Czarne chmury nad Teslą Elona Muska?

Fot. Tesla
Według specjalistów z banku inwestycyjnego Jefferies, akcje Tesli w ciągu najbliższych 12 miesięcy czeka nawet 27-procentowy spadek. Firma dopiero za 3 lata ma zacząć przynosić zysk.

Giełdowa wycena Tesli od początku roku wzrosła o 83 procent. W tym samym czasie indeks giełdowy S&P 500 poszedł w górę tylko o 12 procent. Analitycy przewidują jednak, że w najbliższych latach przedsiębiorstwo Elona Muska czekają poważne kłopoty. Sceptycy twierdzą, że Tesla nie wytrzyma konkurencji z dużymi koncernami, które również zaczęły bardzo mocno inwestować w auta elektryczne. Co wyraźnie widać na trwających właśnie targach motoryzacyjnych we Frankfurcie, które kilka dni temu w CHIP-ie relacjonowaliśmy. Produkcję aut na prąd rozwijają intensywnie m.in. Mercedes, Volkswagen i Opel.

Model 3 to samochód elektryczny ze średniej półki cenowej (fot. Steve Jurvetson)

Według Philippe’a Honchosa, do 2020 roku Tesla nie powtórzy świetnych wyników z 2016. Wszystko przez rosnące ceny materiałów do produkcji baterii. Gigafabryka Tesli wytwarzająca własne baterie ma być ukończona dopiero za dwa lata. Wtedy też firma powinna zacząć osiągać zysk. Do tego czasu, według analityka, cena za akcję Tesli spadnie z rekordowych 379 dolarów do 280. To zdecydowanie mniej niż prognozowane dotąd 333 dolary za akcję.

Autonomiczne ciężarówki Tesli (fot. Tesla)

Jeszcze w tym roku przedsiębiorstwo ma zacząć sprzedawać autonomiczne ciężarówki. Tesla skupia się jednak teraz na produkcji osobowego Modelu 3, swojego najtańszego auta elektrycznego. Ceny samochodu na amerykańskim rynku zaczynają się od 35 tysięcy dolarów (125 tysięcy złotych), co jak na auto tej klasy jest atrakcyjną ofertą. Firma inwestuje też w stacje ładowania w USA i w Europie. | CHIP

Źródło: Business Insider