Dla kogo i dlaczego Linuks?

Spojrzyj też na nowe fora

    • Uczestnik
      cybertechnika #518232

      po części masz racje:)

    • Uczestnik
      cybertechnika #638181

      Od czasu powstania Linuksa panuje o nim opinia, że jest tylko dla administratorów, na sewery i dla ludzi lekkko mówiąc nienormalnych. Ale czy naprawdę tak jest? Oczywiście, że nie. Chciałbym zebrać tu opinie dlaczego Linuks jest bardzo dobrym systemem dla każdego (nie będę udowadniał jego wyższości, bo i tak jest najpelszy:P). Zacznę może od argumentu przytaczanego przez nieuków – darmowy. Ale dlaczego darmowy? Bo owtarty, czyli każdy może robić z nim co chce, może go ulepszać, analizować, ściągać źródła… Dzięki temu można zgłosić błąd lub samemu go naprawić co spowoduje jego rozwój. To znowu spowoduje poprawę środowiska pracy dla wszystkich.

      Przy odpowiednio dużej liczbie patrzących oczu każdy błąd jest niegroźny.

    • Uczestnik
      PB #638183

      Nie jest dla każdego. I kropka. Tak jak rewolwer nie jest dla każdego, albo samochód z ręczną skrzynią biegów. Są nawet ludzie, którzy nie powinni w ogóle dotykać komputerów. Dlaczego nieuków? Skoro jest to prawdziwy argument, to w jaki sposób czy oni on z dyskutanta nieuka?

      Przy odpowiednio dużej liczbie patrzących oczu każdy błąd jest niegroźny.

      Nie wiem, z czego to cytat, ale chyba nie jest do końca prawdziwy. I lekko mija się z istotą rzeczy. Zauważ, że na błędy Windowsa patrzy 1-2 miliardów ludzi. I jego błędy są koszmarnie groźne. Tak, wiem, że o co innego Ci chodziło, ale cytat tego nie precyzuje. Bezpieczeństwo Linuksa bierze się z wielu rzeczy, a ich źródłem jest filozofia Uniksa. Jedna rzecz do jednego celu. Brak kombajnów. Możliwość łączenia zadań w potoki. Wszystko jest plikiem. Żadnej binarnej konfiguracji. Na przeciwnym biegunie jest filozofia Windows – jak najwięcej w jednym worku. Wszystko maksymalnie zamknięte i kompletne. Żadnej rozszerzalności. Jedyny dostęp do funkcji poprzez GUI. Ma być „łatwo” do porzygania. Nawet, jeśli w efekcie łatwo nie jest.

    • Uczestnik
      cybertechnika #638184

      pomijam ludzi, którzy nie powinni dotykać komputera. dobry w sensie, że każdy może na nim pracować. a nie, jak niektórzy sądzą tylko dla elity. argument, jak argument, ale darmowość jest tylko pośrednią cechą. większość uważa, że linuks jest darmowy i tyle. czynienie linuksa darmowym jest w pewnym sensie obrazą. Linuks powstał na licencji Gnu Public Licens, a nie freeware. Linuks jest otwarty chodzi O BŁĄD W KODZIE (OWE OCZY MAJĄ PATRZEĆ NA KOD) – TO CHYBA OCZYWISTE

    • Uczestnik
      marmistrz #638189

      Jest dla każdego, kto jako tako umie obsłużyć komputer… Nie musi być super komputerowcem ale też nie 100% n00bem. Też zależy jaka dystrybucja: Ubuntu to distro dla każdego, ale deb już nie… Sam na prośbe znajomego zainstalowałem jego córce ostatnie Ubuntu i sami mówią, że system łatwy i nie narzekają! Może ciężko zainstalować adobeair czy jakiś inny program ale cała reszta jest w reposach! Zgadzam się z PB. Ten argument jest najprostszy więc przytacza go wielu laików, ale to nie oznacza że każdy to go używa jest laikiem. Co jest bezpieczeństwem Linuksa: po pierwsze uprawnienia: defense in depth… Żeby odpalić plik, trzeba go zchmodować a na to trzeba być userem, który go stworzył albo rootem.. Po drugie: dostęp do systemu po haśle. Po trzecie: nie opłaca się robić wirusów na Linuksa A Ubuntu jest mostem między Win a Unixem: mamy dualizm interfejsów: stricte okienkowy i konsolki

