80-letni czołg chronił Ukraińców. Był ozdobą upamiętniającą historyczny moment, a spowolnił Rosjan

W maju informowaliśmy Was o dwóch konkretnych ukraińskich czołgach (T-54 i T-64A), które wróciły na krótko do czynnej służby w obronie Ukrainy, przerywając wieloletnią emeryturę w roli pomników/ozdób. Dziś również mamy dla Was coś podobnego, choć być może jeszcze ciekawszego, bo w Lisiczańsku Ukraińcy wykorzystali w podobnym tonie poradziecki czołg T-34-85.

W Lisiczańsku Ukraińcy spróbowali spowolnić ofensywę Rosjan z wykorzystaniem poradzieckiego czołgu T-34-85

Czołgi pamiętające czasy drugiej wojny światowej na szczęście wyszły już z użytku do tego stopnia, że nawet Rosja nie jest na tyle zdesperowana, aby w chwilach niedoboru sprzętu stawiać na takie sprzęty i posyłać swoich żołnierzy na śmierć. Umówmy się – T-34 i jego wersja rozwojowa T-34-85 produkowana od 1944 roku z armatą kalibru 85 mm i pancerzem do 52 mm, byłby dziś na froncie po prostu pancerną trumną dla załogi.

Czytaj też: Rozwój rosyjskich BMP, czyli bojowe wozy piechoty BMP-1, BMP-2 i BMP-3 pod lupą

W ukraińskim mieście Lisiczańsk czołg T-34-85 o numerze taktycznym 227 od 1971 roku był jednak ważnym świadectwem dla tamtejszych mieszkańców. Od tamtego czasu przypominał bowiem moment wyzwolenia miasta podczas II wojny światowej i choć jego użyteczność po tych wszystkich latach spadła praktycznie do zera, zrobił swoje również w walce z Rosyjskim okupantem.

Czytaj też: Polskie Leopardy, czyli najbardziej zaawansowane czołgi w rękach Wojska Polskiego

Nie myślcie jednak, że T-34-85, który jest już zapewne niesprawny zarówno na poziomie uzbrojenia, jak i układu napędowego, przyjął ponownie na swój pokład czołgistów. Został po prostu przyholowany na jedną z dróg w Lisiczańsku przez Ukraińców, którzy wykorzystali go w formie blokady drogowej, co miało spowolnić Rosjan. Ciekawe jest to, że mimo tak bezpośredniego wystawienia go na ryzyko zniszczenia, ten egzemplarz T-34 nie został zniszczony, choć potencjalnie Rosjanie mogli posłać w jego stronę „dla pewności” nawet prosty pocisk przeciwpancerny.

Czytaj też: Poradzieckie systemy Toczka. Opisujemy zestawy rakietowe, które niedawno zyskały wiele uwagi

Trudno wprawdzie mówić w jego przypadku o specjalnie wielkich sukcesach, ale sam fakt, że Ukraińcy wykorzystali pomnik w roli straszaka i blokady, jest przykładem tego, jak historia zatacza koło. Historia, o której pamięć miała już nigdy nie dopuścić do trwającej w Ukrainie wojny. Podobny wydźwięk miało zresztą przegłosowanie ustawy, dzięki której USA zaczęło walczyć z Rosją w ten sam sposób, jak walczyło z Nazistami.