Diablo w trybie tekstowym

Opis gry zręcznościowej w trybie... tekstowym, charakteryzującej się dużą ilości konfigurowalnych parametrów

W oczekiwaniu na Diablo 2 warto spróbować swych sił w grze, która jest koncepcyjnie bardzo bliska przebojowi Blizzarda, a bogactwem możliwości i złożonością świata bije go na głowę. Nie nadweręży kieszeni i nie wymaga rozbudowy komputera – nawet gdy jest nim 386SX.

Ma tylko dwie wady: całkowity brak dźwięku i szczątkową grafikę. Wyobraźnia jednak bez trudu pomoże nam ujrzeć to, co symbolizują kolorowe znaczki. Korzystanie z imaginacji pozwoli zapomnieć o pojawiających się niemal zawsze narzekaniach co do rozdzielczości, liczby kolorów i płynności animacji. GSNband autorstwa Polaka Gwidona S. Naskrenta jest mutacją Zangbanda – jednej z najpopularniejszych gier roguelike. Ten gatunek, wywodzący się z ginących w pomroce komputerowych dziejów lat 80., w przeciwieństwie do głównego nurtu komputerowej rozrywki wzbogacał swobodę działania i złożoność świata, a nie warstwę multimedialną. GSNband toczy się w uniwersum skonstruowanym głównie na podstawie prozy J.R.R. Tolkiena, z niewielkimi zapożyczeniami z cyklu „Amber” Rogera Zelaznego.

Nawet podczas najbardziej krwawej bitwy akceleratory i MMX-y się nudzą…gra praktycznie bez grafiki

Akcję widzimy z lotu ptaka. Pozycję naszego bohatera zaznacza niewielki znaczek, napotykani przeciwnicy wyglądają jak kolorowe literki, a drzewa, góry, mury, domy, drogi skonstruowane są z kilku zaledwie pikseli. Dodatkowe źródło informacji o tym, co dzieje się w najbliższym otoczeniu, stanowią komunikaty pojawiające się u góry ekranu.

Rozgrywkę rozpoczyna określenie postaci, która będzie nas reprezentować w krucjacie przeciwko Wielkiemu Złu. Do wyboru jest 30 ras i 11 profesji. Jeśli ktoś zawsze marzył, by zostać wampirem-złodziejem, to tu wreszcie ma szansę urzeczywistnić swoje pragnienia. Na skuteczność podejmowanych działań ogromny wpływ mają cechy bohatera, które zmieniają się w trakcie zdobywania przez niego doświadczenia. Większy urok osobisty ułatwia targi ze sklepikarzami, a braki w muskulaturze sprawiają, że trudno jest unieść wypełniony skarbami plecak.

Liczba zależności obowiązujących w GSNbandzie kwalifikuje ten program do miana symulatora świata. Spis czynności, które można wykonać, liczy kilkadziesiąt pozycji. Korzystanie z jednej z siedmiu dziedzin magii, z których każda zawiera ponad trzydzieści czarów, znacznie przedłuża życie. Oprócz tego powszechne są czarodziejskie napoje i zwoje z zapisanymi zaklęciami. Istnieją też bogowie – dla nich jedynym prawem jest ich własne widzimisię.

liczba współczynników imponująca…za to liczba współczynników usatysfakcjonuje każdego miłośnika RPG

Na eksplorację czeka sto poziomów lochów, zamieszkałych przez tysiące potworów, wśród których znajdziemy hrabiego Drakulę, Wielkiego Cthulhu i Saurona. Przeciwnicy nie zawsze będą wielcy. Początkujący kandydaci na superbohaterów mogą mieć poważne problemy spotykając zmutowane pchły. Stworzenia to wprawdzie słabowite, ale mnożące się tak szybko, że bez zastosowania magii masowego rażenia naszego herosa czeka śmierć z wyczerpania wśród rojącego się robactwa. Inni zaskakujący przeciwnicy to m.in.: Software Bug i Bull Gates. Żartobliwe sytuacje są tu na porządku dziennym. Sklepikarze szerzą absurdalne plotki, a potwory mają zwyczaj w trakcie walki wygłaszać filozoficzne sentencje lub dumne manifesty. Pokonany smok w chwili śmierci z wyrzutem westchnął: „A mówili: wstąp do armii – zwiedzisz świat!”.

Niektóre bestie wykazują się niespotykaną w innych grach przebiegłością – wywabiają śmiałka na otwartą przestrzeń, po czym atakują grupą, starając się odciąć ofierze wszystkie drogi ucieczki. Cherlawy, choć obdarzony magicznymi zdolnościami gnom w momencie zagrożenia potrafi wzywać na pomoc hordę potworów. Gdy bohater będzie z trudem wyrąbywał sobie drogę do wyjścia, złośliwy pokurcz podsyłać mu będzie a to wiwernę, a to hydrę i paru rozeźlonych magów na dodatek.

Nawet po wyjściu z podziemi nie można się czuć bezpiecznie. Lasy i bezdroża pełne są włóczących się rzezimieszków i agresywnych okazów fantastycznej fauny. W nocy szansa na dramatyczną przygodę jest znacznie większa niż za dnia, a osoby spragnione szczególnie mocnych wrażeń powinny udać się w kierunku położonych na południu bagien.

w skrócie
GSNband 0.5
Wymagania: PC 386; 640 KB RAM; karta graficzna VGA; DOS 3.30; ok. 4 MB na dysku
Producent: Gwidon S. Naskrent, e-mail: [email protected], http://ifg.amu.edu.pl/~naskrent/
Cena: freeware

Gry roguelike mają interesującą właściwość. Nagrywanie stanu rozgrywki następuje tylko przy jej zakończeniu; próżno by szukać opcji load. Śmierć jest tu nieodwołalna – nie można w nieskończoność wskrzeszać bohatera. To utrudnienie dodaje smaku zabawie, bo każdy krok który wykonamy, może być tym ostatnim. Nie ma mowy o lekceważącym rzucaniu się na watahę napotkanych potworów z komfortową świadomością, że one mają tylko jedno życie, a nasz bohater jest nieśmiertelny.

Ogólna ocena przygody? Trudno znaleźć komercyjny produkt oferujący tak złożoną mechanikę świata i jednocześnie dający tak wielką swobodę działania.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.