Gra i buczy, a jednak…

Krótki test multimedialnej encyklopedii, w której nie dość konsekwentnie wybierano zakres tematyczny

Stworzenie idealnej, uniwersalnej skarbnicy wiedzy dla każdego to wyzwanie nie lada. Zważywszy ograniczoną ilość miejsca na nośniku CD, Fogra dała z siebie wszystko, wypełniając danymi (64 666 haseł, 710 ilustracji, 2734 fotografie, 84 filmy, 255 dźwięków, 197 map) krążek aż po brzegi (652 MB!). Ale… Zastosowany przez redakcję klucz, według którego dobierano m.in. pliki audio, wydaje się mocno nieprzemyślany.

Encyklopedia nie do końca doskonała?nie ma nic doskonałego

No, bo ile jest osób, które z zainteresowaniem wysłuchają hymnów państwowych Republiki Kiribati czy Bhutanu?

okładka płyty

Bardziej przydatne byłyby np. dźwięki fagotu, waltorni opatrzone rycinami lub fotografiami. Innym zdumieniem dla „głodnego wiedzy” może być brak wielu tak znanych osobistości, jak np. G.G. Marqueza, J.Cortazaraczy P. Almodovara. Wszyscy nie muszą się tam znaleźć – zaoponuje ktoś. Niby racja, ale wobec tego dlaczego w cyfrowej książce figurują: U. Eco, I. Andric i Q. Tarantino? Są lepsi?! Bardziej znani?! Czy w tego rodzaju encyklopedii może zabraknąć miejsca dla terminu „partogeneza” i „Pulitzera nagroda” kosztem Abby, Madonny czy odgłosu wydawanego przez świnię domową?

Interfejs programu jest funkcjonalny. Z encyklopedii można korzystać na wiele sposobów: wpisując hasło, przeglądając tzw. galerię (zestawienie haseł multimedialnych), określając daną kategorię (dziedzinę wiedzy lub medium) czy podając interesujący nas przedział czasu.

w skrócie

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.