Nvidia Fermi
Nvidia sfałszowała premierę procesora Fermi?
Co zrobić, jeśli konferencja prasowa, na której ma zostać zaprezentowana karta graficzna jest już zaplanowana, a karty się nie ma? Podrabia się ją i wygląda na to, że nVidia właśnie tak zrobiła...
|
Jak donoszą zagraniczne media, kalifornijski producent sfałszował premierę swojej pierwszej karty graficznej, opartej na najnowszym, wytworzonym w 40-nanometrowym procesie technologicznym procesorze Fermi, obsługującym biblioteki DirectX 11, ponieważ prawdziwa karta nie została dokładnie zbudowana. Dowodzić tego mają zdjęcia z konferencji prasowej. Po pierwsze, jeśli spojrzymy na zbliżenie układu (w galerii), to zobaczymy tam zbiór znaków "0935A1", gdzie A1 oznacza "pierwszy krzem" - testowy egzemplarz, w którym niemal zawsze jest pełno błędów. To, zestawione ze słowami Jen-Hsuna, dyrektora generalnego nVidii, podczas konferencji "Patrzycie właśnie na kilkudniowy krzem" daje trochę do myślenia. Następnie mamy otwory wentylacyjne, widoczne na zdjęciu wyżej - dwa z nich (te po prawej stronie na górze) szczególnie przyczyniają się do efektywnego chłodzenia, a reszta (w tym samym rzędzie) jest zablokowana. Co więcej, zauważyć można również śrubki, wyglądające jak wkręty do drewna. Na odwrocie układu nie zlokalizowaliśmy natomiast kabli złącza DVI, które w tym wypadku po prostu połączone jest z absolutnie niczym. Przyjrzyjmy się także dwóm wtykom do zasilania - tak, tak, prezentowana przez nVidię karta graficzna posiada dwa takie cudeńka. Jedno 8-pinowe i jedno 6-pinowe - obydwa jednak są źle podłączone, przy czym te pierwsze łączy się z... niczym, a drugie przymocowane jest do płytki PCB na klej. Ponadto otwory do montowania są zdecydowanie zbyt blisko brzegu karty. Podsumowując, Fermi nie wygląda na kartę zdolną do pracy - zbyt wiele w niej niedoskonałości, lub po prostu zwykłych błędów, co najprawdopodobniej jest wynikiem pośpiechu w jej konstruowaniu. Do tego pośpiechu zmusiła nVidię firma AMD, która posiada w swojej ofercie już trzy karty z obsługą DirectX 11 i planuje kolejne. |


Kup Najtaniej
NV chce tylko zrobić szum medialny wokół siebie, żeby odwrócić uwagę od konkurenta, za którym po prostu nie nadążyła. Może ich nowy chip to nowa jakość w dziedzinie obliczeń, sęk w tym, że JESZCZE go nie ma, a AMD zgarnie pokłosie wejścia DX11 i W7. Poza tym sprawa blokady PhysiX w sterownikach, kiedy wykryją że głównym kontrolerem grafiki w systemie nie jest karta NV też świadczy o tym producencie...
Kto nie umie przegrac uczciwie posuwa sie do oszustwa...
wszelkich materiałów foto/video.
Już ja się postaram, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o tym przekęcie.