Projekt Exoplanet Explorers: nowy układ K2-138

Fot. R. Hurt/NASA
Społeczność internetowa pomogła naukowcom z Kalifornii wytypować system z nieznanymi dotąd planetami. Przewidywania miłośników astronomii sprawdziły się, co pozwoliło odkryć pięć nowych planet, których orbity są ze sobą zsynchronizowane. Internauci dostrzegli cztery planety, piątą znaleźli specjaliści.

Co miesiąc teleskop Keplera przesyła dane kilkudziesięciu tysięcy nowych układów. Astronomowie nie poradziliby sobie sami z analizą tylu informacji, dlatego proszą o pomoc społeczność. Każdy za pośrednictwem projektu Exoplanet Explorers może pomóc odkrywać nowe światy. Co ciekawe, układ K2-138 wyłoniono w sposób demokratyczny. Do dalszej analizy astronomowie biorą obiekty, na które zagłosowało co najmniej 10 osób. W tym wypadku internetowi astronomowie byli wyjątkowo zgodni. Trzy planety dostały 100% głosów, a czwarta 92%. Po dokładniejszym przyjrzeniu się układowi naukowcy z Kalifornii dostrzegli jeszcze jedną planetę.

Internauci wskazali układ, w którym znaleziono 5 nowych planet pozasłonecznych (graf. R. Hurt / NASA)

Nowoodkryte planety krążą wokół gwiazdy na orbitach, które przypominają tor obiegu księżyców galileuszowych wokół Jowisza. Pozostają one w tzw. rezonansie orbitalnym, polegającym na tym, że planety (albo księżyce, jak w wypadku Jowisza i Saturna) wzajemnie na siebie oddziałują. W konsekwencji na określoną liczbę okrążeń jednej planety wypada określona liczba okrążeń innych planet. Pełne pokonanie orbity przez planetę, która znajduje się dalej od gwiazdy, zajmuje jej około połowę czasu więcej niż bliższej planecie.

Odkryte planety krążą wokół gwiazdy w podobny sposób jak księżyce wokół Jowisza (anim. Matma Rex)

Exoplanet Explorers uruchomiono w kwietniu ubiegłego roku. W ciągu pierwszych dwóch dni od startu projektu przystąpiło do niego 10 tysięcy osób, które w tym czasie wysłały aż 2 miliony wstępnych klasyfikacji. Wśród tych danych był też układ K2-138. Projekt Exoplanet Explorers powstał z inicjatywy astronoma Iana Crossfielda z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz i Jassiego Christiansena z Politechniki Kalifornijskiej. Inicjatywa działa na wirtualnej platformie Zooniverse, która pozwala prowadzić wspólnie badania naukowcom i pasjonatom z całego świata. Po zalogowaniu uczestnicy mają dostęp do danych, przesyłanych przez Kosmiczny Teleskop Keplera.

Informacji do przeanalizowania jest tak dużo, że eksperci muszą robić wstępną selekcję. Niestety często w jej wyniku astronomom unikają układy, w których mogą znajdować się interesujące obiekty. Dlatego badacze często wracają do wcześniej odrzuconych danych. Pomaga im w tym nie tylko społeczność, ale także sztuczna inteligencja. Miesiąc temu opisywaliśmy w CHIP-ie SI stworzoną do tego celu przez Google. | CHIP