DeepSearch: nowa wyszukiwarka szanująca prywatność

Opracowano zupełnie nową wyszukiwarkę internetową, której "nie obchodzi" kim jesteś, skąd pochodzisz, co kupujesz w sieci itp. DeepSearch jest rozwiązaniem działającym zupełnie niezależnie od takich potentatów jak Google czy Bing.

Czy DeepSearch może być alternatywą dla Google, szanując prywatność użytkowników? Nowa wyszukiwarka powstała w ramach projektu o nazwie TSignal to projekt bazujący na sztucznej inteligencji i – zgodnie z informacjami zespołu stojącego za opracowaniem DeepSearch – nie gromadzący żadnych danych na temat korzystających z DeepSearch użytkowników.

Najpopularniejsza wyszukiwarka świata – Google – ma to do siebie, że nie tylko zwraca wyniki wyszukiwań adekwatne do zapytania użytkownika, ale również bardzo „interesuje się” wszelkimi danymi na temat samych użytkowników. Osoby, które chciały przeszukiwać internet, a jednocześnie nie chciały by wyszukiwarka gromadziła dane na temat wyszukiwanych przez nich fraz miały dotychczas alternatywę w postaci dość popularnej wyszukiwarki DuckDuckGo. Jednak DuckDuckGo jest w istocie nakładką na istniejące mechanizmy w takim sensie, że DuckDuckGo korzysta z API wyszukiwarek Google lub Bing.

DeepSearch jest całkowicie odmiennym rozwiązaniem. Zespół TSignal zbudował wyszukiwarkę całkowicie od zera z pominięciem jakichkolwiek powiązań z Google, czy Bingiem. DeepSearch dysponuje własnym, niezależnym od innych rozwiązań silnikiem wyszukiwania, mechanizmem indeksowania, algorytmami ustalającymi ranking skanowanych stron itp. DeepSearch zindeksował już ponad 4 miliardy stron, a w planach twórców tego rozwiązania jest zindeksowanie 100 miliardów w ciągu najbliższych miesięcy.

wyszukiwarka deepsearch
DeepSearch na obecnym etapie (wersja alpha) to – dla polskiego internauty – wyłącznie ciekawostka. Użyteczność w przeszukiwaniu polskiej Sieci jest praktycznie żadna  (fot. CHIP)

Jednak dopóki liczba zindeksowanych stron nie będzie znacząco większa, użyteczność DeepSearch dla polskiego użytkownika jest mocno ograniczona. Jak sprawdziliśmy, mechanizm na obecnym etapie jest znacznie mniej skuteczny niż Google, czy nawet Bing. Nowa wyszukiwarka „nie zna” języka polskiego, nie zwraca w ogóle zapytań w naszym języku i – jak zdołaliśmy się zorientować – nie zindeksowała jeszcze polskojęzycznych stron. Na zapytania nawiązujące do serwisów funkcjonujących w naszym kraju najczęściej zwraca wyniki bardzo luźno powiązane lub wręcz wcale nie związane z wyszukiwaną frazą.

Projekt powstaje jako przeciwwaga dla wyszukiwarek mocno ingerujących w prywatność użytkowników, takich jak Google, Bing, czy mało u nas znany, ale niezwykle popularny za naszą wschodnią granicą Yandex. Jednak aktualnie dostępna wersja alpha DeepSearch w żadnym razie nie może równać się skutecznością z wymienionymi potentatami. Czas pokaże czy DeepSearch stanie się rozsądną alternatywą dla tych, którzy dbają o prywatność podczas korzystania z internetu. | CHIP