PeCetuum Mobile

W laboratorium CHIP-a przetestowaliśmy 24 notebooki z procesorami Pentium MMX

Miniaturowe pecety w bagażu podręcznym są dla wielu ludzi po prostu narzędziem pracy. Skoro zaś musimy czasami podróżować z laptopem – wybierzmy jak najlepszy.

Notebook jest komputerem PC porównywalnym pod względem wielkości z samą płytą główną w popularnym „blaszaku”. Współczesne komputerki przenośne możliwościami niewiele ustępują maszynom stacjonarnym, za to ich ceny są nawet kilkakrotnie wyższe.

Szczególnie ważne dla podróżujących po świecie: zasilacz o szerokim zakresie napięć wejściowych trzeba pamiętać o napięciu znamionowym

Miniaturyzacja musi jednak kosztować, gdyż wymaga stosowania bardziej zaawansowanych technologii. Celami, jakie muszą osiągnąć projektanci, są niewielkie wymiary i jak najmniejszy pobór mocy, od którego zależy czas pracy urządzenia zasilanego tylko bateriami. Nie bez znaczenia jest także minimalizacja ilości wydzielanego ciepła, które z ciasnego wnętrza bardzo trudno odprowadzić. Konieczność rozwiązania tych dodatkowych problemów powoduje, że pod względem możliwości notebooki są zawsze o krok za normalnymi komputerami. Najnowsze technologie powstają najpierw dla urządzeń stacjonarnych, gdzie wymagania dotyczące ograniczenia wydzielania ciepła nie są takie ostre. Przykładem jest choćby Pentium II, który – choć już od ponad pół roku jest obecny na rynku – do tej pory nie doczekał się wersji „mobilnej”. Przetestowane modele notebooków dowodzą jednak, że wspomniany dystans staje się coraz mniejszy. Energooszczędne wersje szybkich procesorów i specjalnie zaprojektowane układy sterujące oddają do dyspozycji użytkownika maszyny o ogromnej mocy. Pentium 233 nie należy już do rzadkości, a duże ilości pamięci operacyjnej i masowej pozwalają na wygodną pracę z najnowszymi systemami i aplikacjami.

Info
mamy to na chip-cd 5/98Na kolejnym CHIP-CD 5/98 zostaną zamieszczone najnowsze sterowniki notebooków i materiały uzupełniające.

W porównaniu do lat ubiegłych wzrosła znacznie „multimedialność” sprzętu mobilnego. Rozbudowana instrukcjami MMX lista rozkazów jednostek centralnych wydatnie zwiększa szybkość działania zoptymalizowanych pod jej kątem programów. Szeroko rozumiane multimedia operują na ogromnej ilości danych graficznych i nie mogą obejść się bez dźwięku, intensywnie wykorzystywanego nawet w aplikacjach biurowych, nie wspominając już o grach i Internecie. Wszystkie 24 przetestowane komputery oferują możliwość generowania dźwięku. Karty dźwiękowe (16 bitów, stereo) często są wyposażane w moduły wavetable zawierające próbki brzmienia rzeczywistych instrumentów, a nawet w układy symulujące dźwięk przestrzenny. Tylko dwa modele (IBM TP380ED i Fujitsu LifeBook 675xCDT) nie dysponują parą głośników, a tym samym zostały pozbawione „wrodzonej” stereofonii. Dołączone słuchawki lub zewnętrzne kolumienki likwidują jednak i tę niedoskonałość.

Największe wrażenie robiły jednak wyświetlacze. Z roku na rok rosną ich rozmiary i jakość. Rekordziści (Overdose Empire i Eurokom 8500) mogli się pochwalić ekranami o przekątnej 15,1″ (38,4 cm). Tylko posiadacze co najmniej „siedemnastek” po zmierzeniu kineskopu monitora osiągną podobny wynik. Uwzględniając ostatnie doniesienia o uruchamianiu masowej produkcji dużych wyświetlaczy można pokusić się o prognozę, że nadchodzi koniec ery klasycznego kineskopu. Także jakość obrazu stale się poprawia. Dominują aktywne matryce (TFT) o niskiej bezwładności i coraz większym kącie, pod którym można oglądać obraz. Ekrany dwóch najtańszych notebooków (modeli Aristo FT-9000 DSC i LeBook Advance 166) wykonano w starszej technologii DSTN, w związku z czym jakością obrazu wyraźnie ustępują pozostałym modelom. Wszystkie jednak pozwalają na pracę z rozdzielczością minimum 800×600 pikseli, co zaspokaja wymagania graficznych interfejsów użytkownika, do jakich zdążyliśmy przywyknąć dzięki różnym wersjom „okienek”.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.