Dodatkowe pliki w numerze 10/2009 ;)

Spojrzyj też na nowe fora


  • Uczestnik
    jogi #612780

    Powyższa wypowiedź jest po prostu niesamowita. Otóż wygląda na to, że jeżeli „szaraczek” wypuści w świat piraty, to jest złym piratem. Trzeba mu dowalić. Co najwyżej można ściągnąć efekty jego działalności, bo przecież „ściągać można”. Ale jeżeli ktoś z redakcji Chipa pośle w świat pirackiego seta, okazuje się, że trzeba redakcji współczuć, a wszelkie informacje „przeciekające” na zewnątrz to jest forma niewdzięcznego „donosu”. Jestem czytelnikiem tego pisma od kilkunastu lat. Pismo osiągnęło okolice dna już jakiś czas temu, ale teraz to jest już kulminacja wszystkiego. Życzę redakcji, aby sprawa zakończyła się z pełną surowością. Nie, nie jest mi przykro z tego powodu. Przykro mi było, gdy zastąpiono profesjonalistów obecną obsadą, która jak widać, nie potrafi nawet dopilnować, aby technomjuzik z torrenta oddzielić od materiałów na DVD.


  • Uczestnik
    jogi #612781

    Oczywiście chodziło o wypowiedź forumowicza „damianwro”.


  • Uczestnik
    wojtekwx #612783

    przeczytaj uważnie ten artykuł… są tam zacytowane wypowiedzi z tego wątku… a że poprzedni wątek na ten temat został usunięty wiem… też dostałem emaila tak, jak Ty…


  • Uczestnik
    jacenty #612793

    to że ktoś w Chipie popełnił błąd nie ulega wątpliwości, ale to, że niektóre stacje telewizyjne znalazły wreszcie coś do rozszarpania i skrupulatnie to wykorzysta też nie ulega wątpliwości, dobrze, że za często nie oglądam TV, bo się normalnie mózg lasuje. oczywiście wszyscy powinni ponieść karę i ponieść konsekwencję. a prawdą jest też to że większość ludzi kradnie, tylko jedni dadzą się złapać a inni nie. a tak na marginesie, wszyscy tak potępiają piractwo, bo jest be (no jest nie ulega to wątpliwości) jak to nie ładnie i że to kradzież, ale jeżeli każdy tutaj co to pisze jest bez winy, to niech rzuci kamieniem, ciekawe ile by tych kamieni poleciało:grin: .


  • Uczestnik
    krzysieks194 #612818

    Kiedy mogę kupić CHIP z płytą, ale nie chcę pirackie pliki?


  • Członek
    archiwum #612819

    Dzięki, Twoja opinia wiele dla mnie znaczy. Skala Kolego, skala. Nie wiem do czego pijesz, bo mojego stosunku względem piractwa nie znasz, ale w porządku. Czym innym jest celowe, zaplanowane piractwo na masową skalą, czym innym „wpadka”. Nie popieram piractwa, ale też nie wysyłałbym na krzesła elektryczne wszystkich, którzy ściągnęli z internetu mp3kę. Szczerze wątpię byś miał czystą kartotekę w tej sprawie. Jeśli się mylę, to wybacz, po prostu jesteś białym krukiem. Nie, nie jest formą niewdzięcznego donosu, lecz totalnej hipokryzji.


  • Uczestnik
    jogi #612827

    Skala? No właśnie…skala. Pogadajmy o skali obecnego problemu Chipa: kilkadziesiąt/kilkaset [?] tysięcy płyt z pirackimi materiałami. No, tak. Chyba nie dociera, że problem jest dosyć „duży”. To co teraz będzie z „Cyberkryminalnymi”? Co będzie ze współpracującym prawnikiem? Dyskusjami na temat piractwa? To tak a propos twojej „hipokryzji”. Może tak w ogóle to się spytamy Kasi Nosowskiej (zdaje się, że jest w ‚secie’) co myśli na temat skali tego wydarzenia? Tak więc, dalej jestem oczarowany „klubem wzajemnej adoracji redakcji” – bo chyba coś takiego istnieje.


  • Uczestnik
    takashi #612828

    lepiej się ciesz że nowej płyty kazika nie było bo wówczas byłby syf na całego….


  • Członek
    archiwum #612833

    Nie chce mi się bawić w adwokata diabła, na forum jestem od niedawna i niespecjalnie zdążyłem zauważyć antypiracką nagonkę, ale wydaje mi się, że musiała Cię bardzo boleć, skoro przy pierwszej (i pewnie ostatniej) okazji próbujesz aż tak sobie ulżyć. Może faktycznie przesadziłem z rozejściem po kościach – to wycofuję. Ale nie popadajmy w paranoję.


