Apple przeprasza za spowalnianie starszych iPhone’ów

Ponieważ zużycie baterii jest oficjalnym powodem spowalniania telefonów, Apple wymieni baterie w starszych iPhone'ach. Oczywiście, że nie darmo. Jednocześnie firma deklaruje, że nie wycofa się ze spowalniania urządzeń ze zbyt słabymi akumulatorami.

W przypadku większości producentów należałoby się spodziewać kolosalnego hejtu, jaki spadłby na firmę po ujawnieniu celowego spowalniania smartfonów. Apple gra jednak według nieco innych zasad.

Widać to chociażby po reakcji na pozwy zbiorowe, wpływające do amerykańskich sądów przeciwko firmie z Cupertino. Apple ogłosiło bowiem kilka kroków, które zamierza podjąć. Pierwszym jest aktualizacja oprogramowania, która umożliwi użytkownikowi sprawdzenie samodzielnie jak bardzo zużyta jest jego bateria. Krokiem drugim jest  deklaracja, że Apple wymieni baterie w iPhone’ach 6 i nowszych, które podlegały spowalnianiu. Za darmo? Oczywiście nie. Za 29 dolarów, zamiast, jak do tej pory, 79 dolarów.

Używasz iPhone’a 7? Spowolnił nieco ostatnio? To oczywiście w dbałości o baterię. I nie ma nic wspólnego z premierą iPhone’a 8 i iPhone’a X (fot. bgr.com)

Dlaczego akurat baterie? Ponieważ oficjalnie powodem spowalniania starszych modeli iPhone’a była właśnie dbałość o żywotność baterii. Ile w tym prawdy trudno stwierdzić, jednakże logika jaką posłużył się w tym przypadku producent wydaje się dziwna. Rozłóżmy bowiem całe to zamieszanie na kolejne kroki.

Apple spowalnia starsze iPhone’y nie informując o tym użytkowników -> Sprawa wychodzi na jaw -> Apple potwierdza iż robi to w dbałości o baterie w swoich telefonach -> Użytkownicy pozywają Apple’a -> firma przeprasza, jednocześnie oferując zniżkę na wymianę baterii, ale jednocześnie nie zamierza wstrzymać praktyki spowalniania smartfonów.

Najtańszy z iPhone’ów czyli model SE też podlega trosce firmy z Cupertino i jest spowalniany, by jego bateria przeżyła nieco dłużej (fot. Apple)

Możliwe, że się czepiam, ale czy tylko mi wydaje się, że producent chce na całej sprawie dodatkowo zarobić? Usługa wymiany baterii za 29 dolarów to tylko dodatkowy zysk dla Apple’a. Wystarczyłoby np. wprowadzić możliwość wyboru przez użytkownika czy chce „dbać o baterię” czy też móc korzystać z pełnej wydajności urządzenia. Niestety, takiego wyboru nie ma. Wymiana baterii także nie wpłynie na zaprzestanie spowalniania urządzenia, oczywiście urządzenia z wymienionym akumulatorem spowalniane nie będą – przynajmniej tak długo, jak akumulator będzie w odpowiednio dobrej kondycji. Co znaczy „w odpowiednio dobrej”? To wie tylko Apple – firma nie podzieliła się informacją dotyczącą progu wydajności akumulatorów, poniżej którego aktywowana jest procedura zmniejszania wydajności w celu wydłużenia czasu działania na zasilaniu bateryjnym.

Nie zrobiliśmy, i nigdy nie zrobimy, niczego, by celowo skrócić żywotność produktów Apple lub ograniczyć przyjemność korzystania z nich – czytamy w oświadczeniu firmy z Cupertino.

Spowalnianie dotyczy modeli iPhone 6, iPhone 6S, iPhone 7, iPhone SE oraz ich większych wersji. Aktualizacja systemu iOS pozwalająca sprawdzać stan zużycia baterii pojawi się na początku 2018 roku. | CHIP