Posprząta za Ciebie

Diskeeper amerykańskiej firmy Execsoft, służący do defragmentacji dysków i przeznaczony dla platformy Windows NT, jest od lat jednym z najpopularniejszych narzędzi dyskowych dla wspomnianego systemu. Przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że Microsoft po prostu nie zadbał, by w NT 4.0 umieścić podobną aplikację. Programiści z Redmond założyli najwyraźniej, że system plików NTFS nie wymaga […]

Diskeeper amerykańskiej firmy Execsoft, służący do defragmentacji dysków i przeznaczony dla platformy Windows NT, jest od lat jednym z najpopularniejszych narzędzi dyskowych dla wspomnianego systemu. Przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że Microsoft po prostu nie zadbał, by w NT 4.0 umieścić podobną aplikację. Programiści z Redmond założyli najwyraźniej, że system plików NTFS nie wymaga defragmentacji. Jak się w praktyce okazuje, po dłuższej, intensywnej eksplolatacji partycję NTFS również warto uporządkować. Pojawiło się zatem szerokie pole do popisu dla firm programistycznych, Diskeeper zaś był pierwszym i przez długi czas jedynym defragmenterem przeznaczonym dla Windows NT.

Czy jednak produkt Execsoftu i podobne mu narzędzia mają rację bytu w środowisku Windows 2000, gdzie odpowiednie oprogramowanie jest zawarte w systemie? Okazuje się, że już w fazie opracowywania nowego środowiska (gdy nosiło ono jeszcze nazwę NT 5.0) Execsoft zadbał o przyszłość swego sztandarowego produktu, sprzedając jego uproszczoną wersję Microsoftowi. Ten włączył ją do Windows 2000 jako systemowe narzędzie do defragmentacji dysków. Natomiast sam Execsoft opracował nową (piątą) wersję Diskeepera, zachowującą wszystkie dotychczasowe zalety narzędzia, a przy tym obsługującą (podobnie jak edycja defragmentera wbudowana w system) nowy system plików – NTFS 5.

Dzięku mechanizmowi FragGuard znacznie rzadziej będziemy zmuszeni do porządkowania zawartości dysku.

O ile konsolidacja plików zapisanych na partycji FAT (FAT32) jest zadaniem względnie prostym, o tyle całkowite uporządkowanie zawartości partycji NTFS pod kontrolą Windows 2000 (NT) jest dużo trudniejsze. Przyczyną jest to, że system nie pozwala żadnej aplikacji na samodzielne manipulowanie plikami, a niektóre operacje (na przykład zmiana położenia plików zawierających dane o katalogach czy też zawartości obszaru MFT – Master File Table) nie są w ogóle dozwolone. Tymczasem to właśnie rozrzucone po całym dysku pliki opisujące katalogi są najczęstszą przyczyną fragmentacji zbiorów na partycjach NTFS. Aby umożliwić scalenie zawartości MFT lub zgromadzenie katalogów w jednym miejscu (tak, aby wolne miejsce na dysku stanowiło ciągły obszar), Diskeeper oferuje kilka specjalnych trybów pracy, w których wykorzystuje fakt, iż podczas startu systemu wspomniane ograniczenia jeszcze nie obowiązują. Aby skorzystać z wymienionych funkcji, należy zadeklarować, którą operację chcemy wykonać (defragmentacja katalogów czy MFT). Zostanie ona przeprowadzona podczas najbliższego restartu systemu.

Dla zapominalskich kapitalne znaczenie będzie miała możliwość określenia, w jakich odstępach czasu ma być przeprowadzana defragmentacja poszczególnych partycji (osobno dla każdej). Ponieważ Diskeeper pracuje jako usługa systemowa, tak więc procedura defragmentacji uruchamiana jest w tle – bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony użytkownika. Oczywiście, w każdej chwili można również włączyć narzędzie ręcznie. Aby odbywająca się w tle konsolidacja nie zakłócała zbytnio pracy aplikacji pierwszoplanowych, można przydzielić programowi odpowiednio niski priorytet pracy.

Nowością wprowadzoną w piątej wersji Diskeepera jest mechanizm zwany FragGuard. W stosunku do funkcji udostępnianych przez dotychczasowe edycje Diskeepera działanie FragGuard ma charakter prewencyjny – polega na pilnowaniu, by w miarę możliwości pliki były od razu zapisywane „w jednym kawałku”, dzięki czemu ich późniejsza defragmentacja nie będzie konieczna. Mechanizm ten można skonfigurować tak, by nadzorowane były wszystkie bądź tylko wybrane partycje. Ponadto chroniony przed podzieleniem na części może być plik wymiany – jest to szczególnie istotne, gdyż domyślnie Windows NT/2000 zakłada go, poczynając od pierwszego wolnego obszaru na dysku. Niestety, oznacza to, że często taki obszar jest najbardziej pofragmentowany.

Bliźniacze podobieństwo do systemowego defragmentera z Windows 2000 nie jest bynajmniej przypadkowe – obie aplikacje napisała ta sama firma.

Diskeeper 5.3 jest dostepny w dwóch wersjach: Server i Workstation, pracujących – jak się nietrudno domyślić – odpowiednio z Windows 2000/NT 4.0 Server oraz Windows 2000 Professional/NT 4.0 Workstation. Obie wersje różnią się nie tylko przeznaczeniem dla różnych odmian systemu, ale także w pewnym stopniu funkcjonalnością. Płyta instalacyjna wersji Workstation zawiera także odmianę przeznaczoną dla Windows 9x, co umożliwia wykorzystanie Diskeepera również na tej platformie. Z kolei wersja Server nie ma odmiany dla starszych systemów (co jest zrozumiałe), za to zapewnia zarządzanie za pośrednictwem sieci pracą Diskeepera zainstalowanego na innych komputerach.

Niestety, podobnie jak poprzednie wersje, najnowszy Diskeeper również nie konsoliduje partycji, które zostały tak sformatowane, że rozmiar klastra jest większy niż cztery kilobajty.

Diskeeper jest instalowany w systemie jako wtyczka do MMC (Microsoft Management Console), dzięki czemu interfejs użytkownika jest taki sam jak narzędzi systemowych. Ponieważ aplikacja w systemach Windows NT/2000 uruchamiana jest jako serwis systemowy, do jej instalacji niezbędne są uprawnienia administratora.

Diskeeper 5.3
Wymagania: takie jak system Windows 2000/NT, ok. 1,5 MB na dysku, dodatkowo ok. 10 MB podczas instalacji
+ bardzo dobra integracja z systemem operacyjnym
+ defragmentacja pliku wymiany
+ zapobieganie fragmentacji MFT
– brak polskiej wersji językowej
Producent: Executive Software, USA; http://www.execsoft.com/
Dostarczył: DCS Computer Consultants Group, Warszawa tel.: (0-22) 548 60 00, faks: 548 60 01 e-mail: [email protected]
http://www.dcs.pl/
Cena: ok. 2470 zł (Server), ok. 630 zł (Workstation)
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.