ThinkStation P720 i P920 – dwie nowe stacje robocze Lenovo

Fot. Lenovo
Lenovo rozszerza swoją ofertę komputerów do zadań specjalnych. W nowych komputerach znajdą się najnowsze procesory Intel Xeon.

Lenovo ThinkStation to seria do zadań profesjonalnych. Chiński producent jest w ścisłej, światowej czołówce, jeśli chodzi o projektowanie tego typu komputerów. Nowe ThinkStation P720 i P920 rozszerzą jego ofertę najwydajniejszych maszyn.

W środku nowych stacji roboczych znajdą się procesory Xeon Bronze, Silver, Gold lub Platinum – do wyboru. Oczywiście obie maszyny obsługują dwa gniazda procesorów. Możemy mieć więc do dyspozycji nawet 56 rdzeni. O ile przeciętny Kowalski raczej nie wykorzysta takiego potencjału, o tyle już w środowisku najbardziej wymagających profesjonalistów chętni się znajdą.

W tej dość zwyczajnej obudowie czai się prawdziwe monstrum. A to tylko mniejszy ThinkStation P720 (fot. Lenovo)

Oba komputery bazują na płytach głównych wykorzystujących chipset C621. Mniejsza ze stacji, P720, ma do dyspozycji 12 slotów na pamięć RAM typu RDDIMM DDR4-2666MHz, a maksymalna obsługiwana pojemność pamięci to 384 GB. Większy model, P920, dysponuje 16 slotami i obsługą do 2 TB pamięci RAM.

Wnętrze ThinkStation P720 – widać wyraźnie chłodzenie na dwóch CPU (fot. Lenovo)

Różnica występuje także w liczbie maksymalnie obsługiwanych kart graficznych. Do dwóch w przypadku P720 i do trzech w P920. Można wybrać spośród konfiguracji z kartami Quadro P6000 lub GP100.

Odrobinę większy ThinkStation P920 mieści do 2 TB pamięci RAM i trzy karty graficzne (fot. Lenovo)

ThinkStation P920 będzie dysponował także wydajniejszym zasilaczem. Jego moc to 1400W. W mniejszym P720 znajdziemy zasilacze o mocy 690W lub 900W. Wszystkie zastosowane PSU mają wysoką, 92-procentową sprawność.

Po zdjęciu osłony widać wnętrze P920 – 16 slotów na RAM, dwa procesory, trzy karty graficzne, to naprawdę duże możliwości (fot. Lenovo)

Cen nie podano, ale nie mamy wątpliwości, że gdyby najmocniejsze konfiguracje jakimś dziwnym trafem znalazły się w sprzedaży w salonie motoryzacyjnym popularnej marki, to znacząco podniosłyby średnią cenę wystawianych tam pojazdów. | CHIP