Trójwymiarowy zawrót głowy

Rynek układów graficznych 3D jest z pewnością najbardziej dynamicznie rozwijającą się gałęzią przemysłu komputerowego. W ciągu ostatniego roku pojawiło się kilka rewolucyjnych rozwiązań. Czy jednak w pełni zasługują one na swoje miano i warto z nich już teraz skorzystać? Branża akceleratorów 3D, przynajmniej tych przeznaczonych do zastosowań nieprofesjonalnych, jest stosunkowo młoda. Minęły niespełna 3 lata […]

Rynek układów graficznych 3D jest z pewnością najbardziej dynamicznie rozwijającą się gałęzią przemysłu komputerowego. W ciągu ostatniego roku pojawiło się kilka rewolucyjnych rozwiązań. Czy jednak w pełni zasługują one na swoje miano i warto z nich już teraz skorzystać?

Branża akceleratorów 3D, przynajmniej tych przeznaczonych do zastosowań nieprofesjonalnych, jest stosunkowo młoda. Minęły niespełna 3 lata od udanego debiutu firmy 3dfx, która kartami Voodoo z miejsca podbiła serca zapalonych graczy i komputerowych entuzjastów. Jest to o tyle ciekawe, że pierwsze urządzenia, które „zasłużyły” na miano akceleratorów, były stosunkowo kłopotliwe w użyciu – wymagały obecności „zwyczajnej” karty graficznej, a ich wykorzystanie było ograniczone wyłącznie do trybu pełnoekranowego. Kombinacja dobrej karty graficznej 2D i niezależnego akceleratora 3D (np. Voodoo2) stosunkowo długo była jedynym atrakcyjnym rozwiązaniem dla oczekujących dużej wydajności użytkowników. Pierwsze, łączące w sobie taką funkcjonalność urządzenia były zdecydowanie wolniejsze i początkowo nie spotkały się ze specjalnym zainteresowaniem ze strony potencjalnych nabywców. Także rozwiązanie zaproponowane przez głównego wówczas gracza na tym rynku (produkt firmy 3dfx znany pod nazwą Voodoo Rush) okazało się niewypałem. Kłopoty związane z tym modelem zmusiły zresztą producenta do przeprowadzenia akcji wymiany kart na „klasyczne” Voodoo wśród części niezadowolonych użytkowników.

W miarę upływu czasu technologia 3D była jednak stale ulepszana przez konkurujące ze sobą firmy. Obecnie dostępnych jest wiele interesujących i sprawdzonych rozwiązań, a obowiązujący do niedawna podział na grafikę „płaską” i trójwymiarową wydaje się już absurdalny. Duże nakłady finansowe zaowocowały powstaniem wysoko wydajnych chipów, które coraz częściej łączą w sobie funkcje rozdzielone do niedawna na kilka układów, w tym m.in. na CPU (realizacja obliczeń związanych z przetwarzaną trójwymiarową sceną) oraz procesory sygnału wideo (np. dekodowanie strumieni MPEG czy digitalizacja obrazu).

Niezwykle duże tempo zmian, szerokie pole zastosowań kart graficznych 3D oraz znaczna rozpiętość cen mogą utrudnić wskazanie idealnego rozwiązania – niedrogiego, a przy tym takiego, które sprawdzi się w każdej sytuacji i we wszystkich zadaniach. Ze względu na często zupełnie odmienne oczekiwania użytkowników producenci kart graficznych oferują całe linie produktów zbudowanych na tych samych chipach. Aby pomóc osobom rozważającym zakup karty graficznej, przedstawiamy możliwości najpopularniejszych, dostępnych obecnie układów graficznych.

Innowacje na dwa sposoby

Rynek chipów 3D zdaje się zmieniać z dnia na dzień. Nie chodzi tu bynajmniej tylko o pojawiające się „co chwilę” kolejne generacje układów, ale również – a może przede wszystkim – o niezbyt jasną kondycję i plany niektórych spośród aktywnych na tym polu firm. Uwagę wielu fanów multimediów przyciągnęły nie dla wszystkich zrozumiałe poczynania firm S3 i Diamond Multimedia, w wyniku których doszło do połączenia obu kompanii… i niemal całkowitego zaprzestania prac nad sterownikami dla kart graficznych Diamond, korzystających z innych układów niż te od S3. Obecnie S3 przechodzi kolejne przeobrażenia i wspólnie ze znanym producentem chipsetów dla płyt głównych – firmą VIA Technologies – stworzyła Joint- -Venture, który ma ponownie postawić S3 na nogi. Jest to o tyle dobra wiadomość, że najnowszy produkt tej kompanii – znany pod nazwą Savage 2000, następca chipów Savage 3D/4/Pro – jest jedną z ciekawszych obecnie konstrukcji. Co prawda, jej ostateczna wersja nie dorównała specyfikacji przedstawionej wcześniej przez producenta (wykonany w hybrydowej technologii 0,18/0,22 ľm układ pracuje ze znacznie mniejszą, niż oczekiwano, prędkością – zamiast 145-175 MHz rdzeń taktowany jest zegarem 125 MHz, a sterowniki nadal nie wykorzystują wbudowanego w chipa modułu obliczeniowego), ale mimoto gwarantuje niezłe osiągi i kusi arsenałem udostępnianych funkcji. Być może pojawi się również szybsza wersja układu (Savage 2000+), producent nie chciał jednak komentować swoich planów w tej materii. Jedną z zasadniczych innowacji wprowadzonych w układzie Sagave 3D (i udostępnianych przez następców) był – zdobywający dopiero teraz większą popularność – mechanizm kompresji tekstur. Umożliwia on efektywne wykorzystanie zainstalowanej na karcie pamięci oraz ominięcie ograniczeń związanych z przepustowością magistral systemowej i lokalnej (znaczny spadek wydajności podczas korzystania z danych umieszczonych w zewnętrznej – względem układu graficznego – pamięci systemowej).

