Klinika zawirusowanych pecetów

Krótki test programu zaprojektowanego w celu uprzykrzania życia wirusom komputerowym, nowy skaner antywirusowy Dr Solomona spisuje się poprawnie

Jedną z najgroźniejszych plag nękających użytkowników są wirusy komputerowe. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z powagi problemu, a opamiętanie przychodzi zazwyczaj wtedy, gdy jest już za późno. Lekarstwem na przykre dolegliwości powodowane przez złośliwe „mikroby” może być rodzina programów Dr Solomon’s Anti-Virus Toolkit, przygotowana w czte-rech edycjach: Windows & DOS, Windows 95, Windows NT i NetWare.

Do podstawowych funkcji programu należy zapobieganie możliwym infekcjom, wykrywanie bakcyli, które zdołały się zagnieździć na dyskach oraz odzyskiwanie zawirusowanych danych. W wersji 7.68 liczba rozpoznawanych wirusów osiągnęła ponad 11 tysięcy.

Pod niepozornymi okienkami pakietu Dr Solomon’s Anti-Virus Toolkit kryje się potężne antidotum na komputerowe wirusy specjalista od chorób

Wchodzące w skład pakietu aplikacje WinGuard (Windows) i VirusGuard (DOS) pełnią rolę strażników, którzy nie pozwalają „wśliznąć się” do komputera żadnemu „mikrobowi”. Są to programy rezydentne, na bieżąco kontrolujące uruchamiane i kopiowane pliki, boot sektory dysków oraz tablicę partycji (w przypadku wykrycia infekcji generowany jest komunikat). Zadaniem skanera FindVirus jest testowanie dysków w celu wykrycia wirusów, przy czym egzaminowi poddawane są katalogi, partycje, pamięć operacyjna i boot sektory. Można sprawdzać także dyski sieciowe i pliki skompresowane (m.in. ARJ, LZH, PKLite, PKZip). W przypadku znalezienia wirusa na dysku sieciowym istnieje możliwość poinformowania o tym fakcie administratora przez wysłanie do niego informacji. Do kompletu narzędzi należy dodać jeszcze programy ViVerify i Scheduler. Pierwszy z nich pozwala na generowanie sum kontrolnych, drugi na automatyczne ustawienie okresowej kontroli zasobów.

W trakcie instalacji można wybrać stopień bezpieczeństwa pracy programu: maksymalny,

wyleczyć, wyleczyć...

minimalny i standardowy. Różnice widoczne są w pracy programów WinGuard i Virus-Guard (np. przy minimalnym zabezpieczeniu sprawdzają one tylko pliki wykonywalne, boot sektory dyskietek i kopiowane z nich pliki). Wersje dla Windows 95 i NT pozwalają podczas instalacji wybrać opcję automatycznego uruchamiania Schedulera i WinGuarda po każdym restarcie systemu, co jest bardzo wygodne. Dodatkowo wersja dla Windows NT posiada rozbudowane menu konfiguracyjne, w którym można m.in. określić, czy program ma zarażone pliki pozostawić bez zmian, przenieść do specjalnego katalogu kwarantanny czy też usunąć. Użycie opcji Extra Driver pozwala na uruchomienie skanera ze specjalnym programem obsługi dostarczanym przez producenta i wykrywającym specyficzne wirusy, które pojawiły się już po wyprodukowaniu aplikacji, a nie są rozpoznawane przez standardowe funkcje wyszukiwania.

mamy to na chip-cd 8/97Dr Solomon’s Anti-Virus Toolkit 7.68
Wymagania: PC XT, 512 KB RAM, DOS 3.1 lub Windows 3.1x, ok. 5 MB na dysku (wersje dla DOS & Windows i Novell NetWare); PC 486, 8 MB RAM, Windows 95, ok. 5 MB na dysku (wersja dla Windows 95); PC 486-33, 12 MB RAM, Windows NT 3.51, ok. 3 MB na dysku (wersja dla Windows NT)
Producent: Dr Solomon’s Software, Wielka Brytania, http://www.drsolomon.com/
Dostarczył: System 3000, Kraków tel.: (0-12) 16 23 01, fax: (0-12) 16 23 15
e-mail: [email protected]
http://www.s3000.krakow.pl/
Cena (wersja dla NetWare): ok. 2560 zł (update kwartalny); ok. 3840 zł (miesięczny)
Cena (pozostałe wersje): ok. 800 zł (update kwartalny); ok. 1410 zł (miesięczny)
plusogromna liczba rozpoznawanych wirusów
plusmożliwość skanowania dysków sieciowych i plików skompresowanych
plusobszerna dokumentacja
plusintuicyjna i prosta obsługa
minusbrak wersji polskiej

Dr Solomon’s Anti-Virus Toolkit for NetWare funkcjonuje na serwerach i stacjach roboczych pracujących w sieciach NetWare 3.x i 4.x. Zapewnia on kompleksową ochronę sieci lokalnej przed wirusami. Odpowiednikiem VirusGuarda jest tutaj File Access Monitor. Jedną z jego opcji jest sprawdzanie plików udostępnianych przez stację roboczą. Jeżeli okaże się, że zawiera on wirusa, użytkownicy sieci są o tym fakcie informowani, stacja robocza z zainfekowanymi danymi może zostać wylogowana, a dostęp do tych danych zabroniony.

Program został obsypany wieloma prestiżowymi nagrodami. Trudno dopatrzeć się w nim jakichkolwiek wad. Jedynym minusem może być tylko niewykrywanie wszystkich wirusów, ale jest to w pełni wytłumaczalne faktem, iż codziennie pojawiają się na świecie nowe klony „bakcyli”.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.