    • Uczestnik
      cybertechnika #638199

      Marcinie! ubuntu jest tylko dystrybucją, która ma okienka. jak na unixa wgram gnome’a z unity to będzie to dokładnie to samo. nie ma mowy oż adnym mostku łączącym – te 2 systemy nie mają z sobą nic wspólnego!!! ubuntu jest systemem kiepskim – autorzy nie widzą granicy, pomiędzy prostotą, a głupotą. a zwłaszcza root w ubuntu pokazuje debilizm. każda dystrybucja może być fajna, lecz tak faktycznie różnią się zainstalowanym oprogramowaniem, menedźerem pakietów i konfiguracją. co do debiana: jest to system bardzo prosty w obsłudze (o ile wiesz, co chcesz zrobić) a w ubuntu nic nie można znaleźć, unity to porażka i jest bardzo niestabilne (2h pracy = 17 wywaleń unity + dead całego X.org’a) uprawnienia do wykonywania: cóż, w SuSE mżna to ominąć. używanie root’a jest normalną czynnością, większość plików wykonywalnych MA JUŻ UUTIONĄ FLAGĘ +X, a skrypty są wykonywalne tak, czy inaczej. dostęp do systemu po haśle: można to wyłączyć w 30 sekund i autologować się na root’a. w wiwndows też jest coś takiego jak hasło:P na Linuksa nie, ale na ubuntu robią Co do „dualizmu interfejsów”: słyszałem to już gdzieś… a no tak w pewnej pracowni… zadam takie pytanie: jak na debiana wgram unity, to co? nie będzie to samo? będzie! konsola jest wszędzie, a nawetw Windows, czy mac os x.

    • Uczestnik
      svider #638203

      Na początku napisze dla czego tak nie jest. Bo panuje teraz taki stereotyp. Linux od samego początku był silnie związany z serwerami i zwykły człowiek nie potrafił często sobie z tym poradzić więc instalował coś innego czyli windowsa i już tak zostało. Teraz tak na pół serio pół żartem. Ja sądzę że jest to także panujący stereotyp, że np: instalacja linuxa jest głupotą, że Linux jest trudny, że Linux to darmowy badziew. Lecz nie tylko np: gdy na Komunie Świętą kupuje się dziecku komputer to kupuje się od razu z zainstalowanym Windowsem a dlaczego? Bo osoby kupujące taki prezent często mają bardzo ograniczone pole manewru, kupują rzecz którą jest już sprawdzoną lub kupują PC z już zainstalowanym Windowsem. Można przecież go usunąć ale po co skoro linuxa można doinstalować obok windowsa! Więc jak dziecko słyszy o linuxie i pyta się rodziców dlaczego nie ma linuxa a ma windowsa to rodzice szukają odpowiedzi: i mówią np: windows jest lepszy albo linux jest zbyt trudny (często nie znając odpowiedzi). A gdy dzieciak już trochę dorośnie i spyta sie rodziców czy może zainstalować linuxa to rodzice nie pozwalają mówiąc że zepsuje komputer. Więc jak wszyscy mają mieć zdanie że linux jest dla większego grona odbiorców? Nie bierzcie tego tak na serio:D Dla czego jest dobry?? Bo wciąż prace nad nim trwają i trwać będą, bez względu co się stanie, wciąż tworzone są nowe „patenty”, funkcje dzięki czemu linux czasem wyróżnia się innowacyjnością. Większość dystrybucji linuxa z czasem modyfikowano, a całe te modyfikacje nabrały takich szybkości że ilością modyfikacji w czasie np 1 roku przerastają nawet windowsa dzięki czemu z serii na serię jest coraz lepiej (no może nie zawsze zawiodłem się unity na ubuntu całe szczęście korzystam z fedory i czasem windowsa:D).

