Wszystko pod kontrolą!

Krótki test oprogramowania przeznaczonego do nadzorowania pracy w sieci lokalnej

Każdy szef marzy o tym, aby w każdej chwili dokładnie wiedzieć, czym aktualnie zajmują się jego podwładni. Również administratorzy sieci komputerowych chcieliby mieć podobną wiedzę na temat użytkowników komputerów będących pod ich opieką. Jest to łatwe w przypadku systemów zorientowanych na pracę w sieci z serwerem, ale również maszyny z Windows mogą być kontrolowane na przykład przez aplikacje zdalnego dostępu, takie jak pcAnywhere lub CarbonCopy. Jednak w ich przypadku funkcje kontrolne są jedynie „efektem ubocznym” podstawowego zadania – możliwości pracy na odległej maszynie.

W głównym oknie aplikacji znajduje się lista dostępnych operacji, stan połączeń oraz raport z wykonywanych działań w dodatkowym oknie wszystko ważne

Remote Control 2.0 jest programem umożliwiającym zdalne sterowanie komputerami pracującymi pod kontrolą Windows oraz zbieranie dotyczących ich informacji. Aplikacja składa się z dwóch modułów – klienta i serwera, choć te określenia są nieco mylące. Pierwszy program instalowany jest na komputerze, który będzie kontrolowany, drugi zaś pełni funkcję nadzorcy, sterując zdalnymi maszynami. Zatem, w przeciwieństwie do typowej architektury klient-serwer, to serwer zgłasza żądania klientom programu Remote Control. Nazewnictwo takie usprawiedliwione jest tym, że jeden serwer jest w stanie kontrolować wiele komputerów. W shareware’owej wersji maksymalna ich liczba to dziesięć, ale można ją zwiększyć do stu.

Dość długa lista poleceń, jakie może wykonać serwer (nadzorca), podzielona jest na trzy części. Składają się na nie komendy związane z komunikacją z osobą pracującą na odległym komputerze, pozyskiwaniem informacji o kontrolowanej maszynie oraz bezpośrednim sterowaniem zdalnymi komputerami. W pierwszej grupie znajdują się procedury umożliwiające rozmowę za pomocą usługi typu chat, wysłanie komunikatu na ekran lub odegranie pliku dźwiękowego. Drugi zbiór poleceń zawiera komendy, dzięki którym można zebrać informacje o systemie operacyjnym, zainstalowanym sprzęcie, zalogowanym użytkowniku itd. Co ważne, można również obejrzeć listę uruchomionych procesów, a także wykonać kopię aktywnego okna lub całego ekranu, jednak te dwie ostatnie czynności są bardzo powolne. Ostatnia grupa funkcji pozwala bezpośrednio wpływać na działanie nadzorowanego peceta. Za pomocą tych poleceń można wylogować użytkownika, wyłączyć lub zrestartować komputer, zmienić rozdzielczość ekranu lub np. zamienić przyciski myszy.

jakość taka sobie...Jakość obrazu i czas odświeżania zawartości wirtualnego monitora nie są imponujące

Z Remote Control bez problemu przerwiemy wybrany proces, wyślemy pliki czy zmienimy czas zegara systemowego. Możemy nawet schować pasek zadań, przycisk Start, wyłączyć mysz czy zablokować niektóre kombinacje klawiszy, na przykład [Alt] + [Tab] lub [Ctrl] + [Alt] + [Del]. Ciekawą funkcją wydaje się możliwość uruchomienia okienka z tzw. wirtualnym trybem MS-DOS. Jednak wbrew nazwie nie można tam używać komend DOS-a, ale kilku poleceń zdefiniowanych przez twórców programu. Za ich pomocą można wykonywać wszystkie operacje na plikach oraz katalogach odległego komputera oraz – co najważniejsze – uruchamiać programy. Wszystko to sprawia, że pomimo pewnych ograniczeń interfejsu (na przykład niemożność powiększania niektórych okienek) w sprawnych rękach to narzędzie jest bardzo użyteczne. Jedyny poważny mankament to brak możliwości kopiowania plików z odległego komputera.

W skład programu wchodzą także: książka adresowa oraz terminarz zdarzeń. Oba narzędzia znakomicie ułatwiają pracę i umożliwiają jej automatyzację. W terminarzu można określić, o której godzinie, w którym dniu i na którym z kontrolowanych komputerów ma być wykonane dane polecenie. Niestety, lista dostępnych funkcji jest ograniczona, głównie do tych, które są związane z końcem sesji, jak np. wylogowanie użytkownika lub wyłączenie komputera.

Te same problemy, które dotyczą robienia zrzutów (wolny transfer grafiki), odnoszą się także do podglądu ekranu. Pulpit kontrolowanego komputera widoczny jest w małym wirtualnym monitorze – fatalna jakość obrazu oraz długi czas odświeżania stawiają pod znakiem zapytania sens istnienia tej funkcji.

Aplikacja jest zabezpieczona przed niepowołanymi osobami hasłem, a jeśli zechcemy, informacje o wszystkich operacjach łączenia oraz rozłączania się z kontrolowanymi maszynami będą zapamiętywane w dzienniku. Autorzy programu mogli jednak także pomyśleć o zapisywaniu tam informacji o wykonywaniu innych poleceń.

w skrócie
mamy to na chip-cd 11/99Remote Control 2.0
Wymagania: PC 486, 8 MB RAM; Windows 9x, ok. 1 MB na dysku, dostęp do sieci, obsługa protokołu TCP/IP
plusduża liczba dostępnych funkcji
minusdługi czas oczekiwania na zrzuty ekranowe
minusbardzo zła jakość obrazu zdalnego ekranu
Producent: DG Enterprises, Wielka Brytania http://www.btcf.demon.co.uk/
Rejestracja: od 60 USD

Aplikacja ma kilka widocznych niedociągnięć interfejsu oraz usterek w działaniu, które są rekompensowane sporymi możliwościami programu. Jednak dość wysoka cena rejestracji nie wróży narzędziu zbyt wielu użytkowników.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.