Sonda Słoneczna Parkera leci w kierunku Słońca

Fot. NASA

Rakieta Delta IV-Heavy pierwotnie miała zostać wystrzelona już w sobotę. Jednak z powodu usterki czekała ponad 45 minut na platformie startowej. W efekcie zamknęło się okno czasowe, w którym NASA musiała się zmieścić, aby sonda poleciała w stronę Słońca. W niedzielę na Przylądku Canveral problemów technicznych już nie było i o 9:30 czasu polskiego sonda uniosła się w powietrze przy pomocy trzech silników rakietowych.

Sondzie zajmie około 6 lat zanim dotrze do Słońca. Wcześniej rozpędzi się do prędkości 700 tysięcy kilometrów na godzinę. Aby to osiągnąć wykona tzw. asystę grawitacyjną przy pomocy pola grawitacyjnego Wenus, które nada statkowi kosmicznemu odpowiednią prędkość i kierunek względem Słońca. Sonda Solar Parker Probe to pojazd kosmiczny wielkości samochodu, który został nazwany na cześć amerykańskiego fizyka Eugene’a Parkera. Sam uczony przyglądał się startowi w Stacji Kontroli Lotów im. Johna F. Kennedy’ego. Solar Parker Probe zbliży się do słońca na odległość 46,4 miliona kilometrów i będzie badała aktywność Słońca z miejsca, w którym panuje temperatura 1370 stopni Celsjusza. Aby pojazd nie spłonął w tak ekstremalnej temperaturze, został wyposażony w osłonę termiczną z pianki węglowej i specjalnego kompozytu węglowego, a także pokryty substancją odbijającą promieniowanie słoneczne.

Profesor Eugene Parker oglądał start sondy nazwanej na jego cześć (fot. NASA)