Przenośnie i bezkablowo

Relacja z największych targów komputerowych na świecie - Comdex '99 w Las Vegas

Dwudzieste targi Comdex Fall ’99 ściągnęły do Las Vegas ponad 200 000 gości i 3600 dziennikarzy z całego świata. Jedni przybyli do amerykańskiej stolicy hazardu, by nawiązać kontakty i podpisać umowy, drudzy zaś, by obserwować i relacjonować przebieg tego bodaj najistotniejszego wydarzenia w kalendarzu informatycznym.

O jubileuszu Comdeksu można było dowiedzieć się zewsząd: ze stron WWW, identyfikatorów, plakatów czy transparentów. Niewątpliwą atrakcją dwudziestej edycji tej czołowej imprezy informatycznej świata były codzienne wystąpienia szefów największych firm komputerowych. Cykl prelekcji zapoczątkował nie kto inny jak Bill Gates, prezes Microsoftu. Podczas wykładu w przeddzień otwarcia targów William III ogłosił początek nowej ery Internetu, stwierdzając, że w nadchodzącym roku strony WWW radykalnie się zmienią – przekształcą się z miejsc służących jedynie do wyświetlania informacji w interakcyjne centra usług osobistych, za pomocą których użytkownicy będą mogli w prosty i łatwy sposób uzyskać dostęp do pożądanych informacji, towarów i usług. Według Gatesa w najbliższej przyszłości rynek IT będzie pod znacznym wpływem kilku czynników. Jednym z nich stanie się język XML, który popularnością przewyższy HTML. Sieci szerokopasmowe i bezprzewodowe przyspieszą i upowszechnią wymianę informacji za pomocą komputerów, a „Windows 2000 sprawi, że PC-ty staną się tak łatwe w rozbudowie i tak niezawodne jak znacznie droższe systemy”. Dyrektor generalny Microsoftu pokusił się o krótką charakterystykę urządzeń przyszłości. Według niego będzie to telewizja interakcyjna i małe komputery kieszonkowe zgodne ze standardem PC.

Jest i klawiatura: producenci palmtopów robią wszystko, aby zachęcić posiadaczy komputerów stacjonarnych do przejścia na bardziej kieszonkową platformę kieszonkowe modele

15 listopada kilka tysięcy zgromadzonych wysłuchało uwag „przywódcy” korporacji Sony – Nobuyuki Idei, który stwierdził, że dominacja komputerów osobistych powoli się kończy – podobnie jak zakończyło się panowanie dinozaurów. Podczas swego wystąpienia Idei napomknął o konsoli PlayStation II, której japońska premiera ma odbyć się w marcu 2000 roku. Jak wynikało z wypowiedzi prezesa Sony, Amerykanie i Europejczycy ujrzą „dwójkę” ponad pół roku później. Zwolenników słuchania „przenośnej muzyki” z pewnością zainteresował Music Clip – pojemniejsza (64 MB) odmiana ostatnio lansowanego Memory Sticka.

Świeżo upieczona szefowa Hewlett-Packarda, Carly Fiorina, również poruszyła temat Internetu, apelując do firm, aby jako drogę rozwoju obrały „przyjazność i ciepło” Sieci zamiast dotychczasowego „chłodu i bezosobowości”. Wspominając o coraz szerzej dostępnych usługach internetowych, Fiorina powołała się na podpisany ostatnio kontrakt z firmą Swatch Watches, na mocy którego obydwie spółki umożliwią dostęp do Internetu za pośrednictwem typowego zegarka noszonego na ręce.

Temat Internetu przewijał się, ba, stanowił motyw przewodni wystąpień zarówno szefa Novella, Erica Schmidta, jak i prezesa Cisco Systems, Johna Chambersa. Jedynie Linus Torvalds, twórca bijącego rekordy popularności systemu operacyjnego Linux, przeniósł ciężar swoich wypowiedzi na nieinternetowe tematy, choć ich – rzecz oczywista – nie pominął. Jedną z ciekawostek, o której tylko wspomniał Torvalds, był „inteligentny procesor z zaimplementowanym oprogramowaniem”, o którego szczegółach dowiemy się dopiero w połowie stycznia 2000 roku.

Niezwykle entuzjastycznie przyjęto przemówienie Scotta McNealy z Sun Microsystems, który podczas swojej wypowiedzi drwił z giganta z Redmont: „wszyscy obawiają się Y2K, ale W2K i O2K – Windows 2000 i Office 2000 – przysporzą o wiele więcej problemów”, „co czwarte pociągnięcie jednorękiego bandyty wymagałoby jego zrestartowania”, „monopol jest teraz największą grą w mieście” etc. Mimo iż McNealy nie wykazał się dyplomacją jako mówca, większość jego uwag była zasadna i słuszna: „kogo bowiem interesuje, jaki system operacyjny zainstalowano w telefonie komórkowym? On po prostu ma działać” – perorował szef Suna.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.