Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Artykuły

rozwiń
Strona główna Artykuły Porównania Dane na wieczność - oto najtrwalsze nośniki na świecie

Dysk, płyta CD przetrwają tylko 10 lat. Sprawdź, które nośniki są nieśmiertelne!

Dane na wieczność - oto najtrwalsze nośniki na świecie

Niemal wszystkie nasze dane są zapisane na dyskach twardych i płytach DVD, które mogą przetrwać najwyżej 10 lat. Na szczęście najnowsze technologie pozwoliły stworzyć znacznie trwalsze nośniki informacji – przedstawiamy je w artykule.

 

Do końca 2012 roku łączna objętość zapisanych danych sięgnie 2 500 000 000 000 000 000 000 bajtów – czyli 2500 eksabajtów. Taką wielkość trudno nawet ogarnąć umysłem. Jeszcze trudniej jest jednak uświadomić sobie, że w ciągu pięciu lat te dane fizycznie znikną, gdyż żywotność dysków twardych – najczęściej stosowanych nośników danych – wynosi średnio właśnie tyle i po takim czasie muszą one zostać wymienione na nowe. Mało tego, według ankiety przeprowadzonej przez US Market Research prywatni użytkownicy wciąż najchętniej archiwizują dane na płytach DVD – oznacza to, że aż 43 proc. z nich wykorzystuje nośnik danych, którego trwałość jest jeszcze krótsza niż trwałość dysków twardych. Paradoksalnie najczęściej powierzamy najważniejsze dokumenty, a także zdjęcia i filmy nośnikom, które wcale nie są godne zaufania. Okazuje się, że cyfrowe archiwum wymaga ciągłej opieki: regularne tworzenie kopii zapasowych jest tak samo ważne jak ciągłe kopiowanie już zarchiwizowanych danych na nowe nośniki, gdyż stare mogą w pewnym momencie przestać działać.

 

 

Istnieje wiele różnych, także relatywnie niedrogich rozwiązań umożliwiających bezpieczną, długotrwałą archiwizację ważnych dokumentów. W artykule przedstawiamy trzy z nich: dwa typy specjalnych zapisywalnych dysków przystosowanych do odczytu w standardowych napędach optycznych oraz szczególnie przygotowane dyski flash.

 

 

Cyfrowe dane mają datę ważności

Jest wiele powodów, dla których popularne nośniki danych nie nadają się do długotrwałego przechowywania informacji. Dyski twarde są nieodporne na wysoką temperaturę i wilgoć, a przy tym nie znoszą wstrząsów ani uderzeń. Dyski flash co prawda nie zawierają delikatnych podzespołów mechanicznych, ale ich komórki pamięci nie są wieczne – w przypadku codziennych zastosowań przestają działać po ok. 10 000 cykli zapisu i kasowania. A nawet jeśli w ogóle nie korzystamy z dysku, w ciągu kilku lat stracą swój ładunek.

Archiwizację na dyskach twardych utrudniają również inne czynniki, na przykład możliwa korozja złączy. System plików NTFS, stosowany dziś przy zapisie niemal wszystkich danych, został opracowany przez Microsoft i nie jest otwartym standardem – zapewne szybko zniknie, jeśli rynkowa pozycja Microsoft u osłabnie. A czy ktokolwiek może zagwarantować, że Microsoft będzie liderem po wsze czasy? Podobnie wygląda kwestia przechowywania danych w chmurze: nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy Google albo Amazon będą istnieć za 20 lat. Płyty mają więc tę zaletę, że niezależne są od ekonomicznych uwarunkowań, procesy zapisu i odczytu są całkowicie standardowe, a w ekstremalnych sytuacjach można odczytać z nich dane pod mikroskopem elektronowym.

