Moderzy przez 24 godziny pracowali w katowickim garażu GeForce

W katowickim ESL Arena moderzy z Polski, Czech oraz Rumunii prezentowali swoje umiejętności przed szeroką publicznością. To wszystko w ramach GeForce Garage. Po raz kolejny impreza zagościła w Polsce.

Wprawdzie wydarzenie miało bardziej charakter pokazu niż rywalizacji, jednak każdy z trzyosobowych zespołów wspiął się na wyżyny swoich umiejętności. W skład polskiej ekipy weszli: Staszek „Tips” Wiertelak, Jarek „Blackwhite” Arczyński oraz Maciej „Ubran” Nowak. Ich rywalami byli Czesi Filip Karel, Josefa „PKBO” Borak, Kuba „Meteleskum” Metelka. W składzie rumuńskiego zespołu znaleźli się George „Papa Jock” Poteca, Tudor „Monstru” Badica oraz Matei „Matose” Mihatoiu. Poniżej możecie zobaczyć ich dzieła.

Wszystkie trzy drużyny otrzymały takie same zestawy podzespołów warte łącznie około 12 tysięcy złotych. Tym razem pod piły, spawarki i spray dostały się obudowy Fractal Design Define R5. W każdej z nich zamontowano płytę główną Gigabyte X299 AORUS Gaming 7, procesor Intel Core i7-7800X oraz 32 GB pamięci G.Skill Trident Z DDR4. Nie obyło się bez karty graficznej z wbudowanym blokiem wodnym Gigabyte Aorus GeForce GTX 1080 Ti. W obudowie zamontowano też dyski SSD Samsunga oraz zasilacz 850W Seasonic Focus. Tak zamontowane podzespoły schłodzone zostały przy użyciu rurek i płynu firmy EKWB.

Praca nad sprzętem wymagała sporo fizycznego wysiłku (fot. Nvidia)

Jednak wydajny komputer to nie wszystko. Zapaleńcy, tacy jak kapitan polskiego zespołu, Staszek „Tips” Wiertelak, idą o krok dalej i chcą sprawić, aby sprzęt którego używają miał nie tylko potężny „silnik”, ale też i efektowną „karoserię”. W tej edycji tematem przewodnim była niedawno wydana gra „Destiny 2”, która zainspirowała majsterkowiczów do tworzenia prawdziwych dzieł sztuki. Po 24 godzinach walki ze sprzętem wszystkie trzyosobowe drużyny wyszły obronną ręką i zaprezentowały gotowe „blaszaki” wzbogacone o własną wyobraźnię.

Zespoły składały komputery w trzyosobowych składach (fot. Nvidia)

– To było naprawdę potężne wyzwanie, wymagające nie tylko talentu, odpowiedniej wiedzy i technicznej smykałki. Liczyły się przede wszystkim koncentracja i upór, tak aby po 12 godzinach oczy same się nie zamykały i ręce nie opadały z wycieńczenia. Ostateczne dzieło nie mogło być efektem naszej czystej fantazji, ale musiało nawiązywać do gry Destiny 2 – tłumaczy Staszek „Tips” Wiertelak, kapitan polskiej drużyny, miłośnik gier komputerowych i kinoman, znany m.in. z projektu Tron dla Gracza. – Przyznaję, że były momenty, gdy chciałem rzucić narzędzia w kąt i wreszcie zrobić sobie przerwę. Ale udało mi się wytrzymać, a zabawa była przednia.

Zwycięzcami byli wszyscy uczestnicy zabawy (fot. Nvidia)

GeForce Garage to ciesząca się ogromną popularnością na całym świecie inicjatywa Nvidii. Organizując tę imprezę firma upowszechnia wiedzę na temat składania i modyfikowania komputerów. Przy okazji tego typu pokazów można przekonać się, że samodzielne złożenie stacji roboczej może przynieść wiele satysfakcji i wcale nie jest takie trudne jak się wydaje. | CHIP

Źródło: Nvidia