Komu Plusa, komu?

Krótki test nakładki systemowej przeznaczonego do dopiero co powstałego systemu WIndows 98

Marcin Meszczyński

Dość popularne jest przekonanie o niezwykłej skuteczności działań marketingowych firmy Microsoft. W zależności od radykalizmu wypowiadającego taką opinię, mówi się np. o tym, że powszechność systemu operacyjnego Windows to w znacznej mierze (bądź nawet w decydującym stopniu) wynik umiejętnej polityki rynkowej giganta z Redmond. Produktem, o którym można powiedzieć to samo jest Microsoft Plus! 98. Komu bowiem potrzebny jest ten „towarzysz” Windows 98?

jazz na pulpicieNiektóre tematy Pulpitu przyprawić mogą o schizofrenię (widoczny jest także Deluxe CD Player)

Nie jest chyba ryzykownym stwierdzenie, że tak naprawdę przyda się jedynie dość specyficznej grupie użytkowników nowych „okienek” – zupełnym nowicjuszom. Niemniej deklaracja, że Plus! dodaje systemowi „funkcjonalności i zabawowego charakteru”, może spowodować napływ dodatkowej gotówki do kasy Microsoftu. Co zatem zawiera pakiet w wersji A.D. 1998? Po pierwsze – program antywirusowy Mc-Afee VirusScan z półrocznym bezpłatnym uaktualnianiem bazy wirusów. Ten element jest przydatny, pod warunkiem, że nie mamy już innego skanera antywirusowego.

Dla osób, którym nawet obsługa Painta bądź WordPada sprawia pewne kłopoty, przeznaczony jest z kolei Picture It! Express, okrojona wersja aplikacji do obróbki grafiki Microsoft Picture It! Trzeba przyznać, że z Expressem poradzi sobie nawet amerykańska gospodyni domowa (niczego jej nie ujmując), która pół godziny wcześniej kupiła sobie komputer i chce szybko nauczyć się rysować.

Picture It! Express pozwoli rozpocząć pierwsze eksperymenty ze zdjęciami można poeksperymentować

Przydatnym narzędziem są Compressed Folders, czyli po prostu nakładka na Eksploratora Windows służąca do kompresowania plików i katalogów do formatu zip (szkoda, że tylko do niego). Dodano również kilka udoskonaleń do zawartej w systemie aplikacji Disk Cleanup. Daje ona teraz możliwość skorzystania z programiku Start Menu Cleaner, służącego, jak sama nazwa wskazuje, do usuwania z menu Start wszystkich zbędnych skrótów.

Drugim narzędziem ułatwiającym utrzymanie porządku na dysku jest NonCritical File Cleaner, zakupiony od firmy CyberMedia jeden z modułów programu deinstalacyjnego Uninstaller. Niestety, wydaje się, że dla zupełnego nowicjusza będzie to narzędzie zbyt skomplikowane i onieśmielające – pozwala usunąć jedynie pliki tymczasowe i zapasowe, ostrzegając przed kasowaniem jakichkolwiek innych (oczywiście wyrzucanie z dysku np. zestawu kursorów dołączonych do pakietu Plus! jest nader niebezpieczne…). Natomiast bardziej doświadczony użytkownik Windows skorzysta zapewne z usług innych programów.

w skrócie
Microsoft Plus! 98
Wymagania: PC Pentium; 16 MB RAM; napęd CD-ROM; Windows 98; ok. 200 MB na dysku
plusprostota instalacji i łatwość obsługi
minuswątpliwa użyteczność tematów Pulpitu
minusogromna ilość miejsca zajmowanego na dysku
minusbrak wersji polskiej
Producent: Microsoft, USA, http://www.microsoft.com/
Dostarczył: Microsoft Polska, tel.: (0-22) 661 54 00, faks: 661 54 34 http://www.microsoft.com/poland/
Cena: ok. 270 zł

Jednak Plus! to głównie rozrywka. Jeszcze na pograniczu narzędzi i gadżetów sytuuje się

Deluxe CD Player — odtwarzacz płyt Audio CD. Umożliwia on ściągnięcie z Sieci tytułów aktualnie odgrywanych utworów. Trzeba przyznać, że baza danych tytułów jest imponująca, zawiera nawet opisy płyt polskich wykonawców. Natomiast pozostała „rozrywkowa” zawartość to tzw. tematy Pulpitu i gry. Microsoft Golf 1998 Lite jest tylko próbną wersją pełnego wydania programu (opisywanego w tym numerze CHIP-a na s. 274). Loose Your Marbles to uproszczona wersja znanej gry firmy Sega. Tylko Spider Solitaire jest aplikacją „nie okrojoną”. A „tematy”? – 18 sztuk tych, jak twierdzą niektórzy, zapychaczy dysków zajmuje… prawie 100 MB! Na dodatek co najmniej połowa to zbrodnia z punktu widzenia ergonomii: nieczytelne czcionki, utrudniające orientację zestawienia kolorów, spowalniające pracę dźwięki. I nie chodzi tu już o odczucia estetyczne – jednemu podoba się np. różowe środowisko pracy, drugiego bolą od tego oczy, ale obu im sprawi trudność odczytanie czcionki opisującej nazwy okien np. z tematu Jazz. Ale jeśli to kogoś bawi…

Elementy, dla których głównie kupowano pierwszą część Plusa! (moduł właściwości ekranu umożliwiający zmianę kilku elementów interfejsu Windows oraz obsługa tematów), są dziś częścią systemu operacyjnego. Czy więc Plus! 98 będzie się dobrze sprzedawał? Mimo wymienionych wyżej wad – chyba tak: wielu z nas lubi przecież błyskotki i inne bajerki. Komputerowi puryści zakochani w DOS-ie lub Linuxie wstrząsną się być może z obrzydzeniem na takie marnowanie zasobów maszyn, ale czy wszystko musi być racjonalne? Jakże ważna jest przecież przyjemność…

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.