    • Uczestnik
      ruth #638206

      Ja jako baba powiem po pierwsze, że Linux jest po prostu ładny. Możliwości konfiguracji są naprawdę duże. Jest to ważki argument, i na tym polu każdy, absolutnie każdy może coś znaleźć dla siebie. Linux nie jest dla każdego. Gry kupione w sklepie nie działają i aby cokolwiek zainstalować nie pomaga klikanie w „setup.exe”. To wystarczające powody. Darmowość Linuksów jest śmiesznym argumentem gdy tak łatwo mieć „darmowego” Windowsa. Osobiście przez kilka lat używałam płatnej dystrybucji. Zresztą jestem całkowicie przeciwna traktowaniu darmowości jako obrazy. Darmowo mamy masę rzeczy z dorobku cywilizacyjnego człowieka z których możemy korzystać wszyscy i na ich kanwie możemy tworzyć dalsze nowe i piękne rzeczy. Cały postęp ludzkości od kościanej pałki po kosmiczny statek to zapożyczenia i korzystanie z dorobku poprzedników. Dopiero w minionym wieku zaczęto handlować naturalnym dotychczas prawem do korzystania z czyichś pomysłów. Doszło do tego, że niektórzy handlarze chcieliby sprzedać wszystko, każde słowo Goethego czy Balzaca. Naprawdę nie ma się czego wstydzić, nie za darmowość i ogólną dostępność kodu kernela Linux. Na problem wykonywalności pliku trzeba spojrzeć z właściwej perspektywy. Historycznie biorąc nienormalną rzeczą jest klasyfikowanie wykonywalności po rozszerzeniu. Taka jest niestety prawda choć niektórzy będą tym może zdziwieni lub będą bagatelizować, co nie zmienia faktu, iż powiązanie wykonywalności z systemem plików lokalnej maszyny jest zdecydowanie lepszym pomysłem. Kto tego nie rozumie niech weźmie dowolny plik.sh z atrybutem wykonywalności i przeniesie go na pendraka z FAT-em, a następnie przeniesie jeszcze raz na linuksowy system plików i sprawdzi atrybuty. Co do możliwości ominięcia tego czy owego w SuSE to radzę czasem pogrzebać w ustawieniach systemowych i restrykcji dla systemu plików, można dojść do paranoicznych obostrzeń. Można dodatkowo każdą używaną na co dzień aplikację „obudować” Apparmorem, dobudować IPS czy coś takiego i później męczyć się z tym. Sama mam pewne niespodzianki dla „gości” lecz nie dajmy się zwariować. Używam na co dzień i z wyboru Linuksa, bo jestem troszkę leniwa;-) , i nie lubię grzebać w komputerze. To ma po prostu działać od pierwszej instalacji do następnego nowego wydania, które będzie godne zainteresowania. Nagderałam już nie raz na Ubuntu i dzisiaj mu odpuszczę:-D.

    • Uczestnik
      trurl #638209

      Witajcie! W pierwszych słowach, ukłony dla mej ulubionej linuksowej Czarodziejki na tym forum,czyli Ruth. Jak zazwyczaj powiem, że nie obchodzi mnie czego kto używa jako os-U, ale dodam „Czemu nie Pingwina?” Z tego,że jest za tkzw „free” , protagoniści MS zrobili zarzut,że właśnie po temu tego nie może być dobry- a jest dobry. No to ja się zapytam, a czy platny Win jest dobry? Pytanie pozostawię bez odpowiedzi. A czemu Linux 1.Stabilny 2.Prosty 3.Logiczny 4.Skalowalny 5.Ładny/elegancki 6. I to by było z grubsza na tyle. Kłoni się nieco zwariowany zwolennik „wolnego” oprogramowania -czyli Trurl PS. Typ distro (dystrybucji) nie ma większego znaczenia. T.