A więc płyty CD i DVD jednak nadają się do długotrwałej archiwizacji? Na pewno nie takie, jakie możemy kupić w każdym sklepie. Te ostatnie są często niskiej jakości, co jest efektem wieloletniej wojny cenowej między ich producentami. Jeśli zapiszemy coś na nich, to po włożeniu ich po kilku latach do napędu może nas czekać nieprzyjemna niespodzianka: dane, które uważaliśmy za bezpieczne, dawno temu zniknęły – i to dosłownie. I nie da się przewidzieć, po jakim czasie płyta stanie się nieczytelna. Nawet dyski znanych producentów nie gwarantują trwałości. Wobec tego zapewnianie bezpieczeństwa danych staje się loterią. Z technologiami, które przedstawiamy na kolejnych stronach, sprawy mają się zupełnie inaczej.

Diabell
Diabell 2013.02.14 09:20
Podejrzane coś te dane o trwałości nośników optycznych... Pierwsze płyty CD, które nagrałem 10 lat temu i przechowuję je w domu w zamkniętych pokrowcach (zwykłe, dostępne w każdym sklepie komputerowym, żadna kosmiczna technologia) są czytelne bez najmniejszych problemów. Podstawa, to dbać o płyty kopii zapasowych uważając by ich nie zarysować, a po skończonej z nimi pracy od razu schować w pokrowiec, zamiast kazać im się kręcić w napędzie 2 tygodnie.
benzene
benzene 2013.02.14 09:29
Brakuje porównania z dyskami BD-R. Płyny Panasonica przeszły jakieś niemieckie testy na trwałość danych i teraz chwalą sie, że wytrzymują 50lat. Podobno warstwa do zapisu jest inna niż w DVD-R co widać po kolorze.
benzene
benzene 2013.02.14 09:29
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie zasad serwisu.
Gość IP: 83.230.47.* 2013.02.14 10:01
Dziwne bo moje pierwsze płyty CD osiągają już 13-14 lat i mimo zarysowań na niektórych i tak nie ma problemów z odczytem ich. Podobnie jest z płytami CD-RW. Za to problemem zawsze były napędy CD/DVD. Z doświadczenia wiem iż jedynie LG miało napędy, które czytały niemal wszystkie płyty na rynku czego nie można było powiedzieć i Samsungu czy Philipsie. Do dziś jak mam kupić napęd tego typu to tylko LG. Kiedyś (jakieś 10 lat temu) kupiłem nagrywarkę Philipsa i jak się okazało później w dokumentacji do niej była lista 10 marek płyt CD, które ona obsługuje (gwarantowane, że z nimi współpracuje). Z doświadczenia w użytkowaniu jej wyszło, że faktycznie poza tą listę wykroczyć było ciężko. Najzwyklej w świecie napęd nie rozpoznawał innych płyt.
Gość IP: 89.68.145.* 2013.02.14 10:47
zapis analogowy oże bez większych problemów ulegać degradacji i póki nie przekroczy pewnego poziomu będzie się dało odczytać dane
tego bez zaawanowanej korekcji błędów nie da sie osiągnąć przy zapisie cyfrowym i to autor powinien doskonale wiedzieć

z płytami bywabardzo różnie - mam masępłyt które mają dekade i działaja ale miałemteż wiele które po roku były na śmietnik

tu wiele wnosi sama nagrywarka i jak na dekadę jedynie pioneer zapisywał na tyle dobrze że płyty nadal są czytane
lg czy liteon to zwykły śmieć na rok czasu a trafiałem takie które po zapisie kilku płyt dwuwarstwowych zdychały w tydzień(nagrywarki)
przed zdechnięciem już zapisywały słabo i nie ważne jak dobra płyta by była po roku nie dała się odczytać

to na szczescie nie jest problem dysków dlatego na backup mam dwa przechowywane w osobnych miejscach
Diabell
Diabell 2013.02.14 10:56
Również uważam, że LG robi śmieciowe nagrywarki. Sam niestety taką mam, ale mogę ją porównać z moją pierwszą nagrywarką od Creative'a. Tam gdzie Creative czytał bez zająknięcia, tam LG szumiał i kręcił w nieskończoność wypluwając serie błędów jak z CKM-u. Znajomi, którzy zainwestowali np. w Plextora są zadowoleni.
Gość IP: 213.180.136.* 2013.02.14 11:14
Mam kilka płyt CD-R nagranych w latach 1996 - 1997, wszystkie czytają się bez problemów (nośniki KAO i Philips). Poza tym mam sporo płyt nagrywanych później - też nie ma problemów. Z dobrze nagranymi płytami DVD, na dobrych nośnikach też nie mam problemów, a sporo z nich ma już ponad 10 lat. Mam też dyskietki 5,25 cala w formacie C64 nagrane pewnie w okolicach 1993 - 1994 roku i też się czytają bez problemów. Gorzej z później nagranymi dyskietkami 3,5 cala do Amigi (DD) i PC (HD) - sporo z nich się nie czyta. Mam także dwa 15 letnie dyski - są głośne, ale działają i nie mają bad-blocków.

