Jeśli niegwiazdy

Jeżeli którykolwiek Czytelnik, kierując wzrok mniej więcej na południe, spojrzy w niebo około godziny dwudziestej trzeciej (właśnie teraz, w grudniu), zobaczy - jeśli tylko pogoda pozwoli - kilka ciekawych obiektów. Przede wszystkim: Plejady. Nawet w dużych miastach, gdzie obserwatorowi przeszkadza łuna bijąca od oświetlonych ulic, widać kilka gwiazd, tworzących gromadę otwartą. Gromadę - a nie […]

Jeżeli którykolwiek Czytelnik, kierując wzrok mniej więcej na południe, spojrzy w niebo około godziny dwudziestej trzeciej (właśnie teraz, w grudniu), zobaczy – jeśli tylko pogoda pozwoli – kilka ciekawych obiektów. Przede wszystkim: Plejady. Nawet w dużych miastach, gdzie obserwatorowi przeszkadza łuna bijąca od oświetlonych ulic, widać kilka gwiazd, tworzących gromadę otwartą. Gromadę – a nie gwiazdozbiór. Mniej więcej godzinę później zobaczymy Wielką Mgławicę w Orionie. Wygląda jak zbiór kilku rozmazanych gwiazd.

Na niebie wręcz roi się od obiektów, których wspólną cechą jest to, że przypominają przecinki, małe dyski, świecące obłoki itp. Kiedyś określano je wspólnym mianem

mgławic.

Pierwszą udaną próbę sklasyfikowania obiektów, które nie są ani konstelacjami, ani planetami, ani też pojedynczymi gwiazdami, podjął pod koniec XVIII wieku francuski astronom Charles Messier. W jego, zawierającym około stu pozycji katalogu, Plejady oznaczono numerem M35.

dObjects współpracuje z wieloma popularnymi elektronicznymi planetariami współpraca z planetariami

Wraz z rozwojem techniki obserwacyjnej konieczne stało się rozszerzenie katalogu Messiera. Na przełomie XIX i obecnego stulecia przygotowano Nowy Katalog Ogólny (NGC – New General Catalogue) i dodatek do niego, tzw. Indeks (IC – Index Catalogue). Lista pozycji NGC wraz z IC liczy się w tysiącach; katalog Messiera to podzbiór Katalogu Ogólnego.

Jeff Bondono jest autorem programu

dObjects — kompendium zawierającego dane dotyczące wszystkich obiektów umieszczonych w Katalogu Ogólnym oraz pojedynczych gwiazd. Znaleźć tam możemy informacje podstawowe: deklinację i rektascensję („niebieskie” odpowiedniki ziemskich współrzędnych geograficznych) obiektów, ich wielkość (jasność), rozmiar (podawany w sekundach lub minutach kątowych), typ spektralny (dla gwiazd), klasę (w wypadku gromad) i inne. Dodatkowo wyświetlane są odsyłacze do miejsc w Sieci, w których znajdziemy fotografie wybranych obiektów. Baza danych aplikacji zawiera kilkadziesiąt tysięcy pozycji i jest w pełni edytowalna – jednak poprawianie wszystkich jej pól nie zawsze ma sens.

Ponieważ informacje przekazywane tylko w postaci suchych liczb raczej słabo przemawiają do wyobraźni, dObjects został przystosowany do współpracy z wieloma znanymi komputerowymi planetariami, m.in. z SkyMap, theSky, MegaStar, Guide, MyStars, SkyChart 2000. Aby zobaczyć na mapie nieba pozycję wybranego obiektu, wystarczy nacisnąć przycisk Planetarium na pasku narzędzi.

w skrócie
mamy to na chip-cd 12/98dObjects 2.92
mamy ten program w bbs-ie
Wymagania: PC 386; 8 MB RAM; Windows 9x; ok. 5 MB na dysku
plusobszerny katalog obiektów niegwiazdowych
plusmnogość informacji umieszczonych w polach opisu poszczególnych obiektów
plusmożliwość współpracy z wieloma popularnymi elektronicznymi planetariami
plusbogata lista odsyłaczy internetowych
plusedytowalna baza danych
minuswysoka opłata rejestracyjna
minusograniczenie zawartości bazy danych wersji testowej do obiektów z katalogu Messiera
Producent: Jeff Bondono, USA, http://www.eaglequest.com/~bondono/dobjects/
Rejestracja: 59,95 USD

dObjects po zainstalowaniu dostępny jest z menu Start Windows – jako „pełna” aplikacja – oraz z Pola systemowego. W tym ostatnim przypadku mamy do czynienia z ikonką tzw. quickObjects. Ten program pozwala na bardzo szybkie uzyskanie informacji o wybranym obiekcie.

Właściwie trudno znaleźć w dObjects jakiś słaby punkt. Na konto minusów można zapisać jedynie dosyć wysoką, przekraczającą 50 dolarów, opłatę rejestracyjną oraz fakt, że 30-dniowa wersja próbna programu nie pozwala na wyświetlenie informacji o obiektach spoza katalogu Messiera.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.