    • Uczestnik
      marmistrz #638210

      Danielu, nie rozumiesz o co mi chodzi: na Ubuntu mamy Gnome’a wgranego wraz z aplikacjami np. „Hardware Drivers” co baaardzo ułatwia instalację driverów Nie ma systemu idealnego, były kiepskie wersje każdego systemu. Że Unity w 11.04 to głupota: zgadzam się. Jednak classic-gnome jest świetny. Co do roota: sprawa idealna: ktoś kto nie zna się, nie rozwali systemu, ktoś kto chce roota, odblokuje go sobie przez konsolkę. Która w Ubuntu jest o wiele łatwiejsza: zaczynając (w twoim ukochanym SuSE) od ifupa na defaulcie do internetu przez instalację driverów nvidii kończąc na masakrze z reposami Deb-a nie próbowałem, będę stawiał w wakacje na triple boocie\\ Mi Ubuntu chodzi bardzo stabilnie (z Unity w ogóle nie korzystam), nie wywaliło mi się on od 1,5 miesięca (musiałem reinstalować bo coś w systemie namieszałem:D ) Hmmmm… ja jakoś wszystko znajduję, może to jest kwestia twojego uprzedzenia do Ubuntu… Pamiętaj, że sam zainstalowałeś mi Ubuntu 10.04RC!!! A teraz się na Ubu obraziłeś:D Na Ubuntu też mamy takie coś jak umask. Ja na codzień korzystam z roota a używam Ubuntu. Jak chcę to mogę dać uprawnienia -rwxrwxrwx (777) a mogę też ———- (000) (nie jest to inteligentne ale mogę) i wszystko przy tworzeniu pliku Na Ubuntu też można wchodzić na roota… A na przykład na SuSE ciągle musiałem wklepywać passwd przy montowaniu partycji Co robią? Poza tym każdy powie ci, że Ubuntu to też Linuks Ale na Ubu masz wszelkie aplikację ułatwiające konf. ale i też 6 tty! Nie będzie to samo. Wgrasz „jockey-gtk”? zanim to wszystko wgrasz…. Co do konsoli: na Windzie konsola jest straszna, na Mac OS X niby jest bash, ale za to GUI to jedna wielka Teksańska Masakra piłą mechaniczną… 5 minut próbowałem przejść do innego okna, a w Finderze nie mogłem skopiować albumu do folderu „.sounds” na moją N900. Mac to MASAKRA! A przy bashu jakieś dziwadła wyłaziły….

    • Uczestnik
      cybertechnika #638273

      co wklepywania hasła pod SuSE: tam jest taka opcja zapamiętaj hasło, albo w Yast2 jest opcja: zezwalaj na montowanie użytkownikom. wczoraj chciałem zrobić eksperyment: ostatnia szansa dla ubuntu: wgrałem, zasugerowało mi sterowniki, myślę – niech mu będzie zainstaluję, każe zrestartować (nie zopiniuję stopnia użytecznosci mojego 22″ monitora na D-Sub razem z ubu), i… xorg fault! no cóż, jeśli byłś tak upoarty, ze stawiałeś Maca to gratuluję… openSuSE 12.1 M2 eliminuje już większość dziolągów z 11.4, a z KDE nareszcie mogę korzystać (kwestia obsługi NVidii). ###### wracając do głównego tematu ######## Linuks ma też sporą społeczność, a co za tym idzie ogromne wsparcie techniczne. jeśli ktoś nie wie jak wgrać Linuksa to wchodzi na jakąkolwiek stronę i już wie. w dzisiejszych czasach nie występują już tekstowe instalatory (ostatni, jaki widziałem był w ubu beta, rok temu)

    • Uczestnik
      ruth #638326

      Problem z nVidią w susełku? Cóż to za dziwoląg ta karta. Może nieopatrznie zainstalowałeś sterowniki nouveau ? Tychże podobnie jak pulse nie należy instalować dla spokoju ducha;-).

    • Uczestnik
      marmistrz #638329

      U mnie z nVidią też była masakra. – instalowałem domyślne wg instrukcje ze strony nVidii Co do YAST-a i hasła – u mnie nie działało Danielu, pamiętaj że nazwy jak Ubuntu, Gnome, Unity, Debian to NAZWY WŁASNE I PISZE SIĘ JE Z DUŻEJ LITERY:)

    • Uczestnik
      ruth #638343

      Jeżeli ktoś bardzo „lubi” to można wedle instrukcji lecz znacznie prościej i wygodniej można to zrobić za pomocą repozytorium ftp://download.nvidia.com/opensuse/11.x/ nVidii. Po dodaniu repozytorium w YaST-ie trzeba tylko zaptaszkować sterownik nVidii przy wyborze pakietów do zainstalowania i kliknąć Akceptuj. To wszystko jest podane na stronach openSUSE. Podobnie należy tylko zaptaszkować Zapamiętaj hasło za pierwszym razem gdy system zapyta się o nasze uprawnienia do działań z uprawnieniami root-a. To działa odkąd zostało wprowadzone, kiedy? – nie pamiętam. Trzeba zaznaczyć, iż takie uprawnienie jest czasowe i nie działa po wylogowaniu i ponownym zalogowaniu się użytkownika.

    • Uczestnik
      svider #639007

      co do nvidi to duże zmiany nastąpiły w fedorze na lepsze oczywiście nie ma jeszcze ideału

Przeglądasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 76)
  • Musisz być zalogowany, aby pisać odpowiedzi.
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.