Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń
Strona główna Blogi Siećpospolita Polska - blog geeka 2010 06 O czasach, w których Bill Gates i Steve Jobs byli bohaterami

Siećpospolita Polska - blog geeka

O czasach, w których Bill Gates i Steve Jobs byli bohaterami

Technologie IT już chyba zawsze będą ciekawą zajawką. Co rusz prezentowane są nowe, ekscytujące technologie, które zmieniają naszą codzienność. Szkoda tylko, że zniknęła ta fajna, pionierska nutka. Zew przygody.

Gates i Jobs za młodu...
Gates i Jobs za młodu...

Steve Jobs, Bill Gates, Steve Ballmer, Mark Zuckerberg, Linus Torvalds… te i wiele innych nazwisk z pewnością trafią do panteonu największych wizjonerów naszych czasów. Jak byłem jeszcze mały szkrab, te nazwiska (OK., poza Zuckerbergiem i Ballmerem, bo ich wtedy po prostu nie było) budziły podziw i szacunek. Symbolizowały nową erę w życiu przeciętnych, szarych ludzi. Komputery przestały być gigantycznymi kalkulatorami dla naukowców. Trafiły pod strzechy, ułatwiły pracę, ale przede wszystkim… pobudziły wyobraźnię. Trafiły do popkultury (Gry Wojenne – kto z mojego pokolenia, jak był mały, nie jarał się tym filmem?), tworzyły subkultury (demoscena!) a wieczór spędzony na tekstowej grze przygodowej, która miała zero grafiki a o wydarzeniach informowała cię krótkimi zdaniami na ekranie należał do wieczorów udanych.

W Polsce, o dziwo, komputery dobrze się miały. Jasne, byliśmy tradycyjnie już mocno zacofani, ale każdy entuzjasta mógł mieć Spectruma, Atari czy Amigę. Brak ustawy o ochronie praw autorskim paradoksalnie rozwinął rynek u nas, pozwalając każdemu z niezbyt zamożnych na zapoznanie się z grami, DOS-em a później Windowsem. Dużą zasługę w nakręcaniu Polaków na IT mają też Bajtek i Top Secret – wybitnie fajnie prowadzone miesięczniki, jeden o komputerach, drugi o grach. Na Bajtka byłem nieco za mały, ale Top Secreta łykałem jak młody pelikan. Ale też nigdy nie było tak, że tylko gry. Persony takie, jak Gates, Torvalds czy Jobs to byli moi herosi.

15 lat później. Rewolucja IT już dawno mamy za sobą. Nawet telefony powoli stają się komputerami o na serio niezłych możliwościach. Skończyła się przygoda, zaczął się przemysł. Trudno się dziwić – rewolucyjne wynalazki tak bardzo ułatwiły nam życie, więc musiały trafić pod strzechy. Byle Kowalski ma do swojej dyspozycji narzędzia, które za mojego dzieciństwa nawet największym entuzjastom i pasjonatom się nie śniły.

Kiedy zaczął się ten przełom? Osobiście wydaje mi się, że w momencie, kiedy Microsoft zaczął mieć problemy z amerykańską komisją antymonopolową, która orzekła, że Internet Explorer w systemie Windows to nieuczciwa praktyka. Gazety o tym trąbiły a ludzie zdali sobie sprawę, że IT to nie tylko „ciekawostka”, ale też i olbrzymie pieniądze. Wtedy też zmieniło się nastawienie do Microsoftu. Co młodsi czytelnicy tego nie pamiętają, ale Microsoft przed aferą z Explorerem był symbolem innowacyjności, amerykańskiego snu i wizjonerstwa. Po tej aferze heros Gates zmienił swój wizerunek w oczach świata – stał się chciwym bogaczem, wysysającym pieniądze z potrzebujących a Microsoft do dziś ma problem ze swoim image’em. Od tej pory zaczęliśmy krytycznie patrzeć na tych bohaterów. Steve Jobs, nie oszukujmy się, prawdziwy wizjoner, obecnie jest częściej określany jako „mistrz marketingu i nic więcej”. O Torvaldsie się już nie mówi, częściej o Shuttleworth’ie i „ale to Ubuntu kolorowe”.

