Mam wrażenie, że ktoś patrzy…

Wizja Wielkiego Brata i totalnej inwigilacji odeszła w cień razem z upadkiem komunizmu. W USA, jedynym obecnie mocarstwie na świecie, wolność jednostki jest tak ważną sprawą, że każda próba jej łamania jest natychmiast piętnowana przez opinię publiczną oraz media. A jednak właśnie tam powstał i istnieje system mający na celu podglądanie i podsłuchiwanie informacji przesyłanych […]

Wizja Wielkiego Brata i totalnej inwigilacji odeszła w cień razem z upadkiem komunizmu. W USA, jedynym obecnie mocarstwie na świecie, wolność jednostki jest tak ważną sprawą, że każda próba jej łamania jest natychmiast piętnowana przez opinię publiczną oraz media. A jednak właśnie tam powstał i istnieje system mający na celu podglądanie i podsłuchiwanie informacji przesyłanych Internetem.

Nie zamontują

W USA cała sprawa wyszła na jaw w kwietniu, podczas zeznań adwokata reprezentującego jednego z dostawców Internetu. Firma, w której imieniu zeznawał prawnik, odmówiła instalacji u siebie programów dostarczonych przez urzędników rządowych. Okazało się wtedy, że Federalne Biuro Śledcze (FBI) dysponuje systemem o wdzięcznej nazwie Carnivor (mięsożerca), który służy do prowadzenia podsłuchu elektronicznego. System monitoruje dane przepływające przez łącze dostawcy Internetu, przechwytując informacje dotyczące wybranych osób.

Dzięki programom szyfrującym listy elektroniczne możemy pomieszać szyki wszelkim podsłuchiwaczom.

Alarm podnieśli obrońcy wolności, którzy dopatrywali się w Mięsożercy narzędzia do inwigilowania na przykład opozycji. FBI i Departament Sprawiedliwości (DOJ – odpowiednik naszego Ministerstwa Sprawiedliwości) twierdzą oczywiście, że obawy te są bezpodstawne. Ich zdaniem do tej pory system został użyty nie więcej niż pięćdziesiąt razy. Do śledzenia każdej osoby wymagana jest zgoda sądu. Starający się o nią musi wykazać, że podsłuch elektroniczny jest niezbędny – inne próby zdobycia informacji zawiodły, nie zdadzą egzaminu lub są niebezpieczne. Istnieje także szereg innych ograniczeń: pozwolenie jest wydawane na 30 dni (z możliwością przedłużenia), a prowadzący podsłuch musi co jakiś czas składać raport z postępów śledztwa. Należy dołożyć wszelkich starań, aby nie odczytywać informacji nie związanych z prowadzoną sprawą, a rejestracja danych musi być przerwana po zdobyciu właściwych informacji. Zdaniem przedstawicieli FBI Carnivor jest tylko próbą nadążenia za postępem technicznym.

Jedna z wątpliwości dotyczyła tego, że nikt nie wie, jak tak naprawdę zachowuje się system. W odpowiedzi na to Departament Sprawiedliwości powołał komisję mającą zbadać sposób działania Mięsożercy. W skład grupy weszli eksperci kilku uniwersytetów amerykańskich. Zostali oni wybrani spośród wszystkich, którzy zgłosili się w odpowiedzi na specjalne ogłoszenie. Komisja została sformowana 25 sierpnia, a wyniki badań mają zostać ogłoszone na początku grudnia.

Na Windowsach

Carnivor to program pracujący pod kontrolą Microsoft Windows. Jego działanie można porównać do tzw. snifera (patrz: strona 203), czyli aplikacji rejestrującej pakiety przepływające siecią. Mięsożerca nie zapisuje wszystkich dostępnych informacji. Jak powiedział przedstawiciel FBI, aplikacja raczej rejestruje wiadomości wysyłane lub przychodzące pod wybrane adresy. Carnivor służy do podsłuchiwania nie tylko poczty elektronicznej. W centrum jego zainteresowań są m.in. także komunikatory internetowe (np. ICQ), WWW czy zakupy sieciowe. Według przedstawiciela FBI aplikacja nie powoduje zaginięcia żadnych pakietów danych ani niczego sama nie wysyła.

