Test QNAP TS-231

Marki QNAP czytelnikom Chip-a przedstawiać nie trzeba. Dziś prezentujemy recenzję popularnego serwera przeznaczonego do zastosowań domowych i dla małych firm.

Urządzenia marki QNAP znane są z niezawodności i bogatej funkcjonalności. Niejednokrotnie na naszych łamach prezentowaliśmy zarówno rozwiązania przeznaczone dla użytkowników domowych i małych firm, jak też bardziej rozbudowane modele dla SMB. Dziś prezentujemy TS-231 – dwukieszeniowy serwer NAS do podstawowych zastosowań. Za przetwarzanie danych odpowiada dwurdzeniowy układ marki Freescale z rdzeniami Cortex-A9 taktowanymi z częstotliwością 1,2 GHz. Wbudowana pamięć operacyjna jest niewielka – zaledwie 512 MB, ale wystarcza do zapewnienia niezłej wydajności (104,5 MB/s – odczyt, 94,3 MB/s – zapis).

Co ciekawe TS-231 dysponuje dwoma gigabitowymi portami Ethernet, choć konfiguracja taka zwykle kojarzona jest ze sprzętem droższym, przeznaczonym do złożonych rozwiązań. Zastosowanie dwóch interfejsów LAN może być różnorakie, od agregacji w celu zapewnienia wyższej wydajności, po zastosowanie dodatkowego złącza jako zapasowego w przypadku awarii podstawowego. Można też udostępnić zasoby urządzenia w dwóch niezależnych sieciach. Rozbudowane oprogramowanie QNAP-a umożliwia precyzyjne określenie, które z elementów (aplikacji, katalogów itp.) będą osiągalne z poziomu danej sieci. Podłączając urządzenie jednocześnie przez dwa porty LAN nie spodziewajmy się dwukrotnie wyższych szybkości. Zarówno odczyt jak i zapis danych będzie wyższy o kilkanaście procent – dużych zysków z wykorzystania agregacji portów można oczekiwać po mocniejszych NAS-ach.

Pod względem głośności działania (podczas odczytu danych) TS-231 plasuje się po środku stawki, nie odbiegając znacząco w żadną ze stron. Oznacza to że będzie słyszalny podczas dostępu do danych, ale poziom generowanego przezeń szumu nie będzie irytujący. Wartość 1,8 sona to średnia, jaką utrzymuje wiele urządzeń w teście. Podobnie rzecz się ma w trybie jałowym i podczas czuwania – odpowiednio 0,8 i 0,6 sona to wyniki dobre, choć należy pamiętać, że jest wiele modeli, które działają ciszej, choćby starszy model TS-251 lub są całkiem bezgłośne (podczas czuwania), jak np. Synology DS213j.

Zużycie energii przez TS-231, podobnie jak głośność, można porównać z innymi produktami o zbliżonej wydajności. Zarówno HS-251 jak i DS213j potrzebują podczas odczytu około 18,5 wata. Bardziej wydajne modele, jak Synology DS713+ czy QNAP TS-269L zużywają w granicach 30 watów. Z drugiej strony niewielki, ale też znacznie mniej funkcjonalny Buffalo LinkStation potrzebuje niecałe 10 watów.

Możliwości konfiguracji jakie daje zainstalowany na serwerze QTS 4.1.3 są ogromne i zdecydowanie przewyższają wymagania większości użytkowników domowych czy małych firm. I tak już funkcjonalność urządzenia dopiero co wyjętego z pudełka można rozszerzać niemal bez ograniczeń dzięki dostępnym paczkom oprogramowania pobieranym z repozytorium producenta. Dodatkowo wokół QNAP-a działa bardzo rozbudowana społeczność również tworząca dodatki. Podobnie jak w przypadku Synology bardziej zaawansowani użytkownicy mogą stworzyć i zainstalować własne aplikacje, zwłaszcza że uzyskanie pełnego dostępu do systemu plików przez SSH sprowadza się do włączenia odpowiedniej opcji w QTS.

Bezpieczeństwo danych ważne jest nie tylko w firmach, użytkownicy domowi również oczekują rozwiązań umożliwiających pewne zabezpieczenie plików. QNAP dostarcza wielu opcji backupu danych, zarówno lokalnie jak i w chmurze. Wśród nich są opcje umożliwiające kopię danych zewnętrznych na NAS, a także backup z NAS-a do innego serwera czy też do chmury. Nie zabrakło też najprostszej opcji jaką jest kopia na dysk zewnętrzny.

Jedną z głównych zalet stosowania serwera NAS w domu jest możliwość dostępu do danych z dowolnego miejsca. Aplikacja Qsync daje użytkownikom serwera możliwość łatwej synchronizacji plików na wielu urządzeniach. Mechanizm jej działania jest podobny jak w przypadku Dropboxa, z tą różnicą, że dane znajdują się na naszym prywatnym serwerze, a nie w bliżej nieokreślonej lokalizacji w chmurze. Ten fakt ma też ogromne znaczenie dla firm, które nie chcą, by ich dane przechowywane były na zewnętrznych serwerach.

Pewnym mankamentem QNAP-a mogą okazać się niedokładne tłumaczenia interfejsu na język polski oraz brak wyjaśnienia niektórych opcji konfiguracyjnych. Mniej doświadczeni użytkownicy mogą się z początku pogubić. Jak widać na powyższych zrzutach ekranu, producent stara się uczynić interfejs jak najbardziej przyjaznym dla użytkownika, jednak przy tak rozbudowanej funkcjonalności, niektóre elementy nie są ze sobą do końca spójne graficznie. „Menadżer pamięci” ma nieco inną kolorystykę niż „Panel sterowania”, jeszcze inaczej wygląda wysuwająca się z boku ekranu konsola zawierająca główne informacje o systemie. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku Synology, Asustora, WD czy innych producentów, do panelu zarządzania QNAP-a trzeba przywyknąć. Po dłuższym obcowaniu z nim będziemy w stanie dotrzeć do większości opcji niemal na pamięć.

Zaletą QNAP-a jest rozbudowana bardziej niż w większości urządzeń konkurencyjnych przystawka „Status systemu”. Umożliwia ona monitorowanie obciążenia dysków, pamięci czy procesora i pozwala stwierdzić, czy NAS jest nadal w stanie sprostać naszym wymaganiom, czy też powinniśmy pomyśleć o przesiadce na model o wyższej wydajności.

PROCESORFreescale ARM Cortex-A9 1,2 GHz (dwurdzeniowy)
PAMIĘĆ RAM512 MB
WBUDOWANY DYSKnie (maks. 2x 2,5″/3,5″ HDD/SSD)

MOŻLIWA KONFIGURACJA

WOLUMINU

pojedynczy, JBOD, RAID 0, 1
PORTY LAN2x Gigabit Ethernet (RJ-45)
PORTY (USB 3.0 / USB 2.0 / ESATA)3 / 0 / 1
SERWER SMB/FTP/WEB/POCZTY/DRUKU/UPNPtak/tak/tak/tak/tak/tak
WYMIARY (WYS. × SZER.× DŁ.) / MASA168,5×102×225 mm / 2,32 kg
INFOwww.qnap.com
CENA980 zł