  • Uczestnik
    jacenty #612837

    nie rozumiem w którym momencie stwierdziłeś istnienie tegoż klubu, czyżbym czegoś nie doczytał w tym temacie, bo jakoś nie odczułem, żeby ktoś bronił Chipa. ale przez bezmyślność jednego człowieka pewnie cała redakcja będzie miała przez to po głowie, chociażby przez telewizyjne hieny, które czekają na takie kwiatki, a to się odbija na renomie czasopisma. inaczej mówiąc, to nie finansowy wymiar kary będzie tu najbardziej dotkliwy, ale pewnego rodzaju napiętnowanie z którym redakcja będzie się musiała przez jakiś czas męczyć i ustosunkować do tego.


  • Uczestnik
    jogi #612843

    Przyznam się, że „mój” „klub” to coś szerszego, niż ta wpadka. Jak wyżej pisałem, czytam Chipa od kilkunastu lat. Widzę wzloty i upadki. Ostatnio było dużo tych drugich. Kiedyś dla ‚jaj’ chciałem policzyć, ile jest niedomówień, lub błędów, na kilku stronach magazynu – stronach z artykułami opisującymi takie zagadnienia, które akurat nie są mi obce i mogę być swoich opinii pewien w 100%. Przestałem liczyć, kiedy na chyba czterech stronach liczba wpadek zrobiła się dwucyfrowa. Potem zaś czytam sobie „listy do redakcji” słodzące jak „105% cukru w cukrze”. Potem czytam wypowiedzi na forum. I „stąd” ten klub proszę Państwa. Obecna sprawa jest poważna. Powiedzmy sobie wprost: to jest kolejna sytuacja, kiedy widać poziom kompetencji redakcji. Tym razem jednak problemy z tym związane są nieporównanie większe, niż zwykłe „błędy” w testach. Oczywiście że „bonus” nie był zamierzony. Ale proszę Państwa, „bonus” to około 1.9 gigabajta danych. Malusio, co? Ciężko zauważyć, nie? Ciekaw jestem treści numeru następnego. Czy obok listów do redakcji w stylu „Super test! Kocham Was!” będziemy mieli jakiś komentarz do tej nieciekawej sytuacji. Czy „próbuję sobie ulżyć”? Hmm….szkoda mi po prostu tego, czym był Chip kiedyś. Ale to może znak czasów. Obecnie by to nie „przejszlo„.


  • Uczestnik
    wojtekwx #612856

    listy piszą czytelnicy i to do nich można mieć „pretensje” o ich treść… kto wrzucił te pliki i kto nie dopilnował też pewnie jest wyjaśniane… nie ma co kruszyć kopii… bo o tej sprawie rozpisuje się nie tylko nasze forum… słowa wyjaśnienia też na pewno będą… skąd to wiem? ja tylko napisałem w poprzednim wątku na ten temat i dostałem emaila od pana redaktora naczelnego wyjaśniającego co się dzieje w tej sprawie…


  • Członek
    archiwum #612890

    A może to popyt rodzi podaż. Jacy odbiorcy, taki poziom? Nie ujmując nikomu oczywiście, choć nie jest tajemnicą Poliszynela spadek myślenia wśród społeczeństwa. Nie mam aż takiego doświadczenia, by móc wdać się w polemikę, zatem pozostaje mi zrozumieć Twój (uzasadniony) żal. Wszystko się zmienia, niekoniecznie na lepsze.


  • Uczestnik
    wojtekwx #612915

    wczoraj można było znaleźć wypowiedzi wydawcy na ten temat: http://di.com.pl/news/28841,0,CHIP_i_pirackie_pliki_na_DVD_-_co_grozi_wydawcy.html dziś, jak się można dowiedzieć nakład gazety zostaje wycofany ze sprzedaży: http://di.com.pl/news/28859,0,Wydawca_CHIP-a_wycofuje_naklad_ze_sprzedazy.html


  • Uczestnik
    jacenty #612921

    rozbawił mnie teks Rafała Ciska o możliwych konsekwencjach dla nabywcy Chipa z trefną płytą DVD:D, niby jak można mi udowodnić, że nabyłem Chipa z płytą w celu czerpania z tego korzyści? jakich korzyści? ja kupuję Chipa dla jego zawartości a nie dla płyty, już kiedyś pisałem, że zdarza mi się nie przeglądać płyty Chipa, a zatem jeżeli mam z tego jakąś korzyść to intelektualną. więc ten przepis jest durny i trudny do udowodnienia, i tylko dowodzi bezsensowności niektórych przepisów dotyczących piractwa. pójdźmy dalej – kupujesz grę oryginalną, na płycie znajduje się zawartość, której nie powinno być i teraz jak ja mam udowodnić, że nie nabyłem gry w celu czerpania korzyści oraz jak sąd ma mi udowodnić, że nabyłem grę w celu czerpania domniemanej korzyści, toż to paranoja prawna jakaś:D. co prawda pan Cisek nadmienia o tym, trudno udowodnić takie działanie, ale jeśli jakiś prokurator, albo prawnicy poszkodowanego będą uparci to… dobra kończę pisać na ten temat bo mi coś drenuje mózg jak o tym myślę.

Przeglądasz 15 wpisów - od 16 do 30 (z 36)

Musisz być zalogowany, aby pisać odpowiedzi.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.