Etui z AMOLED-em, rekord Guinnessa i AI w słuchawkach. Soundcore ciekawie rozpycha kategorię TWS

Słuchawki TWS dawno przestały być tylko małym dodatkiem do telefonu, ale soundcore idzie o krok dalej i robi coś, co jeszcze niedawno brzmiałoby jak pomysł z działu eksperymentów. Nowe Liberty 5 Pro Max mają etui z ekranem AMOLED i funkcją AI Note-Taker, która pozwala nagrywać spotkania, robić notatki głosowe i później porządkować je w aplikacji. I przyznam, że im dłużej o tym myślę, tym bardziej ciekawi mnie próba naprawy ciągłego gubienia ustaleń, myśli i drobnych spraw, które wypadają z głowy między jednym powiadomieniem a drugim.
Etui z AMOLED-em, rekord Guinnessa i AI w słuchawkach. Soundcore ciekawie rozpycha kategorię TWS

Do Polski trafiają właśnie dwa modele: soundcore Liberty 5 Pro oraz Liberty 5 Pro Max. Oba korzystają z procesora ANKER THUS™ AI Chip, oba stawiają na mocno dopracowane rozmowy głosowe i aktywną redukcję hałasu, ale to wersja Max przyciąga najwięcej uwagi. Nie przez sam ekran w etui, choć ten oczywiście robi pierwsze wrażenie, lecz przez sposób, w jaki soundcore próbuje zamienić słuchawki w małe narzędzie do pracy, nauki i codziennego ogarniania informacji.

Etui z ekranem AMOLED

W soundcore Liberty 5 Pro Max etui dostało dotykowy ekran AMOLED o przekątnej 1,78 cala. Taki dodatek łatwo byłoby uznać za gadżetową pokazówkę, ale w tym przypadku ekran ma być częścią szerszego pomysłu na obsługę słuchawek i notatek. Można z jego poziomu korzystać z funkcji AI Note-Taker, czyli uruchamiać nagrywanie spotkań lub notatek głosowych bez wyciągania telefonu z kieszeni. Po zakończeniu nagrania aplikacja soundcore generuje transkrypcję, rozpoznaje rozmówców oraz wyciąga kluczowe wnioski i zadania do wykonania.

To brzmi zaskakująco praktycznie zwłaszcza wtedy, gdy pomyślę o codzienności złożonej z krótkich rozmów, szybkich ustaleń i spotkań, po których zostaje w głowie ogólne wrażenie, ale giną szczegóły. Nie każdy chce odpalać dyktafon w telefonie, szukać właściwej aplikacji, pamiętać o nazwaniu pliku i później ręcznie przekopywać się przez nagranie. Tutaj cały proces ma być bardziej odruchowy: klik, nagranie, porządkowanie w aplikacji. Oczywiście nadal trzeba pamiętać o zgodzie na nagrywanie i zwykłej kulturze rozmowy, ale sama funkcja wydaje się fajna.

Tańszy model Liberty 5 Pro też ma ekran w etui, ale mniejszy – TFT o przekątnej 0,96 cala. W jego przypadku chodzi bardziej o wygodne sterowanie niż o tworzenie notatek. To rozsądne rozdzielenie serii: wersja Pro wygląda na propozycję dla osób, które chcą mocnych słuchawek do rozmów i muzyki, a Pro Max celuje w tych, którzy traktują słuchawki jak część roboczego zestawu.

Rekord Guinnessa brzmi dobrze, ale ważniejsza jest jakość rozmów w zwykłym hałasie

Soundcore mocno podkreśla, że Liberty 5 Pro uzyskały certyfikat Guinness World Records za najwyższą jakość połączeń głosowych wśród słuchawek TWS w obiektywnym teście G-MOS. Rozmowy przez słuchawki bezprzewodowe bywają świetne w spokojnym pokoju i kompletnie irytujące, gdy w tle pojawia się ulica, peron, biuro albo sklep.

W Liberty 5 Pro zastosowano układ ośmiu mikrofonów i dwa czujniki drgań, które wychwytują fizyczne wibracje czaszki powstające podczas mówienia. Dzięki temu system ma łatwiej oddzielać głos użytkownika od otoczenia.

Mam wrażenie, że producenci słuchawek przez lata zbyt chętnie ścigali się na bas, kodeki i wykresy, a rozmowy traktowali jak dodatek. Tymczasem dla ogromnej grupy użytkowników TWS-y są dziś sprzętem komunikacyjnym równie ważnym jak muzycznym. Słuchamy podcastów, odbieramy telefony, uczestniczymy w wideokonferencjach, nagrywamy wiadomości głosowe. Jeżeli druga strona nie musi co chwilę prosić o powtórzenie zdania, to jest konkretna przewaga.

AI w słuchawkach ma sens wtedy, gdy nie przeszkadza

Oba modele korzystają z procesora ANKER THUS™ AI Chip. To on odpowiada między innymi za funkcje oparte na sztucznej inteligencji, przetwarzanie sygnału i komendy głosowe offline. Soundcore deklaruje obsługę 20 wbudowanych poleceń głosowych bez połączenia z internetem, z czasem reakcji 0,91 sekundy.

Podoba mi się też sam kierunek przetwarzania na urządzeniu. Przy funkcjach głosowych i notatkach coraz częściej pojawiają się pytania o prywatność, więc im mniej zależności od chmury przy podstawowej obsłudze, tym lepiej. Oczywiście przy transkrypcjach i bardziej zaawansowanym porządkowaniu treści nadal warto sprawdzać ustawienia aplikacji i zasady przetwarzania danych, ale sam fakt, że część komend działa offline, jest krokiem w dobrą stronę.

