Nie polubisz cyferek

Instrukcja do gry: "jeże trafiaj młotkiem prosto między oczy". Nie, to nie jest dodatek do Quake`a. To fragment programu edukacyjnego dla małych dzieci.

Autorzy aplikacji obiecują, że dzięki nim matematyka będzie dla dzieci ciekawa i zabawna. Deklarują też zastosowanie „innowacyjnej techniki nauczania, dzięki której dzieci stają się bardziej twórcze i ciekawe”. Przygotowana na świetną zabawę, włączyłam program i… klops. Wszystkie wady programu trudno wymienić, a irytująca muzyka jest najmniejszą z nich. W ładną, zachęcającą grafikę opakowano ćwiczenia trudne, monotonne, męczące, a często również wymagające użycia kartki, ołówka i poświęcenia sporej ilości czasu. W aplikacji czas jest zawsze limitowany. Ukłonem w stronę dziecięcych upodobań jest nauczanie podstawowych działań arytmetycznych na przykładzie ciastek, cukierków i zabawek. W części pierwszej lektor czyta polecenia, przypominające zadania z podręcznika matematyki: „Jeśli masz 78 cukierków, a zjesz 43, to ile Ci zostanie?” – to pytanie kierujemy do siedmiolatków z odpornym żołądkiem. Po rozwiązaniu zadań, a przed zaliczeniem ćwiczenia należy jeszcze tak pokierować rysunkową postacią, by… przebiegła ona przez ruchliwą ulicę. Uczenie dzieci ryzykownego slalomu między pędzącymi samochodami nie wydaje mi się udanym pomysłem wychowawczym.

Coś dla przyszłych bojowników Greenpeace: tłuczenie młotkiem jeży wychodzących z kretowiska za to, że mają niewłaściwe transparenty. Instrukcja zaleca: „trafić między oczy”.

W Przygodach w Cyfrolandii niektóre ćwiczenia przynajmniej przypominają gry; niestety, nie zachęcają one do liczenia, lecz do szukania odpowiedzi metodą prób i błędów. W „Cyfromoście” na przykład należy zbudować most z klocków odpowiadających podanym ułamkom. Trudno oczekiwać, że sześciolatek doda w pamięci 48/7 do 16/7. Będzie on raczej próbował posklejać most tak, aby długość klocków mniej więcej odpowiadała długości dziury, jeśli oczywiście nie zniechęci się dużą ilością drobnych cyferek na ekranie. Mamy również matematycznego tetrisa. Spadające klocki z cyframi trzeba układać tak, aby na sąsiadujących kwadracikach znalazła się zadana suma. Byłoby to nawet ciekawą zabawą, gdyby nie to, że w grze zwyczajnie nie ma czasu na sumowanie. „Cyfryrynt” to taki labirynt, w którym trzeba wybrać odpowiednie liczby i wykonać na nich zadane działania w takiej kolejności, aby na wyjściu otrzymać określony wynik. Przypomina to zadania dla miłośników matematyki, drukowane w świątecznych wydaniach gazet. Czasu na wykonanie ćwiczenia jest zwykle za mało, aby dziecko zdążyło uczciwie przeliczyć to, co trzeba. W tej części nie ma lektora; nawet maluchy powinny sobie same przeczytać pomoc pisaną jak dla nauczyciela. Lektura jest konieczna, bo bez tego zupełnie nie wiadomo, co robić.

Spolszczono warstwę językową, ale nie zawartość treściową. W zadaniu polegającym na kupowaniu za określoną sumę ceny kupowanych produktów są w dolarach. Nie uwzględniono w ogóle groszy czy centów, a same ceny są horrendalne. Jest to zrozumiałe, skoro zabawa ma uczyć dodawania w zakresie 1000, sprawia jednak, że ćwiczenie jest oderwane od rzeczywistości. W części uczącej posługiwania się zegarem lektor podaje amerykański rozkład dnia: dziecko zjada w szkole o dwunastej lunch, zwany z polska obiadem, ucina sobie drzemkę, a popołudnie zajmują mu ćwiczenia fizyczne.

Szkoda też, że proponowane zabawy nie wiążą się w żaden sposób z opowiadaną na początku historią zniknięcia cyferek, które trzeba odnaleźć. Sprawia to, że gracz nie czuje się coraz bliżej osiągnięcia celu. Zniechęcający jest również fakt, że w istniejącej tabeli wyników nie zapisują się rezultaty wykonanych zadań. Nie udało się stwierdzić, czy w ogóle coś się zapisuje.

Być może na Tajwanie w ten sposób hoduje się geniuszy, lecz polskie dzieci raczej nie polubią matematyki dzięki temu programowi, nawet jeśli wytrzymają nad nim dłużej niż kwadrans.

Cyfrolandia: Mamo! Cyferki zginęły!; Przygody w Cyfrolandii
Liczba CD: 1+1
Język: polski, w cz. 2 również angielski
Wymagania: PC Pentium, 32 MB RAM, napęd CD-ROM 8×, Windows 9x/Me, ok. 10 MB na dysku
+ duża ilość ćwiczeń
+ bardzo ładna grafika
– męczące ćwiczenia, nie zachęcające do nauki matematyki
– zadania zbyt trudne dla młodszych dzieci
– nauka niewłaściwych wzorów zachowań

Producent: MarkSoft, Warszawa
tel.: (0 22) 663 93 90
e-mail: [email protected]
http://www.marksoft.com.pl/
Cena: 49 zł za jedną część

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.