Książki (prawie) za darmo

Czy można w Internecie zarobić na własności intelektualnej...? Tak! Wydawcy wprowadzili nowy sposób dystrybucji - tym razem elektronicznych wersji książek. Za sprawą serwisu literatura.net.pl ta zupełnie nowa jakość na rynku wydawniczym pojawiła się także

Czy w ogóle można zarobić na sprzedaży własności intelektualnej w Internecie…? Okazuje się, że tak. W czasie gdy wytwórnie fonograficzne usiłowały powstrzymać dystrybucję muzyki w Sieci (patrz: CHIP 1/2001, s. 3), wydawcy nie próżnowali i wprowadzili prosty sposób dystrybucji elektronicznych edycji książek. Za sprawą serwisu literatura.net.pl 7 grudnia 2000 r. ta zupełnie nowa jakość na rynku wydawniczym zawitała także do Polski.

Cyfrowe książki oferowane przez literatura.net.pl są znacznie tańsze niż ich drukowane odpowiedniki.

Wystarczy dysponować kartą płatniczą i dostępem do Internetu, a już można stać się właścicielem jednego z kilkuset zapisanych w plikach PDF tytułów. Co najważniejsze – ceny oferowanych publikacji są znacznie niższe od kwot, które za te same tytuły musielibyśmy wydać w księgarniach – i wynoszą 5-10 zł. Możliwe jest też wykupienie jednego z trzech miesięcznych abonamentów (20, 30 lub 40 zł), uprawniających do pobierania części lub wszystkich (to ostatnie tylko po zakupie najdroższego – Złotego Abonamentu) e-książek. Zakupiony egzemplarz można przeczytać na ekranie komputera przy użyciu darmowego Acrobat Readera, wydrukować (choć to raczej szalony pomysł) bądź – w przyszłości – wertować na e-booku, gdy tylko urządzenia te staną się powszechnie dostępne.

Sprzedażą e-książek mają zamiar trudnić się także inni nasi internetowi księgarze, np. Merlin. Na świecie z kolei istnieje już wiele cyfrowych domów książki. Od dawna funkcjonują też takie serwisy jak np. Gutenberg, oferujące za darmo teksty wielu publikacji (głównie klasyka), ale w formacie TXT (w Polsce serwis tego typu proponuje np. Poland.com).

Czy taki sposób dystrybucji zrewolucjonizuje rynek księgarski…? Z pewnością nie, bo nic nie zastąpi pachnącej farbą drukarską książki, którą można ze sobą zabrać po prostu wszędzie. Publikacje cyfrowe okażą się na pewno bardzo przydatne, gdy trzeba będzie coś w nich wyszukać albo gdy np. nakład „papierowego” wydania został już wyczerpany – e-książkę można w końcu powielać bez końca! Pytanie tylko, czy znajdzie się wystarczająco liczna grupa klientów, którzy zamiast po drukowaną powieść, sięgać będą po tańszy wprawdzie, ale zawsze jednak mniej wygodny jej cyfrowy odpowiednik.

Info
Grupy dyskusyjne
Pytania, uwagi i komentarze do artykułu:
#
Internet
literatura.net.pl
http://www.literatura.net.pl/
1st Books Library
http://www.1stbooks.com/
eBooks On The Net
http://www.ebooksonthe.net/
Biblioteka Sieciowa
http://biblioteka.poland.com/
Projekt Gutenberg
http://www.promo.net/pg/
Na dołączonej płycie w dziale Aktualności | Tendencje znajduje się elektroniczna wersja pierwszego rozdziału książki „Kto jest kim w Trylogii Sienkiewicza” oraz Adobe Acrobat Reader 4.05
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.