Pierwsza jaskółka

Elektroniczny handel w Polsce miał do tej pory dość dziwny charakter - po złożeniu zamówienia w sklepie internetowym ogromna większość transakcji kończyła się zupełnie tradycyjnie płatnością przy odbiorze. Przyczyną tego jest ogólna nieufność do płatności za pomocą kart płatniczych - zarówno ze strony sprzedawców, jak i kupujących. Ci pierwsi niechętnie patrzą na skomplikowaną i czasochłonną […]

Elektroniczny handel w Polsce miał do tej pory dość dziwny charakter – po złożeniu zamówienia w sklepie internetowym ogromna większość transakcji kończyła się zupełnie tradycyjnie płatnością przy odbiorze. Przyczyną tego jest ogólna nieufność do płatności za pomocą kart płatniczych – zarówno ze strony sprzedawców, jak i kupujących. Ci pierwsi niechętnie patrzą na skomplikowaną i czasochłonną (gdyż może potrwać i dwa dni) procedurę autoryzacji transakcji. Drudzy generalnie boją się ujawniać dane swoje i swojej karty nieznanemu bliżej sprzedawcy – i słusznie.

Sytuacja ta ma szansę się zmienić za sprawą trzeciej strony, uczestniczącej w sieciowych transakcjach, opłacanych za pomocą plastikowego pieniądza: organizacji autoryzujących transakcje. Najważniejszy z graczy na tym rynku, PolCard, zaprezentował pod koniec czerwca system autoryzacji transakcji online OrderLine, który ma szansę zadowolić zarówno kupujących, jak i sprzedawców. Kupujących, gdyż w autoryzacji transakcji nie uczestniczy sprzedawca, który tylko otrzymuje z PolCardu potwierdzenie autoryzacji, tak więc nie ma dostępu do danych karty płatniczej. Sprzedających, gdyż to nie oni zajmują się całą operacją.

Chociaż podstawowym atutem nowego rozwiązania ma być zapewnienie maksymalnej poufności sieciowych transakcji (a co za tym idzie – zwiększenie zaufania do tej formy zakupów), nie bez znaczenia jest też szybkość autoryzacji – ma ona trwać kilkanaście sekund. Powinno to znacznie zwiększyć atrakcyjność sieciowego handlu, pozwalając na dokonanie zakupów naprawdę online.

W ślady PolCardu podąża eCard – powstała w marcu firma, która zamierza oferować nie tylko realizację transakcji, ale także kompleksowe systemy obsługi sklepów elektronicznych. Konkurencja na tym polu może mieć tylko pozytywne skutki, chroniąc sprzedawców i klientów przed nadmiernym wyśrubowaniem prowizji (które i tak będą wyższe od prowizji za autoryzację „klasycznych” transakcji).

Ze względu na słabo rozwinięty handel internetowy nowe rozwiązania można sprawdzić w stosunkowo niewielkiej skali, a co za tym idzie – małym kosztem. Na pewno pierwsi autoryzację transakcji elektronicznych przetestują ci, którzy rozwiązania e-commerce zamierzają stosować na dużą skalę, a więc portale Onet czy Wirtualna Polska. Dla nich tego typu mechanizmy są wręcz niezbędne. Dla małych, specjalistycznych serwisów są one szansą na redukcję kosztów prowadzenia internetowego sklepu, w związku z czym ich liczba może się szybko zwiększyć.

Info
Grupa dyskusyjna
Uwagi i komentarze do artykułu: #
Internet
PolCard: http://www.polcard.com.pl/
[email protected]: http://www.ebanki.px.pl/
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.