najnowszy rosyjski system przeciwlotniczy S-300, zdjęcie stanowiska 30N6

Tajemnicza ukraińska broń uderzyła ponownie? Miała zabić rosyjskich oficerów i drugich pożegnać z transportem

Niedawno informowaliśmy, jak to ustrzelenie rosyjskiego pojazdu wywołało burzę w komentarzach ze względu na nieznany rodzaj broni. Dziś mamy kontynuację tej historii, choć ciągle bez odpowiedzi, bo najpewniej nie była to ta sama tajemnicza ukraińska broń, ale coś równie ciekawego.

Czym jest ta tajemnicza ukraińska broń? Nikt tego nie wie, ale spekulacji nie brakuje

Poniżej możecie obejrzeć nagranie, które zostało mylnie przeanalizowane przez profil, które je zamieścił. Trudno się temu jednak dziwić, bo charakter tego wystrzału był bardzo podobny do poprzedniego i tylko fragment materiału uchwyconego z drona wyjawił, że był to nie „atak z góry”, a specjalna mina Ukrainy, którą dostarczyły Niemcy. Zresztą, porównajcie sami i patrzcie dokładnie w lewy dolny róg.

Czytaj też: Oto rosyjski BTR-90. Transporter opancerzony, który jest bojowym wozem piechoty

To, co wygląda, jak z pozoru atak z góry, jest tak naprawdę przejawem aktywacji miny DM-22. Tej nie układa się bezpośrednio na drodze, a obok niej i w odpowiedniej odległości tak, aby to przejechanie po specjalnym światłowodzie aktywowało znajdujący się w minie przeciwpancerny pocisk, który uderza w bok pojazdu i to z taką siłą, że jest w stanie przebić nawet czołg na wylot.

Czytaj też: Niemieckie działa przeciwlotnicze Gepard. Ich armaty przeciwlotnicze strzelają do 1100 strzałów na minutę

Powyżej widzimy dokładnie to samo, ale z transporterem w roli głównej, który skończył swoją podróż na linii lasu i w którym podróżowali ponoć rosyjscy oficerowie. Drugiej ciężarówce nie zagroziło nic… ale kierowca nieco źle pokierował pojazdem i finalnie na zakręcie doprowadził do jego wywrócenia na bok.