Tak jak ktoś wcześniej napisał - ważny jest sposób przechowywania nośników magnetycznych i optycznych.
jazzman777
jazzman777 2013.02.14 11:37
A co sądzicie o przechowywaniu swoich danych w "chmurze"
Gość IP: 89.68.145.* 2013.02.14 12:48
serwisy webowe?

1.bezpieczeństwo - nie ufam w 100%
2.pojemność - niestety mało miejsca albo drogie
3.pewność istnienia - po ostatnich bojach nie jestem pewny jak długo taki serwis podziała chociaż o te firmowe typu google drive czy skydrive nie ma się co raczej martwić
4.czas wykonywania backupu - trza miec porzadne łącze by swoje dane wrzucić w sensownym czasie a jak ktoś ma terabajcik to ciężko będzie

ale jest niesamowity plus - dostęp praktycznie z każdego miejsca na ziemi posiadającego internet
Gość IP: 83.230.47.* 2013.02.14 13:07
Jeśli chmura to tylko prywatna na własnym sprzęcie do którego ma się fizyczny dostęp. Innym nie ufam. Większość znanych chmur "lata" w USA co z godnie z ichniejszym prawem jest dostępne dla wszelkich służb bez sądowych pozwoleń. Ciekawe ilu takich po pracy przegląda sobie prywatne dane na facebooku czy chmurzastych rozwiązaniach wspomnianych powyżej. A ile takich dla jaj wypuści co nieco publicznie - a co mu szkodzi, co mu zrobi jakiś poszkodowany z Mozambiku czy Europy? Druga sprawa wystarczy brak netu i robi się bezchmurnie ;), trzecia sprawa wielkość tego i opłaty jeśli ktoś potrzebuje więcej niż pakiet darmowy.

Z powodów ww. "prywatności" prywatnych danych, chmury w życiu nie użyje do przechowywania swoich zdjęć/filmów, źródeł programów i tym podobnych spraw. Chmura nadaje się tylko na śmietnik, tj. dane tymczasowe, których prywatność nie dotyczy.
Chyba że jak napisałem wyżej jest to chmura na własnym sprzęcie w domu/firmie zarządzana przez siebie/firmę.
Gość IP: 89.77.167.* 2013.02.14 13:12
Na wieczność. A ile lat ma wieczność? Czy ja tego dożyję?
Gość IP: 89.69.92.* 2013.02.14 13:52
Najstarsza moja płyta CD to Metallica "And Justice For All", którą zakupiłem gdzieś koło 1990 r. i mimo iż już nieco porysowana (pożyczyłem "niewłaściwej" osobie), nadal dobrze odczytywana jest w wieży.

Z tych komputerowych z kolei posiadam jedną marki BTC - gdy była nagrywana gdzieś koło 1998/1999 r. kolega naśmiewał się, że musi być kiepskiej jakości, skoro jest na wpół przezroczysta; a jednak działa do tej pory.

