki wśród drzew.

Ukraińcy zdołali rozbić kolejny rosyjski oddział artyleryjski

Wedle najnowszych doniesień, wyrzutnie rakietowe HIMARS zdołały zniszczyć całą masę rosyjskich punktów logistycznych. Z nich korzystają oddziały rozstawione na froncie, jak np. ten poniżej, który ukrył się w paśmie drzew w nadziei, że naturalna osłona uchroni go przed najgorszym. Tamtejsi rosyjscy artylerzyści przekonali się jednak, że przed ukraińskim gniewem nigdzie się nie ukryją.

Czytaj też: Modernizacja Basurmanin, czyli próba reanimowania rosyjskiego BMP-1

Nie znamy szczegółów na temat tego, do czego dokładnie doszło na powyższym nagraniu, ale pewne jest, że ukraińska artyleria ostrzelała rosyjski oddział artylerii rozstawiony w pasie lasu. Kilka celnych trafień nie tylko wznieciło pożar, ale też doprowadziło do szeregu eksplozji amunicji i paliw, które są jedynym potwierdzeniem, że rzeczywiście Ukraińcy zniszczyli sporo rosyjskiego sprzętu.

Czytaj też: Najpotężniejszy niszczyciel świata cierniem w oku Tajwanu. Opisujemy chiński typ 055

Materiał nie odpowiada na pytanie, jak Ukraińcom udało się zlokalizować wroga, ale najpewniej doszło tutaj do określenia pozycji po wystrzale rosyjskich dział. Wtedy doszło zapewne do rozpoczęcia „ognia kontrbateryjnego”. To szczególny rodzaj ostrzału wroga mający miejsce po tym, jak jego stanowisko ogniowe rozpoczęło swoje działania. To właśnie w momencie rozpoczęcia ostrzału wróg może zdradzić swoją pozycję, prosząc się wręcz o odwzajemnienie kilku strzałów.