Nokia: Android głównym celem ataków hakerskich w 2017 roku

Fot. Blogtrepreneur
Specjaliści z należącej do Nokii firmy NetGuard przeanalizowali dane ze 100 milionów urządzeń podłączonych do sieci komórkowych. Z ich badań wynika, że 69 procent złośliwego oprogramowania działa na smartfonach i tabletach z Androidem. Na urządzeniach z systemem Microsoftu znaleziono 28 procent podejrzanych aplikacji. Bardzo dobrze wypadł natomiast iOS, którego dotyczy mniej niż 4 procent wykrytych przypadków.

Aż 72 proc. z wszystkich wykrytych zagrożeń dotyczyło smartfonów i tabletów. W porównaniu do zeszłego roku wzrosło też zagrożenie komputerów z zainstalowanym Windows. Ciągle jednak to Android pozostaje głównym celem ataków. Ilość złośliwego oprogramowania znalezionego na telefonach z tym systemem wzrosła o połowę. Najłatwiej można zarazić się korzystając z aplikacji z niepewnych źródeł. Choć trzeba być czujnym nawet jeśli pobieramy program z oficjalnego sklepu Google Play. Informujemy w CHIP-ie między innymi o złośliwym oprogramowaniu, które podszywa się pod polskie banki, a także pod popularne aplikacje takie jak komunikatory.

Urządzenia z systemem Android są głównym celem ataków z użyciem złośliwego oprogramowania (graf. Nokia)

Nasi czytelnicy zwracają uwagę, że Android boryka się z fragmentacją rynku. Pomimo, że Android stanowi większość mobilnych systemów operacyjnych, zazwyczaj producenci smartfonów nie aktualizują go do najnowszej wersji. Jest to jednym z głównych problemów bezpieczeństwa tego systemu operacyjnego, z którym Google boryka się od lat. Co więcej, nawet nowsze Androidy nie są aktualizowane na bieżąco. Przykładem może być ostatnie zagrożenie związane z atakiem Blueborne, o którym pisaliśmy we wrześniu. Google bardzo szybko udostępniło aktualizację bezpieczeństwa. Mimo to wielu producentów wprowadziło ją dopiero w listopadzie (o ile w ogóle).

Cyberprzestępcy coraz częściej obierają za cel urządzenia z zainstalowanym Androidem. (graf. Nokia)

Co ciekawe, większość z użytkowników zainfekowanych urządzeń z Androidem na pokładzie korzystało z aplikacji spoza sklepu Google Play. Dobrą praktyką jest zatem ograniczenie się do oficjalnego kanału dystrybucji programów. Dane opublikowane przez Nokię pokazują, że instalowanie aplikacji z nieznanych źródeł jest bardzo niebezpieczne. Być może Google weźmie pod uwagę te dane i w przyszłości domyślne wyłączy taką możliwość na wzór systemów Apple.

Android boryka się z tymi samymi problemami co system Microsoftu jeszcze kilka lat temu (fot. Nokia)

Warto dodać, że w zestawieniu znalazły się również komputery PC oraz laptopy podłączone do sieci komórkowych za pomocą kluczy USB albo po prostu sparowane ze smartfonem. Na wykresie powyżej możemy zobaczyć jak zmieniały się proporcje zagrożeń w ciągu ostatnich 4 lat.

Złośliwe oprogramowanie jest też zdecydowanie bardziej niebezpieczne. Poza aplikacjami zarabiającymi na reklamach (tzw. adware) w 2017 roku wzrosło zagrożenie ze strony oprogramowania szyfrującego dane a także szpiegowskiego. Atak z użyciem wirusa WannaCry z maja tego roku dotknął 230 tysięcy użytkowników na całym świecie. Skutkiem był paraliż na dworcach i lotniskach. To zdarzenie, które dotyczyło w głównym stopniu komputerów z zainstalowanym Windows XP ma swoje odzwierciedlenie w statystykach. Atak nie dotknął na szczęście urządzeń mobilnych. Należy jednak brać pod uwagę, że w przyszłości przestępcy spróbują wykorzystać nieaktualizowane systemy z Androidem z użyciem oprogramowania szyfrującego dane. Dlatego warto robić kopie bezpieczeństwa najważniejszych danych, jakie przechowujemy na smartfonach i tabletach. | CHIP

Źródło: Nokia