Rozwój technologii i jej skomercjalizowanie to niewątpliwie jedyna słuszna droga i dobrze się stało. Ale fajnie jest pamiętać okres, jak to dopiero raczkowało, jak dzisiejsze multimiliardowe koncerny zaczynały po garażach i piwnicach. Konferencja All Things Digital zgromadziła niektórych weteranów rynku. Pisałem sprawozdanie z wywiadu z Jobsem, z Zuckerbergiem, a Michał właśnie wrzuca wywiad z Ballmerem (będzie jeszcze dziś, myślę, że za maks. godzinkę). Wspomnienia ożyły. To były fajne czasy :)

I fajnie by było poczytać o waszych początkach z IT :)

Z notki pod tytułem Red Dead Redemption, czyli jak redaktor CHIP-a bił konia komentarzy wartych wyróżnienia nie stwierdzono, więc znowu łamiemy tradycję ich wklejania.

Dodaj komentarz 18 komentarzy
Rayearth
Rayearth 2010.06.04 15:40
True, true...
Rayearth
Rayearth 2010.06.04 15:46
Jeszcze jedno. Ci, którzy są za młodzi by pamiętać te czasy, polecam film Pirates of Silicon Valley. Może nie w każdym aspekcie oddaje klimat tamtych rewolucji, ale na pewno przybliży go wielu internautom.
Gość IP: 89.171.47.* 2010.06.04 15:48
Popatrzcie na to zdjęcie z uśmiechniętym Gates a potem na zdjęcie Gajewskiego... Ojciec i syn!!! Nic dziwnego że tak kocha złom windziany.
mgajewski
mgajewski 2010.06.04 15:59
Myślisz, że mogę się domagać spadku? :)
mlody969
mlody969 2010.06.04 16:09
"Popatrzcie na to zdjęcie z uśmiechniętym Gates a potem na zdjęcie Gajewskiego... Ojciec i syn!!! Nic dziwnego że tak kocha złom windziany."

Gdyby nie ten złom windziany komputery nie trafiły by do mas. Zastanawiam się, gdyby nie Windows to kiedy wreszcie twórcy Linuxa (o ile by w ogóle powstał) by wpadli na zrobienie czegoś tak lamerskiego jak GUI. Poza tym nie ma się co czepiać. Taki windows 7 to jest naprawdę dobry system. Vista po poprawkach też nie jest zła. XP staruszek ale do dzisiaj stabilnie służy wielu ludziom. Może by spojrzeć na ostatni rozwój systemów Windows zamiast przez kolejny rok krytykować coś co się skończyło w Windows Millenium?
antic
antic 2010.06.04 16:24
Mlody, zanim pojawił się Windows to GEM i Workbench były w użytku, że nie wspomnę o NeXT Station.
ZXUser
ZXUser 2010.06.04 17:11
> Mlody, zanim pojawił się Windows to GEM i Workbench były w użytku,
> że nie wspomnę o NeXT Station.

