obrazy w excelu

Ma 77 lat i tworzy obrazy w… Excelu

Fot. Youtube
Tatsuo Horiuchi po przejściu na emeryturę w 2000 roku zafascynował się malarstwem cyfrowym. Ponieważ nie stać go było na profesjonalne programy graficzne, a bezpłatne jego zdaniem nie pozwalały wówczas na takie efekty, na jakich mu zależało, wybrał arkusz kalkulacyjny.

Microsoft Excel w kontekście grafiki kojarzy nam się co najwyżej z kolorowymi wykresami. Wbrew pozorom jednak arkusz kalkulacyjny od zawsze posiadał rozbudowane narzędzia do rysowania. Poza zestawem gotowych autokształtów użytkownik może rysować odręcznie linie i tworzyć dowolne obiekty w pełnej palecie braw, deseni i gradientów. Tatsuo Horiuchi już wcześniej interesował się malarstwem cyfrowym – podobał mu się fakt, że do tego rodzaju sztuki nie trzeba kupować drogich farb, rozdrabniać ich wodą, czy posiadać w domu miejsca na sztalugi i płótna. Mężczyzna wcześniej nie obsługiwał Excela, ale program okazał się na tyle intuicyjny, że nauka nie sprawiła mu trudności. Postawił sobie nawet cel, by w ciągu 10 lat stworzyć na tyle przyzwoite obrazy, by móc zaprezentować je bez wstydu ludziom.

Marzenie to udało mu się osiągnąć znacznie wcześniej. W 2006 roku wygrał konkurs sztuki Excel Autoshape Art Contest, a w niedługi czas później jego prace zaczęły pojawiać się także w internecie za sprawą mediów zachwyconych talentem i uporem Japończyka. – Wiele osób mówiło mi, że jestem głupi, że poświęcam tyle czasu narzędziu, które nie jest do tego przystosowane. Tak, jestem głupcem. Ale uważam, że nawet jeśli nie ma się talentu do malowania, to można tworzyć w Excelu. – mówi Horiuchi. Mężczyzna drukuje na domowej drukarce fragmenty obrazów, a następnie skleja je taśmą klejącą i oprawia w ramy.

Nawet gdyby artysta korzystał z innych programów graficznych, to trudno powiedzieć, czy jego prace w dalszym ciągu miałyby taki charakterystyczny, wyraźny styl. Poniżej prezentujemy niektóre prace Horiuchiego.

Tatsuo Horiuchi
fot. Tatsuo Horiuchi
fot. Tatsuo Horiuchi
tatsuo Horiuchi
fot. Tatsuo Horiuchi
fot. Tatsuo Horiuchi
Tatsuo Horiuchi
fot. Tatsuo Horiuchi