Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Artykuły

rozwiń
Strona główna Artykuły Trendy Kronika Chip-a: Google

Rozwój technologii

Kronika Chip-a: Google

Najpopularniejsza wyszukiwarka świata została stworzona dziesięć lat temu. CHIP wyjaśnia, dlaczego „szukanie w Internecie” bywa już określane jako „googlowanie” i dlaczego przeszukiwanie stanowiło jedynie początek.

W starożytnej Grecji z każdym pytaniem można było się zwrócić do wyroczni delfickiej, dzisiaj tę rolę pełni Google. Wyszukiwarka odpowiada na każde pytanie i dla większości internautów stanowi swoiste wrota Sieci.

Kalifornijczycy przetwarzają zapytania już od dziesięciu lat – w tym czasie słowo „googling”, jako określenie wyszukiwania w Internecie, zdążyło już zadomowić się w języku. Do olbrzymiego sukcesu Google’a przyczynił się skomplikowany algorytm, który według powszechnego mniemania dostarcza trafniejszych wyników wyszukiwania niż jakikolwiek inny mechanizm na świecie.

Nieprzerwane pasmo sukcesów miało swój początek w 1998 roku: dwaj 25-letni studenci informatyki Uniwersytetu Stanforda – Larry Page i Sergey Brin – opuścili uczelnię przed napisaniem planowanych prac doktorskich, by przenieść swoje laboratorium badawcze do jednego z kalifornijskich garaży. Tam pracowali nad formułą, która wkrótce miała przyćmić najlepsze w tym czasie mechanizmy wyszukiwawcze, takie jak AltaVista czy Yahoo. W ciągu zaledwie dekady dwuosobowa firma zamieniła się w ogólnoświatową korporację zatrudniającą 17 tys. pracowników, posiadającą niezliczoną liczbę serwerów i o wartości księgowej wyższej niż w wypadku IBM.

Na ich sukces miało wpływ kilka czynników. Jednym z nich jest atmosfera w pracy. Google należy do najlepiej ocenianych pracodawców na świecie. Jeden dzień w tygodniu pracownicy muszą poświęcić na własne projekty badawcze. Dlatego właśnie firma wygrywa wojnę o najlepszych absolwentów. Kolejny plus: Google buduje centra rozwojowe w pobliżu centrów akademickich.

Nienasycony: coraz więcej innowacji, coraz więcej Big Brothera

Obecnie koncern z Mountain View oferuje całą paletę usług, takich jak spersonalizowana strona domowa czy komunikator internetowy Google Talk. Gigant wyszukiwawczy także łączy ludzi dzięki swojej sieci społecznościowej Orkut, która zyskała wielką popularność w Azji i w Brazylii.

Kalifornijczycy stworzyli nawet własny wirtualny świat: Google Lively, czyli wirtualny chatroom. Nie jest to wprawdzie kolejny Second Life, ale aplikacja pozwala na prowadzenie konwersacji za pośrednictwem symbolizujących rozmówców postaci. Google uwielbia wyzwania i co jakiś czas oferuje takie usługi, jak Google Sky albo narzędzie do tworzenia obrazów 3D, które na początku wcale nie sprawiają wrażenia, że mają cokolwiek wspólnego z działalnością firmy.

Jeśli Google natrafi na jakiś interesujący projekt, wówczas wyciąga niemający dna worek z pieniędzmi i idzie na zakupy. W ten sposób koncern stał się właścicielem portalu YouTube, płacąc za niego 1,65 miliarda dolarów oraz firmy DoubleClick (za 3,1 miliarda dolarów), która zajmuje się marketingiem w Internecie i analizą zachowania użytkowników Sieci. To kontrowersyjne przejęcie nie spodobało się instytucjom zajmującym się ochroną danych. Poprzez zakup DoubleClicka koncern Google wszedł w posiadanie olbrzymiej ilości informacji na temat internetowych nawyków ogromnej liczby użytkowników. Sekretem pozostaje jednak, co firma zamierza uczynić z tymi danymi.

W sumie Google zmienił Internet w większym stopniu niż jakakolwiek inna firma, przy okazji utrudniając życie takim gigantom jak Microsoft. Google robił to, tworząc darmowy edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny naśladujący Excel czy przeglądarkę Chrome, która ma konkurować z Internet Explorerem.