Nie jest to prawda - wszystkie rzeczy, które wymieniłeś pojawiły się w 1985 roku.
Gość IP: 217.205.86.* 2010.06.04 17:24
@ZXUuser
czyli w tym samym roku co windows 1.0, ktorego oficjalna premiera odbyla sie w listopadzie tegoz roku.
Apple i tak byl pierwszy, gdyz stworzyl swoj system GUI w 1978 wraz komputerem Apple Lisa ( o czym wspominany powyzej przez kogos film opowiada).
Tak, to byly piekne czasy.
Do rozwazan autora, chcialbym dodac, ze taki komercjalizacyjny proces w IT rozpoczal sie moim zdaniem wraz z wproiwadzeniem www w 1995 roku (o ile mnie pamiec nie myli).
Pozdrawiam wszystkich.
Gość IP: 89.171.47.* 2010.06.04 17:24
Kiedy użytkownicy Amigi i Maca pracowali w GUI windziarze odpalali gierki korzystając z nc lub bawili się w ustawianie ikonek w Windows 3.11.
Gość IP: 83.8.56.* 2010.06.04 18:23
To sa niezapomniane czasy. Lata konca 70-tych i 80-te. Wtedy powstawaly takze odpowiedniki dzisiejszych konsol do gier - automaty, gdzie jadna szafa byla tylko jedna gra....
Ja sie nie zgodze z autorem tekstu. Nie uwazam ze koniec ery pionierow komputerow nastal z powodu decyzji w sprawie Microsoftu.
Wedlug mnie duzo wieksza krzywde zrobila po prostu coraz wieksza dostepnosc technologii. Znalazly sie firmy kopiujace pomysly, pewne rzeczy spowszednialy. Najgorsze jednak jak dla mnie bylo to, ze USA zaczela przenosic swoje fabryki do Chin. Pojawila sie tandeta, ciecie kosztow, liczenie czy cos sie oplaca. Fakt, pionierzy tez musieli z tego co pamietam pozyczac czesto kase na swoje niezrozumiale wtedy pomysly. Tak naprawde epoka powstawania Krzemowej Doliny byla swego rodzaju drugim zdobywaniem Dzikiego Zachodu. Tym razem przez pionierow myslacych daleko do przodu, potrafiacych zaufac technice.
A tak w ogole polecam ksiazke Poddani Microsoftu. Swietnie ukazuje mlodych ludzi w czasach gdy pracowali w Microsofcie, IBM, Apple.
Gość IP: 83.1.85.* 2010.06.05 13:13
@mlody969:
GUI pod systemy unixowe (XWindow) powstało w latach 80, na długo przed rozpowrzechnieniem się windowsów. Ponadto, to nie Microsoft wymyślił GUI. Co do tej innowacyjności Microsoftu, kiedyś w czasach braku dostępu do internetu ludzie po porostu nie wiedzieli, że Microsoft dużo wcześniej, przed postępowaniem antymonopolowych stosował różne nieuczciwe sztuczki, może dopiero po procesie, kiedy już internet stał się popularny jakoś do ludzi dotarło, o co w tym wszystkim chodzi. Polecam przeczytać artykuł, może niektórzy choć w małym stopniu zrozumieją skąd się bierze niechęć do Microsoftu: http://www.linuxportal.pl/linux-opinie/niezalezne-opinie/dlaczego-nie-lubimy-microsoftu.html
Gość IP: 85.89.184.* 2010.06.06 00:25
Dziś "nutka pionierstwa" to olewanie systemów MS 64-bit i dodawanie jajec do procków, które i tak zwykle po nic są... (i tak od już 2,5 roku..., bo od e8400-e8600 to jakoś nic na prawdę ciekawego się nie dzieje, poza tym że AMD goni).

Odnośnie samego OS.
Wydaje mi się, że jednak Microsoft sam sobie dołek braku pionierstwa wykopał. Kiedyś... kupowałeś komputer, miałeś instrukcje obsługi+coś o programowaniu. Odkrywałeś własny komputer innymi słowy. Można było kupić Bajtka, przepisać wydrukowany kod programu i cieszyć się nimi... przerabiać, kombinować, dawało to ogromną frajdę której nie zazna się już obecnie.

W Windowsie zawsze brakowało mi różnych środowisk programistycznych, które byłby by po prostu dołączane samego OS, czegoś co by zachęciło do tworzenia. Owszem można wejść w internet... ale to najpierw też się trzeba dowiedzieć że coś takiego jest.
Ciężko o pionierstwo i wizjonerów gdy od najmłodszych lat użytkownik uczy się jedynie konsumować.



Gość IP: 83.4.242.* 2010.06.06 10:28
Przeczytalem ten stronniczy artykul dotyczacy niecheci do Microsoftu ("Dlaczego nie lubimy Microsoftu"). To nie przypadek, ze pojawil sie na stronie portalu linuxowego.
Microsoft dostarczal produktow a ktos je wybieral. Jezeli dzisiaj ludzie w urzedach, szkolach, uczelniach wybieraja produkty Microsoftu to tylko dlatego, ze
1. Kompatybilnosc z oprogramowaniem i sterownikami maja zagwarantowana lub przynajmniej moga dowiedziec sie czy cos zadziala.
2. Cykl zycia produktu typu Windows XP lub 7 i Office daje gwarancje, ze raz kupiony sprzet do szkoly wraz z pakietem oprogramowania bedzie dzialal, bedzie aktualizowany, firmy trzecie beda aktualizowaly swoje produkty poki ten system/srodowisko Microsoftu bedzie wspierane przez sam Ms.
3. Ile produktow POWAZNYCH (poza rozwiazaniami serwerowymi) jest dostepnych na Linuxy w wersji pudelkowej, w sklepie?
4. Kupujac cos a nie za darmo sciagajac z internetu powazny klient ufa rozwiazaniu ktore bierze. Nawet linuxy firmowane Novellem budza wiekszy szacunek niz sciagane z sieci "uniwersalne" dystrybucje multimedialne, ktore sa do wszystkiego. No chyba ze kazdy jest programista, ale w to nie wierze.