Choć na pierwszy rzut oka wyposażona w parę układów karta ATI Rage Maxx przypomina pierwsze karty 3dfx z oddzielnymi jednostkami teksturującymi, to zdecydowanie różni się od nich architekturą. W odróżnieniu od kart Voodoo2 oba układy na karcie Maxx są niezależnymi chipami 3D odpowiedzialnymi za tworzenie kolejnych klatek obrazu.

Lepiej i pewniej przedstawia się sytuacja Nvidii – firmy dość młodej, ale dysponującej prawdopodobnie największym potencjałem twórczym i z miesiąca na miesiąc zdobywającej większe uznanie. Niezaprzeczalny sukces zawdzięcza ona nie produkowanym już obecnie układom Riva 128 i Riva TNT. Bezpośrednim rozwinięciem drugiego z nich jest ceniona rodzina TNT2 (oprócz głównego modelu wchodzą do niej wersje Pro, Ultra, M64 oraz Vanta), której liczebność jest najlepszym dowodem na kompleksowość przyjętej przez producenta strategii. Nvidia jest firmą bardzo dynamiczną, co potwierdza popularność kolejnej, najnowszej serii układów GeForce. Najciekawszą cechą wchodzących w jej skład chipów jest (teoretycznie udostępniana również przez Savage 2000) możliwość samodzielnego realizowania obliczeń związanych z transformacjami przetwarzanej sceny trójwymiarowej (hardware transforming and lighting). W odróżnieniu jednak od układu S3 w przypadku GeForce 256 funkcja ta działa prawidłowo i w znacznym stopniu odciąża CPU komputera od zadań związanych z przygotowaniem danych. W połączeniu z dużą częstotliwością taktowania procesora (120/135 MHz Quadra) i wysoką wydajnością możliwości układu stawiają go obecnie wśród najlepszych.

Obecni i dyskretni

Mogłoby się wydawać, że poza Nvidią trudno obecnie wskazać innych producentów układów graficznych cieszących się taką samą jak ona renomą i zaufaniem klientów – nic bardziej mylnego! Większa część rynku, szczególnie tzw. produktów OEM, podzielona jest pomiędzy produkty firm Matrox i ATI. Do pierwszych z nich należy seria układów i wykorzystujących je kart G400. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje Milenium G400 Max, który wyposażony jest m.in. w niespotykaną u konkurencji funkcję DualHead. Umożliwia ona jednoczesną pracę na dwóch kontrolowanych niezależnie monitorach (lub monitorze/wyświetlaczu i odbiorniku TV). Ciekawym jej zastosowaniem jest między innymi możliwość dekodowania strumienia MPEG i wyświetlania go na podłączonym do komputera telewizorze, niezależnie od zadań realizowanych z użyciem głównego wyświetlacza. Równie interesująca jest funkcja środowiskowego mapowania wypukłości (environmental bump mapping), dzięki której możliwe jest symulowanie tekstur cechujących się określoną „szorstkością” – w odróżnieniu od dotychczas stosowanej metody emboss bump mapping efekty środowiskowego „tłoczenia” są bardziej naturalne. Pozwala ona również na uzyskanie efektu odbijania się otoczenia od powierzchni danego obiektu (np. nieba w powierzchni falującej wody). Obecnie podobną funkcję (cubical environment mapping) udostępniają również układy GeForce 256.

ATI – prawdziwy weteran na rynku zarówno układów, jak i kart graficznych – stosunkowo późno przedstawił modele, które skutecznie mogły podjąć rywalizację z konkurencją. Jest to o tyle dziwne, że firma ta jako jedna z pierwszych zaprezentowała układy wspomagające tworzenie grafiki 3D, miały one jednak ograniczone możliwości. Dopiero seria układów Rage 128, nad którą – jak głosi fama – pracowali m.in. inżynierowie „podebrani” firmie Tseng Labs (pracujący wcześniej nad chipem ET6300), zdobyła większe uznanie wśród użytkowników. Ponieważ jednak wydajność chipa szybko przestała wystarczać, wkrótce po tym zaprezentowano poprawiony (i wzbogacony) model Rage 128 Pro taktowany częstotliwością 130 MHz (wcześniej 80 MHz). Obecnie najpotężniejszą konstrukcją wśród produktów ATI jest Rage Fury Maxx, wykorzystujący dwa równolegle pracujące układy Rage Pro.

Info
Grupy dyskusyjne
Pytania, uwagi i komentarze: #
Pytania techniczne do tekstu: #
Internet:
Testy kart graficznych oraz informacje o nowościach
http://www.benchmark.ceti.pl/
http://www.fullon3d.com/
http://www.nvnews.com/
Sterowniki do Linuksa
http://www.xfree86.org/
http://www.suse.de/en/support/xsuse/
W dziale Hardware | Karty graficzne znajdują się pliki uaktualnień BIOS-u i sterowniki do płyt głównych dla Athlonów
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.