Screamer z dopalaczem

Dzięki doskonałej grafice, Screamer daje duże poczucie realności

Rok 1997 był bez wątpienia rokiem kart wspomagających tworzenie grafiki trójwymiarowej. Nie tylko dlatego, że pojawiło się kilka dobrych rozwiązań sprzętowych, ale przede wszystkim dzięki temu, że producenci gier za punkt honoru postawili sobie dodanie obsługi 3D, gdzie tylko się da.

Zaowocowało to masą poprawek do starszych gier oraz wypuszczaniem nowych, od razu korzystających z dobrodziejstw akceleratora wersji wcześniejszych przebojów. Jednym z takich wzbogaconych produktów są wyścigi samochodowe Screamer Rally. Gra ta jest następcą wydanego kilka miesięcy wcześniej Screamera 2, od którego zapożyczyła większość rozwiązań. Bardzo podobny jest model zachowania się samochodów. Zakręty najlepiej pokonywać efektownym poślizgiem; nie trzeba się przy tym obawiać konsekwencji brawury, gdyż pojazdy nie wpadają w pośliz-gi niekontrolowane, a uderzenie w skałę z prędkością ponad stu mil na godzinę grozi jedynie utratą pozycji lidera. Nie da się ukryć, że nawet w zestawieniu z modną od kilku lat falą konsolowych wyścigów samochodowych Screamer Rally jest bardziej grą zręcznościową niż symulatorem jazdy. Nie jest to jednak jego wada, gdyż oferuje on bardzo dynamiczną i efektowną zabawę, w której można sobie pozwolić na wyczyny, jakie nie śniły się w najpiękniejszym śnie właścicielowi „malucha”. Siedem dostępnych tras przypomina odcinki specjalne rajdów: ostre zakręty przedzielane są krótkimi prostymi, na których samochód nabiera prędkości po to tylko, by ją rozpaczliwie wytracać widowiskowym poślizgiem. Każdy z dostępnych torów osadzony jest w innej scenerii: możemy ścigać się na straszliwie wyboistej drodze obok Wielkiego Muru, pędzić przez kanadyjskie puszcze lub trząść się na kamienistych dróżkach wokół walijskich wiosek. Umiejscowienie rajdu znacząco wpływa na styl jazdy – podczas gdy we Włoszech jedynym problemem są szaleńcze zakręty, to w pustynnej Arizonie samochód grzęź-nie w piasku, a w Szwecji ślizga się i boksuje w śniegu.

Taka grafika zastrzeżona jest tylko dla posiadaczy akceleratorów 3D tylko z akceleratorem 3d

Miłośnicy Screamera 2 stwierdzą w tym miejscu, że podobnie było już w poprzedniej grze. Tym razem jednak programiści zadbali o to, by program mógł korzystać z akceleratorów trzeciego wymiaru firmy 3Dfx. Dzięki temu grafika, efektowna już w poprzedniej wersji gry, teraz wręcz oszałamia. Wysoka rozdzielczość, 65 tysięcy kolorów i rozmywane tekstury sprawiają, że pierwsze kilka rajdów na nowej trasie przejeżdża się powoli, podziwiając krajobrazy. Screamerem Rally mogą się też wprawdzie bawić osoby nie posiadające kart 3D, ale gra wygląda wtedy bez porównania gorzej. Nie bez znaczenia jest także fakt, że przy nieakcelerowanej grafice wysokiej rozdzielczości nawet na Pentium 200 MMX animacja nie jest idealnie płynna, podczas gdy w duecie z Voodoo już Pentium 120 nieźle daje sobie radę. Gra potwierdza tezę, że rozwój oprogramowania rozrywkowego odbywa się przede wszystkim poprzez wykorzystywanie nowych możliwości technicznych.

chiński murNowe trasy: wyścig pod Chińskim Murem

Projektanci zadbali jednak nie tylko o efekty wizualne, ale i o dobrą zabawę. Ścigać się z pięcioma komputerowymi przeciwnikami można w pojedynczych rajdach lub w jednym z czterech turniejów. Pierwszy z nich jest dostępny zaraz po zainstalowaniu Scre-amera. Trzeba go wygrać, aby móc wystartować w następnym. Zwycięstwo w kolejnych turniejach udostępnia nowe trasy, ale też i umiejętności symulowanych przeciwników rosną. O ile wygranie pierwszej serii wyścigów nie powinno nastręczać kłopotów nawet niedzielnym kierowcom, o tyle przed trzecią warto by potrenować z Krzysztofem Hołowczycem. Autorzy najnowszej edycji Screamera chwalą się poprawioną inteligencją komputerowych kierowców. Nie udało się stwierdzić, aby przejawiali oni jakoś ową inteligencję, ale z pewnością są bardziej bezwzględni i agresywni. Wyścigi składające się na czwarty turniej przegrywa się głównie przez „faule” konkurentów. Dzięki zróżnicowanemu poziomowi trudności Screamer Rally oferuje wyśmienitą zabawę graczom o różnych umiejętnościach, nie skazując nikogo na frustrację ani na nudę. Ścigać można się także z żywymi przeciwnikami dzięki połączeniu dwóch komputerów kablem szeregowym, poprzez sieć lokalną lub, co jest szczególnie atrakcyjne w polskich warunkach, na podzielonym ekranie jednego komputera.

w skrócie
Screamer Rally
Wymagania: PC Pentium 90 MHz; 16 MB RAM; napęd CD-ROM 2x; Windows 95; DirectX
Producent: Virgin
Dostarczył: Softbox, Warszawa, tel./faks: (0-22) 25 65 82
Cena: 134 zł

Screamera Rally polecam wszystkim miłośnikom szaleńczych wyścigów, którzy jednocześnie są szczęśliwymi posiadaczami akceleratorów graficznych 3Dfx. Ta gra nie tylko zapewni im wiele rozrywki, ale także pokaże, do czego zdolny jest ich sprzęt.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.