Nie to, ze nie lubie linuxa. Wrecz przeciwnie - rozwiazania serwerowe czy do prostych domowych dzialan internet/dokumenty/poczta jest ok. OSX czy Android tez wywodza sie z linuxa.
Twierdze natomiast, ze desktopowe dystrybucje linuxa bez normalnego zaplecza oprogramowania ktore wybierze sie w sklepie z polki nigdy nie zastapia nawet dziurawego, niebezpiecznego jak twierdzi wielu systemu z Redmond (XP/Vista/7).

Jesli chodzi o kwestie patentowe -koncowego uzytkownika nie interesuje kto jest autorem pomyslu na ikone, tryb okienkowy czy uzycie wskaznika myszki. Wazny jest koncowy produkt ktory spelni oczekiwania - jest popularny i jest do niego duzo oprogramowania nie pisanego przez zapalencow (ktorych cenie) ale przez firmy dajace gwarancje na swoje produkty w takim a nie innym srodowisku.
mlody969
mlody969 2010.06.06 17:48
"Najgorsze jednak jak dla mnie bylo to, ze USA zaczela przenosic swoje fabryki do Chin. Pojawila sie tandeta, ciecie kosztow, liczenie czy cos sie oplaca."

To nie jest najgorsze tylko najnormalniejsze zjawisko na świecie. Produkcja trafia tam gdzie jest taniej. Dlatego rozwinięte gospodarki bazują na usługach a nie na przemyśle. Dzięki temu kupujemy produkty taniej. Porównaj płacę chińczyka z płacą amerykanina. I zastanów się o ile droższy by był sprzęt gdyby nie produkowano go w chinach.

A liczenie czy się opłaca - to jest jedno z najwazniejszych zjawisk gospodarki rynkowej. Każda normaln firma istnieje po to aby zarabiać. Dzięki prostej kalkulacji co się opłaca a co nie firmy produkują to co jest potrzebne na rynku. Gdyby nie to zjawisko to w sklepach byś miał od groma przedmiotów których nikt nie kupuje i niewiele tych których potrzebują ludzie. To są podstawy ekonomii. szkoda że ich nie znasz.

"GUI pod systemy unixowe (XWindow) powstało w latach 80, na długo przed rozpowrzechnieniem się windowsów. Ponadto, to nie Microsoft wymyślił GUI."

Ale MS komputery upowszechnił. To nie systemy unixowe a windowsy trafiły do normalnych ludzi. W przypadku Liuxa jeszcze pare lat temu trzeba było znać dokładną specyfikację sprzętową karty muzycznej aby dało się uruchomić dźwięk pod linuxem.

mlody969
mlody969 2010.06.06 17:48

"Odkrywałeś własny komputer innymi słowy. Można było kupić Bajtka, przepisać wydrukowany kod programu i cieszyć się nimi... przerabiać, kombinować, dawało to ogromną frajdę której nie zazna się już obecnie."

