Gorący test microsoft Office 2010
10 nowości w Office 2010
W lipcu do ograniczonej grupy testerów trafiła wersja Technical Preview najnowszego pakietu Microsoft Office 2010. CHIP prezentuje dziesięć najciekawszych zmian, jakie już teraz zostały wprowadzone.
|
Office 2010 oznaczony numerem 14 zastąpi na początku przyszłego roku obecną, 12 wersję, czyli Office 2007. Feralną trzynastkę z wiadomych względów pominięto... Nowy pakiet biurowy Microsoftu ma być pierwszym w historii, który ukaże się zarówno w wersji 32-, jak i 64-bitowej. Wersja Technical Preview Office 2010, która już pod koniec maja pojawiła się nieoficjalnie w Sieci, zachęca do przesiadki. Trzeba jednak powiedzieć, że zmiany są bardziej ewolucyjne niż rewolucyjne, mniej radykalne niż podczas przerabiania edycji 2003 w 2007. Widać również, że Microsoft podpatruje produkty trendsettera, jakim jest Apple. iWork’09 z pewnością nie należy do liderów wśród pakietów biurowych, ale debiutujące w nim rozwiązania, jak się okazuje, są kamieniami milowymi dla tej grupy aplikacji. Wystarczy spojrzeć na takie funkcje, jak usuwanie tła z obrazów czy zaawansowana edycja i animacje obiektów w prezentacjach, które pojawiły się również w produkcie Microsoftu. Warto pamiętać, że to, co prezentujemy, to nawet jeszcze nie wersja beta, a więc można spodziewać się kolejnych zmian. Co ważne, te które już są idą w dobrym kierunku. 1. Odmieniony przycisk OfficeCałkowicie zmieniono przycisk Office. Znacznie poprawiono funkcje otwierania, zapisywania itp., możemy też w końcu łatwo zmieniać metadane dokumentu oraz edytować uprawnienia.
2. Łatwiejsze wybieranie formatówTeraz wystarczy najechać na ikonę nowego dokumentu, aby zobaczyć dostępne typy dokumentów, jakie możemy utworzyć. Wybór ułatwia graficzna przeglądarka formatów.
3. Jeszcze więcej wstążekWprowadzone w Office 2007 wstążki były strzałem w dziesiątkę i pozwoliły użytkownikom dotrzeć do bogactwa funkcji pakietu, niestety zabrakło ich m.in. w OneNote i Outlooku. W wersji 2010 te niedoróbki zostały usunięte. Wstążki można też od teraz wyłączyć jednym kliknięciem.
4. Efekty na szeroki ekranW nowym PowerPoincie oprócz szablonów przeznaczonych na panoramiczne ekrany pojawiły się zupełnie nowe efekty, pozwalające np. na animację tekstów i obrazków osadzonych na slajdach.
5. Nowe drukowanieUstawienie parametrów wydruku nigdy nie było tak łatwe. W dużym oknie od razu widzimy podgląd pracy oraz przejrzyste menu służące do wyboru drukarki, formatu papieru itp. |

Kup najtaniej

1) wzorem Office 2008 for Mac wprowadzić ciekawe tła pulpitu i samego arkusza w WORD (ten biały prostokąt na mdłym tle jest mało porywający)
2) w OUTLOOK koniecznie lifting "Outlooka na dziś" i dodać wyświetlanie "wydarzeń całodziennych" na pasku bocznym (nie wiadomo czemu nie obejmuje on tych pozycji z kalendarza) Można by także zrobić ciekawsze graficznie wizytówki kontaktów i możliwość dodawania w nich (w prosty sposób) własnych pól aby kompleksowo zarządzać informacją
Używam Worda już od Windows 3.1 i zawsze wiedziałem gdzie szukać potrzebnej mi funkcji. Teraz czuję się jak dziecko we mgle.
Tak naprawdę Word i Excel w wersji takiej jak 2000-2003 powinny być częścią systemu.
Podobnie ma się sprawa z XP i Vistą.... w sumie już 7.
Wniosek: to zmierza donikąd.
Oni rzeczywiście się nie liczą z klientami, którzy przez tyle lat mieli ten sam układ...., muszą znów nabić sobie kabzę, sprzedając nowy produkt.
Ba, żeby chociaż poprawili błędy...., nie, skąd...., jedynie co zrobili nowego to tak pomieszali funkcje, by wszyscy się musieli uczyć prawie od nowa co gdzie jest...
I jak ten świat ma zostać zbawiony ?
Dalej: mnóstwo dodatkowych możliwości filtrowania i sortowania danych, oraz formatowań warunkowych pozwalają na naprawdę dużo wygodniejszą analizę danych.
I mógłbym tak jeszcze długo o tym pisać (jak choćby to że jest teraz przeszło milion wierszy a nie tylko 65 tys, czy to, że pliki z pivotem stworzonym z kilku tys wierszy danych nie zajmuje 5 MB tylko 1,5MB itd. itp.) ale nie widze w tym sensu. Ogólnie prawda jest taka, że najpierw trzeba wiedzieć jakie coś ma możliwości, umieć je wykorzystać a potem dopiero ewentualnie krytykować, bo śmieszą mnie teksty ludzi, że 2007 jest beznadziejny, 2000 jest milion % lepszy itd. a wykorzystują office tylko po to żeby w wordzie wypracowanie do szkoły napisać, albo prostą tabelkę w excelu z wykorzystaniem najwyżej sum, bo o innych funkcjach nawet nie mają pojęcia, że istnieją