Na wschodzie bez zmian

Carnivor do pewnego stopnia przypomina rosyjski system SORM-2, który również służy do inwigilacji internetowej. Ta sprawa jest znana od ponad dwóch lat, ale przypom-nę jej szczegóły. Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa, będąca spadkobierczynią KGB, zapragnęła kontrolować informacje przesyłane Internetem przez obywateli Rosji. W tym celu tamtejsze Ministerstwo Sprawiedliwości wydało dekret zobowiązujący rosyjskich dostawców Internetu do przekazywania FSB kopii całości informacji przesyłanych z i do Sieci. Istotne jest tu słowo „dekret” – oznacza ono, że odpowiedni przepis nie jest ustawą i nie musi być uchwalany przez Dumę.

SORM-2 od Carnivora różni jeden drobny, ale istotny szczegół: do podsłuchiwania nie jest potrzebna zgoda sądu ani prokuratury. Ta ostatnia jest wymagana w Rosji do założenia podsłuchu telefonicznego. Jednak urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości i FSB doszli do wniosku, że dotychczasowe regulacje prawne nie dotyczą Internetu.

W tym roku pojawiły się nowe fakty. Prezydent Putin, który sam był kiedyś w KGB, wprowadził pozornie drobną, ale znaczącą zmianę do przepisów dotyczących SORM-u. Obecnie poza FSB także kilka innych służb federalnych (na przykład urząd podatkowy oraz celny) może podsłuchiwać Rosjan w Internecie.

Ratunek w szyfrach

Na szczęście amerykańscy internauci (wśród nich i przestępcy) nie są bezbronni – mogą szyfrować swoje listy. Co prawda, nie ma gwarancji, że FBI nie dysponuje sposobami łamania algorytmów uznawanych za bezpieczne (patrz: CHIP 4/99, s. 172), ale wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Z rosyjskimi użytkownikami Internetu jest gorzej – w Rosji używanie programów typu PGP jest zakazane, o ile nie mają one certyfikatu FSB. A chwilowo nie mają i zapewne długo nie będą miały.

Nic nowego pod słońcem

Sprawa Carnivora wywołała w Stanach Zjednoczonych wielkie zamieszanie, ale chyba nie ma o co bić piany. USA to kraj demokratyczny, a ponieważ o Mięsożercy wszyscy już wiedzą, jest mało prawdopodobne, żeby użyto go do „niecnych” czynów. W końcu to tylko internetowa odmiana podsłuchu telefoniczego, który jest używany od dawna i nie budzi żadnych emocji. Co innego SORM-2 – sposób jego wprowadzenia i zasada użytkowania są rodem z ZSRR.

Od dawna znany jest również ECHELON – system niosący dużo większe zagrożenie. Ten zespół kilkunastu anten rozsianych po całym świecie oraz komputerów został uruchomiony przez wywiad USA i Wielkiej Brytanii tuż po drugiej wojnie światowej. Jego zadaniem jest monitorowanie wszystkich rozmów telefonicznych, faksów i innych danych przesyłanych drogą satelitarną. Działa cały czas – bez zgody sądu i prokuratora.

Info
Grupy dyskusyjne
Uwagi i komentarze do artykułu:
#
Pytania techniczne:
#
Internet
Carnivore
http://www.fbi.gov/pressrm/congress/congress00/ kerr072400.htm
http://www.usdoj.gov/criminal/cybercrime/carnivore.htm
SORM-2
http://www.libertarium.ru/eng/sorm/
http://www.motherjones.com/news_wire/sorm.html
ECHELON
http://www.fas.org/irp/program/process/echelon.htm
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.