Jak podkreśla Adam Lach, Sales Manager Anker, w nowych modelach Liberty 5 Pro i Liberty 5 Pro Max najważniejsza jest jakość rozmów – także wtedy, gdy użytkownik mówi bardzo cicho albo znajduje się w hałaśliwym otoczeniu. To właśnie tutaj kluczową rolę odgrywa autorski układ THUS™ AI, który pozwala na lokalne przetwarzanie modeli językowych. W praktyce ma to oznaczać skuteczniejsze usuwanie dźwięków tła, wyraźniejszy głos podczas połączeń telefonicznych i lepszą jakość nagrań.

ANC, personalizacja i polska aplikacja

Nowe modele soundcore oferują Adaptive ANC 4.0, czyli aktywną redukcję hałasu analizującą sygnał do 384 000 razy na sekundę i dopasowującą działanie do otoczenia. Tego typu liczby robią wrażenie, ale dla użytkownika liczy się proste pytanie: czy w autobusie, biurze albo samolocie będzie spokojniej. Jeżeli system dobrze radzi sobie zarówno z niskim szumem silników, jak i wyższymi tonami rozmów, może być dużym wsparciem dla osób, które pracują w ruchu albo zwyczajnie potrzebują chwili ciszy.

Do tego dochodzi HearID 5.0, czyli dopasowanie profilu brzmienia do słuchu użytkownika, oraz AI Sound Enhancement, które ma przywracać część szczegółów traconych podczas bezprzewodowej kompresji Bluetooth. Tu warto zachować zdrowy rozsądek, bo żadna funkcja nie zastąpi dobrego źródła dźwięku i dobrze zestrojonych przetworników. Jednocześnie personalizacja brzmienia ma dziś duże znaczenie, bo każdy z nas słyszy trochę inaczej, a uniwersalne ustawienie fabryczne rzadko bywa idealne dla wszystkich.

Bardzo praktycznym detalem jest aplikacja soundcore w języku polskim. Przy prostych słuchawkach można machnąć na to ręką, ale tutaj aplikacja zarządza znacznie większym zakresem funkcji: ANC, komendami, ustawieniami, transkrypcją i wieloma urządzeniami.

Android, Apple i codzienna wygoda bez zamykania się w jednym ekosystemie

Soundcore wyraźnie gra też kartą otwartości. Liberty 5 Pro i Liberty 5 Pro Max obsługują Google Fast Pair, Apple Find My oraz Multipoint z możliwością sparowania aż trzech urządzeń. Można mieć telefon z Androidem, laptopa z Windowsem, służbowy tablet i prywatne urządzenie Apple. Słuchawki, które sprawnie przeskakują między sprzętami, oszczędzają sporo nerwów.

Jak dodaje Adam Lach, najnowsze propozycje soundcore są kierowane przede wszystkim do osób, które dużo przemieszczają się w ciągu dnia – dojeżdżają do pracy komunikacją miejską, rozmawiają w biegu i często korzystają ze słuchawek poza domem. Liberty 5 Pro Max mają być dodatkowo wsparciem dla tych, którzy uczestniczą w wielu spotkaniach i potrzebują pomocy w zapamiętywaniu ustaleń, streszczaniu rozmów oraz porządkowaniu notatek. Sales Manager Anker zwraca też uwagę na funkcję tłumaczenia AI dostępną z poziomu etui, która może przydać się w podróży – zwłaszcza wtedy, gdy trzeba szybko porozumieć się w obcym kraju bez nerwowego szukania odpowiedniej aplikacji w telefonie.

Czas pracy wynosi do 6,5 godziny z włączonym ANC i do 28 godzin razem z etui. Nie są to wartości wyjęte z ekstremalnej tabeli rekordów, ale wystarczą na normalny dzień: dojazdy, kilka rozmów, pracę przy komputerze i wieczorne słuchanie. Odporność IP55 oznacza, że słuchawki powinny poradzić sobie z potem, kurzem i lekkim deszczem, więc nie trzeba traktować ich jak delikatnej biżuterii elektronicznej.

Ceny ustawiają serię w ciekawym miejscu. Liberty 5 Pro kosztują 699 zł i wyglądają na bardziej racjonalny wybór dla osób, które chcą jakości rozmów, ANC, personalizacji i pełnego procesora AI bez dopłacania za najbardziej widowiskowe etui. Liberty 5 Pro Max za 899 zł są z kolei propozycją dla tych, którzy faktycznie widzą dla siebie wartość w ekranie AMOLED i AI Note-Takerze. Różnica 200 zł nie jest symboliczna, ale przy regularnym korzystaniu z notatek głosowych może okazać się uzasadniona.

Nowe Liberty 5 Pro i Liberty 5 Pro Max są ciekawym przykładem tego, jak zmienia się kategoria słuchawek bezprzewodowych. Jeszcze kilka lat temu najważniejsze było to, czy dobrze grają, nie wypadają z uszu i nie rozładowują się po drodze do pracy. Dziś dochodzą rozmowy w hałasie, automatyczne przełączanie między urządzeniami, lokalizowanie etui, komendy offline, redukcja hałasu, personalizacja słuchu i funkcje AI.

Napisane przez

Monika Wojciechowska

Redaktor
Najbliższe są mi tematy związane z technologią, gadżetami, nowoczesnym AGD i motoryzacją. Interesują mnie rozwiązania, które nie tylko dobrze wyglądają na papierze, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort, wygodę i sposób, w jaki korzystamy z technologii na co dzień. Ukończyłam studia dziennikarskie oraz szkolenia z zakresu sztucznej inteligencji. Prywatnie uwielbiam gry i muzykę.