Wszystkowiedząca strona Google nie jest jednak w stanie odpowiedzieć na jedno pytanie: czego możemy się spodziewać po tych Kalifornijczykach w przyszłości? Poza zapowiedziami dalszego usprawniania algorytmu wyszukiwawczego, by dawał jeszcze bardziej adekwatne wyniki, firma ujawnia swoich planów. Jaka szkoda, że już nie możemy zapytać o nie wyrocznię delficką.

Historia Google
1998
Początki

We wrześniu Larry Page i Sergey Brin tworzą mechanizm wyszukiwawczy i zaczynają szukać inwestorów. Ich znajomy, a zarazem prezes Yahoo, David Filo, nie był zainteresowany. Jednak współzałożyciel firmy Sun wystawia im czek na 100 tys. dolarów.

1999
Zmieniające się logo

Strona wychodzi z wersji beta, powstaje słynne logo. Google publikuje jego wersje specjalnie zmienione na różne okazje, takie jak mistrzostwa świata w piłce nożnej czy święto Halloween.

2000
Reklama

Począwszy od jesieni, na pierwotnie wolnej od reklam stronie pojawiają się pierwsze ogłoszenia. Odpowiedzialny za to system nosi nazwę Adwords.

Test wyszukiwarek

OCENA OGÓLNA: 82
CHIP porównał mechanizm wyszukiwawczy Google z jego konkurentami, takimi jak AltaVista i Fireball. Google przekonał nas do siebie „zadziwiająco dobrymi wynikami wyszukiwania” i tym samym zwyciężył w zestawieniu.

2001
Wyszukiwanie plików

Począwszy od grudnia, użytkownicy mogą przeszukiwać już nie tylko teksty, ale – dzięki wyszukiwarce obrazów – także 250 milionów zdjęć. Wkrótce mechanizm zostaje wzbogacony o możliwość przeszukiwania kilkunastu innych formatów plików.

Dodaj komentarz 9 komentarzy
non3
non3 2009.01.07 15:10
Fajna historia dzięki.
wojtas_vip
wojtas_vip 2009.01.07 15:39
Fajna praca.
artur1217
artur1217 2009.01.07 15:47
Niezły artykuł.
duch911
duch911 2009.01.07 16:57
Ciekawe, z czego bysmy korzystali gdyby nie Google...
Ludzie mieli nosa, startujac od wyszukiwarki stworzyli miedzynarodowe imprerium, i dalej atakują nowe sektory ;)
No i nawet dobrze im to wychodzi na szczescie.
kalii
kalii 2009.01.09 20:34
Niezła historia. Człowiek by sam chciał pracować w takiej firmie :)
teczowy
teczowy 2009.01.10 16:16
... nic nie stoi na przeszkodzie, wystarczy przesłać CV i mieć jakieś sukcesy w nie wpisane ... :)
joekid
joekid 2009.01.13 01:05
ciekawe co google na to:
http://webhosting.pl/Ile.dwutlenku.wegla.produkuje.Google :P
teczowy
teczowy 2009.01.14 01:17
... każdy kij ma dwa końce, każde stwierdzenie ma dwa oblicza prawdy ...
Gość IP: 83.26.126.* 2009.07.03 10:34
To są illuminaci! Chcą opanować świat i wczepić nam google do mózgu. Wracam do życia w lesie :)
AUTOR: maciej laskus
DODANO: 07.01.2009
Tagi producenckie: google
LICZBA WYŚWIETLEŃ: 1636
Sonda
Wyraź swoją opinię

Telefony

Play.pl
Cena: 379.00
  • Klawiatura QWERTY
  • Wyświetlacz 2,46 cala
  • Aparat fotograficzny 2 Mpix
  • GPS z funkcją A-GPS
Cena: 229.00
  • Łącze audio jack 3,5 mm
  • Aparat fotograficzny 5 Mpix
  • Łączność Wi-Fi oraz moduł GPS
  • Dotykowy wyświetlacz o wielkości 3,5 cala
CENEO Kup najtaniej
Belkin Entry Level Carry Case (F8N225EA) Belkin Entry Level Carry Case (F8N225EA)
Dostępny w 11 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Microsoft WinSBSvrStd 2011 SNGL OLP NL Acdmc 5Clt (T72-02909) Microsoft WinSBSvrStd 2011 SNGL OLP NL Acdmc 5Clt (T72-02909)
Dostępny w 5 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
AVTek Cinema PRO 240 AVTek Cinema PRO 240
Dostępny w 6 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
MSI R6870-2PM2D1GD5/OC (R6850CYCLONE1GD5PEOC) MSI R6870-2PM2D1GD5/OC (R6850CYCLONE1GD5PEOC)
Dostępny w 30 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Video

nowe filmy