Linuxblog - blog o Linuksie
Kubuntu zajmuje 10 GB, a 1 GB = 109 B
"Windows vs. Reszta Świata" - temat rzeka, a jednak nawet w nim można nazmyślać. I to poważnie nazmyślać.
Windows, Mac OS i Linux: Niech wygra najlepszy! - oto artykuł który pokazał się parę dni temu na właśnie tym portalu. Zawartość wiadoma - odwieczna wojna między systemami. Czy chodziło tu jednak o rzetelne porównanie konkurencyjnych rozwiązań czy raczej o reklamę Sami-Wiecie-Jakiego produktu, Sami-Wiecie-Jakiej firmy?
"Użytkownicy Kubuntu sami muszą pamiętać o aktualizacjach"
Bzdura. Fakt, system nie nauczył się jeszcze automatycznej aktualizacji, jednak gdy tylko pojawią się poprawki system nas o tym poinformuje. Ubuntu potrafi robić wszystko automatycznie.
"Kubuntu nie ma firewalla - trzeba go sobie samemu pobrać"
Co prawda w artykule było mówione o "niektórych wersjach", cokolwiek to miałoby znaczyć, bo wersja oficjalna Kubuntu jest jedna. A co do firewalla to domyślnie jest - ufw, działa w konsoli. Jeżeli ktoś preferuje graficzny interfejs dostępna jest nakładka graficzna gufw.
"Wszystkie systemy doskonale radzą sobie za to z phishingiem"
Od kiedy system ma radzić sobie z pishingiem? Myślałem, ze takie zabezpieczenia mają przeglądarki...
"Wadą Kubuntu jest jednak to, że w zależności od dystrybucji zajmuje na dysku nawet 10 GB"
Hę? Że niby jak? Proszę mi tak skompresować 10 GB, żeby zmieściło się na jednej płycie CD. Nawet Sami-Wiecie-Jaka firma tego nie potrafi. Zarówno Kubuntu jak i Ubuntu zajmują nie więcej niż 4 GB na dysku, co jest podane w wymaganiach nadrukowanych na opakowaniach rozsyłanych płyt.
"1 GB składa się ze 109, a nie z 230 bajtów"
A ja zawsze myślałem, że 1 GB = 1024³ B. Próbowałem jakoś racjonalnie odczytać to zdanie, nie udało się. Bez komentarza.
Nie wiem o co chodziło autorom tego artykułu, ale potrafi ostro, mówiąc kolokwialnie, zryć banie - gdyby przeczytał to ktoś nieobeznany w komputerach, konsekwencje mogły by być straszne. Zastanawia mnie również dobór dystrybucji - dlaczego Kubuntu, nad którym pracuje garstka ludzi, ledwo wiążąc koniec z końcem. Jestem fanem KDE, ale Canonical 90% swojej uwagi skupia na Ubuntu i GNOME. Ubuntu jest bardziej dopracowane, zautomatyzowane i zoptymalizowane. Ma też wiele udogodnień, niedostępnych w Kubuntu(Bluetooth czy Software Center).
Jaki był cel artykułu? Sianie tzw. FUD-u(z ang. Fear, Unsure, Desinformation - Strach, Niepewność, Dezinformacja). Takie jest moje zdanie.
PS. jak ktoś znajdzie więcej takich "niespodzianek", proszę informować w komentarzach.

Kup najtaniej
jeden koleś raz skompresował 700mb na 1,4m niewiem jak to zrobił ale dekompresja trwała 6h na procesorze athlon xp 2000+
ale zgadzam się z panem bartoszem to jest już kpina co microsoft robi
ja stwierdziłem ze nigdy nie zainstaluje win 7 po poco płacić za system na którym 90% programów niedziała jak można mnieć taki system zadarmo
sam mam winXP i mi wszystko chodzi
Pudziany to z nich nie będą.
"O ile w poprzedniej wersji o nazwie Leopard realna pojemność terabajtowego dysku wynosiła 931,19 GB, w nowej jest równa 999,86 GB. W ten sposób system mami użytkownika większą ilością dostępnego miejsca. Powiększeniu ulega jednak nie tylko pojemność dysków, ale również rozmiar poszczególnych plików."
Uważaj, po aktualizacji OS X kolekcja muzyki niebezpiecznie się rozrasta.
"Pod względem wydajności zwyciężają więc ex aequo Windows 7 i Mac OS X. System Apple’a szybciej kopiuje pliki, zaś Windows lepiej radzi sobie z arkuszami CSS"
Obsługa CSS? Kolejna funkcja niepotrzebnie implementowana w przeglądarkach.
