Akcje firmy podrożały o 500 procent po dodaniu słowa blockchain do nazwy

Fot. stevepb
Firma Long Island Iced Tea Corp zmieniła nazwę na Long Blockchain Corp. Ten sprytny ruch spowodował, że firma podrożała z 24 milionów dolarów do bagatela 138 milionów.

Obecnie akcje firmy Long Blockchain Corp. po ustabilizowaniu się ceny na amerykańskiej giełdzie kosztują 7,27 dolara za akcję, jednak tuż przed otwarciem giełdy za jedną akcję trzeba było zapłacić aż 9,45 dolara, czyli ponad 500 procent więcej niż jeszcze dzień wcześniej. Long Island Iced Tea Corp. do tej pory zajmowała się produkcją mrożonych herbat i lemoniady. Teraz jednak jej właściciele stworzyli stronę internetową. na której informują, że niedługo w swojej ofercie będzie miała także usługi bankowe i tzw. inteligentne umowy podobne do transakcji realizowanych między innymi w protokole bitcoina i ethereum.

Akcje firmy wzrosły po dodaniu do nazwy słowa „blockchain” (graf. Nasdaq)

Łańcuchy blokowe, czyli właśnie blockchain, pozwalają przechowywać informacje nie tylko o transakcjach, ale także o szczegółach umów. Do działania takiego rejestru potrzebna jest jednak moc obliczeniowa. Z tego powodu większość inteligentnych kontraktów realizowana jest w oparciu o ethereum. Zaletą tego rozwiązania jest pominięcie prawników, co zmniejsza koszty. Wadą, ryzyko spekulacyjne związane z kryptowalutami i zwiększający się czas oczekiwania na realizację transakcji.

Firma będzie zajmowała się od teraz umowami z użyciem łańcuchów blokowych (fot. Long Blockchain Corp)

Z jednej strony jest to kolejny przykład jak nieracjonalnie zachowują się inwestorzy. Wystarczyło, aby firma, która ma doświadczenie w zupełnie innej branży zmieniła nazwę i stworzyła sugestywną stronę internetową, aby ceny jej akcji poszybowały na giełdzie. Z drugiej, o łańcuchach blokowych będzie w najbliższych latach na pewno głośno. Przed zainwestowaniem warto jednak przyjrzeć się założeniom technicznym i biznesplanowi jaki przedstawiają firmy. Może się przecież okazać, że chodzi tylko o zaistnienie na rynku i wykorzystanie euforii jaką w ostatnim czasie wywołują kryptowaluty i technologia blockchain. | CHIP