Do ostatniego pocisku

Opis polskiej gry, której mankamentem są walory estetyczne

Żaden gatunek gier komputerowych nie jest tak związany z możliwościami technologicznymi, jak trójwymiarowe gry akcji. Na sukces mogą liczyć tylko produkty wyprzedzające konkurencję prezentowanymi efektami wizualnymi lub przynajmniej dorównujące pod tym względem światowej czołówce, a przykuwające do monitorów niebanalną fabułą.

Wydany przez Optimus Nexus Pył nie spełnia żadnego z tych wymogów, stanowi za to największy (po „syrence”) przykład zwycięstwa polskiej myśli technicznej nad zdrowym rozsądkiem. Miał być gwiezdny pył, a wyszedł bagienny muł.

Trzeba przyznać, że Pył zawiera kilka interesujących innowacji. W momencie śmierci prowadzonego przez nas bohatera obraz rozmywa się, co stanowi zapewne komputerową wersję literackiej metafory o śmierci, która „zasnuwa oczy mgłą”. Nowinką jest możliwość uaktywnienia odrzutu broni. Tę oryginalną ciekawostkę warto włączyć, obejrzeć i… czym prędzej wyłączyć: nie ma możliwości korygowania szarpnięcia karabinu, przez co większość pocisków z każdej serii idzie Panu Bogu w okno. Tych kilka ozdobników oraz przyjemna muzyka to, niestety, wszystko, co dobrego można powiedzieć o tej grze.

Nawet posiadacze 3Dfx ujrzą latające wielkie piksele. Pył gruboziarnisty? gruboziarnisty pył

Znacznie dłuższa jest lista wad. Funkcję wprowadzenia spełnia seria statycznych, niewyraźnych obrazków, które powstały chyba z uszkodzonych plików graficznych. Błędy geometrii sprawiają, że zwłoki przeciwnika zanurzają się w ścianę, a dym przenika przez stalowe płyty. Postaci są wyjątkowo koślawe, co szczególnie wyraźnie widać w przerywnikach filmowych. Brak regulacji stopnia trudności szybko zniechęci zarówno początkujących wojowników, jak również – choć z całkiem innych powodów – weteranów sieciowych „meczów śmierci”.

Pył ukazał się i zbyt wcześnie, i zbyt późno. Powstając, miał zapewne konkurować z pierwszą częścią Quake’a. Jednak by miał choć cień szansy w tej rywalizacji, musiałby ukazać się co najmniej pół roku… przed Quakiem. Ponadto o popularności Quake’a zadecydowała doskonale zaimplementowana obsługa sieciowych pojedynków, gdy tymczasem Pył przeznaczony jest wyłącznie dla samotnego gracza. Ten anachronizm ogranicza krąg potencjalnych nabywców gry. Jednak nawet zdeklarowanym samotnikom Pył nie oferuje zbyt wiele. Fabuła jest grafomańska i naiwna, nawet jak na trójwymiarową strzelaninę, a wszelkie porównania z Half-Life czy Thief – The Dark Project mogłyby rozbawić nawet grabarza.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że program wydano w pośpiechu. Upływ czasu powodował, że dzieło coraz bardziej odstawało od światowych standardów. Zapomniano choćby o dołączeniu do arsenału bohatera broni, która nie wymaga zbierania amunicji. Po wystrzeleniu ostatniego pocisku nie można przeciwnika uderzyć, kopnąć, ani nawet ugryźć. Nie przewidziano nawet możliwości obrzucenia adwersarza inwektywami – po prostu trzeba stanąć nieruchomo i umrzeć z godnością.

oślepiające światłaLiczne światła oślepiają, ale nie rozjaśniają ciemności

Wydaje się, że krótkowzroczność twórców skazała Pył na klęskę już w momencie rozpoczęcia prac nad programem. Nie potrafili oni przewidzieć tendencji rozwojowych na rynku gier, a co gorsza, niektóre zastosowane przez nich rozwiązania były archaiczne już od dawna. Oto Pył jest chyba ostatnią na świecie grą pracującą pod kontrolą DOS-a! Konsekwencją rezygnacji z DirectX jest ograniczenie akceleracji do kart opartych na Voodoo, a nie zanosi się na to, by autorzy zechcieli tworzyć patche dla wszelkich graficznych układów 3D funkcjonujących obecnie na rynku.

Działanie gry w środowisku DOS-a nie jest jednak wcale dobrą wiadomością dla posiadaczy słabszych komputerów, gdyż Windows 9x i tak trzeba mieć, by… skonfigurować grę. Ponadto do zabawy zaleca się Pentium II 300 i 64 MB RAM. Wymagania godne Unreala nie idą w parze z równie oszałamiającą grafiką, a wynikają z kiepskiego „silnika”. Pomimo tak wysokich wymagań spora część obiektów jest płaska i dobrze udaje trójwymiarowość jedynie z daleka. Tak naprawdę Pył dorównuje zachodnim produktom tylko wymaganiami sprzętowymi i ceną.

w skrócie
Pył
Wymagania: PC Pentium; 32 MB RAM; Windows 9x; 300 MB na dysku
Producent: Optimus Nexus, Gdańsk, tel.: (0-58) 559 85 94, faks: 559 75 09, e-mail: [email protected], http://www.nexus.optimus.com.pl/
Cena: 149 zł

Dzieło polskich programistów „Quake-killerem”z pewnością nie jest. Z trudnością przyszłoby mu rywalizować nawet z Doomem. Pocieszające jest jedynie to, że gra prezentuje wyższy poziom niż również polski Target. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to może kolejna rodzima trójwymiarowa gra akcji – Mortyr – okaże się produktem co najmniej przyzwoitym.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.