Na półkach zachowało mi się kilka płyt firmy Dysan - toż to niemal niezniszczalne krążki, o ile ktoś o nie dba. Niestety płyty CD produkowane w późniejszych latach już takiej dobrej jakości nie były, ale i tak nadal bardziej ufam krążkom niż dyskom.
Gość IP: 83.218.141.* 2013.02.14 13:58
Przechowywanie danych w chmurze to coś jak przechowywanie danych na dyskietce - ten sam poziom (braku) bezpieczeństwa.
Już lepiej wypalić płytki i schować je pod łóżkiem niż bawić się w "chmury".
Gość IP: 83.11.196.* 2013.02.14 14:08
Przecież to jest ludzie uśrednione. I tak jednemu wytrzyma CD/DVD 15 lat, a innemu 5 lat, a czasem zaraz po nagraniu jest spieprzone. Myślcie, a nie piszcie głupoty że "bzdury bo mi 15 lat wytrzymują CD".
Gość IP: 83.238.137.* 2013.02.14 14:15
Najlepiej chyba tylko pendrive i do szafy stalowej. A co do płyt, to Sony nie na darmo lansował w czasie udostępniania przezeń CDków standard Minidisc. Myśleli, że CDki produkowane zgodnie z "kolorowymi księgami" będą drogie już w produkcji. Cóż, technologia poszła ku niższej jakości, czego Sony się nie spodziewało.
Gość IP: 83.218.141.* 2013.02.14 14:40
Artykuł jak dla mnie w samą porę, bo właśnie szykuję się do archiwizacji danych :)
Dzięki Chip!
Gość IP: 193.30.160.* 2013.02.14 15:01
Tylko jeden komentarz dotyczył producenta płyt a przecież to jest najważniejsze. Pamiętam że padały mi płytki Esperanza, Platinum i inne badziewia. Za to Verbatim, TDK mam do dzisiaj i czyta to każdy napęd.
bzz
bzz 2013.02.14 15:13
jakby nie patrzeć m-disc nie jest jakimś luksusem, 15zł za płytkę o bardzo dobrej trwałości, problemem jest nagrywarka, ale nie ma co dramatyzować
rozwiązanie w sam raz na kolekcję zdjęć rodzinnych
jedynym problemem jest skanowanie/zgrywanie wszystkiego
motoki
motoki 2013.02.14 16:26
Mam dużo płyt CD z lat 97/98, głównie Phillips i niebieskie Verbatim, wszystkie odczytują się bezproblemowo. Za to jakieś śmieci pokroju płyt z biedronki, vakoss czy lg już po 3 latach były do wyrzucenia, mimo iż leżały w pokrowcu razem z tymi wymienionymi w pierwszym zdaniu.
Gość IP: 178.43.82.* 2013.02.14 20:43
Witam. Jeśli chodzi o płyty CD i DVD - to naprawdę wystarczy WOLNY zapis (coby już na starcie nie porobić masy niepotrzebnych błędów) i przechowywanie w suchym miejscu. Ja tak robie od lat - i nie spotkałem się z padniętymi płytkami. Tak jak przedmówcy - mam około kilkunastu płyt Philipsa z 1996 roku (650 MB) o kolorze ciemno-zielonym - takie wtedy były i wszystkie czytają się IDEALNIE !!!. Nie wiem co to znaczy płytka nie czytająca się po roku - co to wogóle znaczy ? W jaki sposób ? Musiał by to być chyba jakiś DATEX zapisany z prędkością 56x i zostawiony w 50 stopniach w samochodzie przy szybie ;). Co znaczy do 10 lat. O wiele dłużej !!!. Płyty audio Vangelisa wydane w latach 80-ch do dziś mie się czytają idealnie (oreginały). Jeśli się dba o cd i dvd to jest najtańszy i NAJBEZPIECZNIEJSZY sposób przechowywania danych. Pozdrawiam ;)
AUTOR: jerzy gozdek
DODANO: 14.02.2013
LICZBA WYŚWIETLEŃ: 135159


CENEO Kup najtaniej
Drewniana sztaluga skrzynkowa A13118-4 Drewniana sztaluga skrzynkowa A13118-4
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Bresser Junior Teleskop 60/700 Mm Niebiesko/Szary Bresser Junior Teleskop 60/700 Mm Niebiesko/Szary
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
CHANGHONG UHD55C5500IS CHANGHONG UHD55C5500IS
Dostępny w 2 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Klipsch RB-61 II Klipsch RB-61 II
Dostępny w 12 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Otterbox Defender dla iPad mini - czarna (IOAOTTDMPADB) Otterbox Defender dla iPad mini - czarna (IOAOTTDMPADB)
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu


Video
nowe filmy