Przymilając się maszynie

Od lat pisarze science fiction straszą nas, że kiedyś będziemy się kłaniać komputerom. Tymczasem kłaniamy im się już od dawna. Nieświadomie staramy się być dla pecetów mili i oczekujemy od nich wzajemności. Spodziewamy się, że będą odgadywały nasze intencje i gesty. Choć większość z nas się do tego nie przyzna nawet przed sobą, traktujemy pecety […]

Od lat pisarze science fiction straszą nas, że kiedyś będziemy się kłaniać komputerom. Tymczasem kłaniamy im się już od dawna. Nieświadomie staramy się być dla pecetów mili i oczekujemy od nich wzajemności. Spodziewamy się, że będą odgadywały nasze intencje i gesty. Choć większość z nas się do tego nie przyzna nawet przed sobą, traktujemy pecety jak ludzi. Winne temu są „nasze stare mózgi”, które przez tysiące lat ewolucji przywykły do tego, że kto się komunikuje, ten musi być człowiekiem. Szokujące?

Szczegółowej analizy i opisów eksperymentów, które prowadzą do takich wniosków, warto poszukać w książce „Media i ludzie” Byrona Reevesa i Clifforda Nassa.

Ta pozycja to lektura obowiązkowa dla wszystkich rodzimych programistów. Gdyby większość twórców aplikacji wzięła sobie do serca zawarte tam spostrzeżenia, być może irytujące i często nielogiczne interfejsy użytkownika należałyby już do przeszłości. Książkę można polecić również każdemu, kogo interesuje nie tylko, co my możemy zrobić z komputerem, ale także to, co komputer może zrobić z nami.

PIW, s. 336, 32 zł
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.