"Jeżeli jednak żądanego programu nie ma na liście, początkujący użytkownik praktycznie nie ma szans pomyślnie go zainstalować."
W Windowsie można łatwo odinstalować programy, brak programu na liście dyskwalifikuje Kubuntu. Na zawsze.
"Microsoft zapomniał wyposażyć Windows 7 w klienta VoIP, brakuje także narzędzi do rozpakowywania skompresowanych archiwów oraz wszechstronnego odtwarzacza multimedialnego."
Jak to leciało...? Jeżeli tego programu nie ma na liście...
I na deser:
"W Kubuntu nie brakuje prawie niczego. Na płycie CHIP-a zamieściliśmy specjalną edycję zawierającą wszystkie ważne aplikacje. Potrzebne będą jeszcze tylko kodeki do odtwarzania obrazu i dźwięku, które jednak w razie potrzeby system samodzielnie pobierze
z Sieci."
No teraz to ja wiem skąd te 10GB się wzięło. Choć podejrzewam, że /home na osobnej partycji montowane nie było.
niewiedziałem że to zależy od tego co się kompresuje
Pozdrawiam nosti.
Pozdrawiam nosti.
"Wadą Kubuntu jest jednak to, że w zależności od dystrybucji zajmuje" to ma znaczyć, że Linux = Kubuntu? O ile wiem to Kubuntu jest jedną dystrybucją Linuksa i nie wiem co ma znaczyć sformułowanie "w zależności od dystrybucji"? Linux ma różne dystrybucje, Kubuntu nie!
A jeśli coś nie porównuje się między sobą tylko porównuje się z "jedynym słusznym systemem" to nie dziwmy się, że ten "jedyny" zawsze wygra.
Na przykład na cholerę w Kubuntu antywirus?????? A "Centrum zabezpieczeń"? Co to k..rwa jest?!!!!!!!!!!!!! Kolejnym minusem powinno być - brak Windows Media Player i Windows Update!
I stwierdzenie "Windows 7 chroni najskuteczniej". Przed czym? A w tabeli "Częstotliwość wydawania aktualizacji" wygrał Windows 7 z wpisem "Przynajmniej raz w miesiącu", a MacOS i Kubuntu "W razie potrzeby". Dlaczego to pierwsze jest lepsze? O co tutaj chodzi? Dla Kubuntu poprawki pojawiają się praktycznie codziennie, a to gorzej niż Windows?
Windows otrzymał 5 punktów za "Bezpieczeństwo", a Kubuntu tylko 3. To jakaś kpina, żart?
Widziałem wiele porównań systemów, ale gorsze były tylko sponsorowane przez MS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Omijając fakt tego, że nie zaczyna się zdania od małej litery, to co to jest (jeśli nie ma antywirusa pod linuxa): http://www.avast.com/linux-home-edition i http://www.avast.com/linux-unix-edition (płatny) poza tym: http://www.clamav.net/download/packages/packages-linux/ i http://www.clamav.net/download/packages/packages-linux/ oraz http://www.nod32.atcomp.pl/news/eset-nod32-antivirus-4-dla-mac-os-x-i-linux/ zapewne by się jeszcze znalazło, ale to tak tylko kilka pierwszych antywirusów na liście wyszukiwania...
Następne: "(...)Windows 7 jako jedyny spośród testowanych systemów operacyjnych został wyposażony w specjalne centrum zabezpieczeń prezentujące użytkownikowi w jednym miejscu wszystkie ważne opcje związane z bezpieczeństwem.(...)" u mnie jak w systemie coś będzie podejrzanego to selinux od razu krzyczy (Fedora - więc selinux od instalacji).
Trzecia strona: "(...)Odpowiednie narzędzie znajdziemy w każdym z testowanych systemów, podobnie jak programy do obróbki obrazu, obsługi poczty elektronicznej czy kompresji danych.(...)Ich twórcy pomyśleli nawet o centrach multimediów.", czwarta strona: "(...)Microsoft zapomniał wyposażyć Windows 7 w klienta VoIP, brakuje także narzędzi do rozpakowywania skompresowanych archiwów oraz wszechstronnego odtwarzacza multimedialnego.(...)". To w końcu system M$ ma centrum multimediów i menedżer archiwów, czy nie, bo na 2 sąsiednich stronach są napisane zupełnie inne rzeczy...