Bo widzisz, tamte komputery kupowało się dla frajdy. Dzisiejsze komputery kupuje się do pracy. I nie dla każdego "odkrywanie własnego komputera" jest frajdą. Dzisiaj większość ludzi chce aby komputer im po prostu działał i absolutnie ich to nie interesuje jak. Chcą aby odtwarzał muzyke, filmy, odpalał gry, obliczał, rysował, drukował, wysyłał maile itp. I tyle. I ja tych ludzi rozumiem. Komputer jest normalnym sprzętem który ma ułatwiać człowiekowi życie a nie fascynującym umysłowym wyzwaniem.
Gość IP: 83.8.55.* 2010.06.06 18:46
Do Mlody969. Piszac o przenoszeniu produkcji z USA do Chin nie mialem na mysli postawienie fabryki w jednym kraju i zamkniecie w drugim - drozszym.
Chodzi o to, ze w momencie gdy zaczeto liczyc koszty, stosowac zasade produkcji tam gdzie taniej (tak to mniej wiecej napisales) skonczylo sie tworzenie SOLIDNYCH produktow, ktore cechowaly urzadzenia robione w USA/Niemczech/Japonii. Dzisiaj niektore tylko firmy klada nacisk dalej, pomimo produkcji w Chinach, na JAKOSC tego co sprzedaja. Do tych firm nalezy Apple, choc tez to sie zmienia z tego co czytam w necie.
Zmierzam do tego, ze nie mozna wszystkiego tlumaczyc zwyklym ekonomicznym podejsciem "bo ludzie chca kupowac taniej". Jasne ze tak, ale jak dochodzi do tego, ze wszystko co kupujesz jest jednorazowe to ja dziekuje. PC-ty sprzed lat pomijajac technologiczny skok dzisiejszych maszyn, byly o niebo lepiej wykonane i sluzyly lata.
Mam po prostu dosc jednorazowosci. Czasy gdy technologia byla wymyslana w USA i tam produkowana byly lepsze, choc drozsze. Mozesz sie ze mna nie zgdodzic.
Gość IP: 213.17.182.* 2010.06.07 17:46
gdzie ty chłopie widziałeś ostatnio strzechę? a poważnie, to mam wrażenie, że nadużywasz tego idiomu...
Browar
Browar 2010.06.07 21:12
ja trzaskałem muze na amidze 1200 ludzie ale miałem jazde protracker sonic i inne dziś to smiech by był bo w telefonie lepszą muzę zrobisz :D ale wtedy cuda sie robiło z samplami aby na amidze zabrzęczała techniawka roku. Fajne czasy potem był pecet 8 mega ramu 120mhz pentiumniestety na początek nie stać mnie było na kartę dzwiekową dopiero potem kupiłem sound blastera 16 potem awe 32 z 4 mb ramu monitor miałem 14 cali monochromatyczny... (reszta w serwisie atouje.pl) , potem dołożyłem cd roma toshibe 24x naprawdę git cd i 32 mb ramu czyli razem 40 , potem 3dFX 4mb ale to był czad kiedy odpaliłem PODa itp i to była pierwsza grafika 3d na pececie bo na s3 trio ...1 mb :D:D:D to se można było screamera albo duke'a 3d pograć, nie zapomnę tej pięknej chwili kiedy odpaliłem pierwszego divixa na p 166 mmx i kurcze siecioł jak 150 przez co zmieniłem całego kompa na celerona 466 mhz ale już tego ze 128 kilo cachem oczywiśćie zakreconego na 600 mhz :D grafika wtedy to riva 128 4mb elsa victory erasor vivo (dekodowanie canal plus żaden problem tyle że sie cieło coś więc nie korzystałem ) w muzyce pojawiały sie nowe karty dzwiekowe jak sb live 5.1 programy jak Fruity loops dziś FL Studio wtyczki vst i dx z prawdziwego zdarzenia syntezatory virtualne itd itp np weźmy takiego korglegacy z przed kilku lat no bajka poprostu korg m1 ha lepszy niż prawdziwy podłaczam zewnętrzną klawiaturę sterujaca i z łezką w oku wspominam czasy protrackera na amidze ech...z full hd też bedą sie kiedyś smiać
Siećpospolita Polska - blog geeka
Autor: maciej gajewski
Redaktor CHIP-a. Jedyny geek na świecie, który jest z tego dumny. Uzależniony od Internetu, gier komputerowych i Gwiezdnych Wojen. Wie, że ma zawsze rację.
Liczba postów: 165
Liczba komentarzy: 3239
Liczba wyświetleń: 476068
Data postu: 04.06.2010, 15:10
Liczba wyświetleń: 1808
Tagi postu: trendy
Sonda
Wyraź swoją opinię

Telefony

Play.pl
Cena: 1.00
  • Dotykowy wyświetlacz 3,2 cala
  • Obsługa serwisów społecznościowych
  • Wi-Fi oraz GPS
  • Aparat fotograficzny 5 Mpix
Cena: 1729.00
  • Wydajny procesor Dual Core 1.5 GHz
  • Dotykowy ekran 4,3 cala o rozdzielczości qHD 540x960
  • GPS a A-GPS
  • Szybka transmisja danych do 14,4 Mbps
CENEO Kup najtaniej
Linksys Wireless-G WRP400-G2 Linksys Wireless-G WRP400-G2
Dostępny w 50 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Canon papier + folia barwiąca KC-18IF (86x54mm) Canon papier + folia barwiąca KC-18IF (86x54mm)
Dostępny w 3 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Onkyo TX-SR308 Onkyo TX-SR308
Dostępny w 10 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Samsung SyncMaster B2430HD (LS24PDTSF/EN) Samsung SyncMaster B2430HD (LS24PDTSF/EN)
Dostępny w 11 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
GIGABYTE GA-P55A-UD4 GIGABYTE GA-P55A-UD4
Dostępny w 64 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Video

nowe filmy