Foldery kontrolowane

Numerowanie plików w trakcie przenoszenia lub automatyczne wykonanie serii czynności to niektóre mocne strony Directory Toolkita, który z powodzeniem może konkurować z Norton Commanderem.

Bardzo często okazuje się, że wymagania użytkownika są większe niż możliwości, jakie oferują standardowe narzędzia systemu Windows. Na szczęście nie jesteśmy na nie skazani. Prawie każdy komponent Okien ma już co najmniej kilka odpowiedników, których przeznaczeniem jest wypełnienie luk i usprawnienie pracy okienkowych narzędzi.

Przykładem aplikacji, która pozostawia wiele do życzenia, jest m.in. Eksplorator Windows. Powstało już wiele programów mających na celu usprawnienie pracy z folderami i plikami, a do najpopularniejszych należą Norton Commander oraz jego klon Windows Commander .

Jak w każdej aplikacji, także i w tych można by zawsze coś usprawnić. Przykładem tego jest Directory Toolkit 3.3. Na pierwszy rzut oka prezentuje się podobnie jak jego odpowiedniki, jednak po bliższym zapoznaniu się z funkcjonalnością programu można odnieść wrażenie, że jego twórcy posunęli się o krok dalej.

Pierwszą rzeczą zwracającą uwagę użytkownika są znane z Norton Commandera dwa panele, w których wyświetlana jest zawartość folderów. Możliwość jednoczesnej pracy z dwoma różnymi katalogami pozwala na łatwe wykonanie skomplikowanych czynności i nie trzeba nikogo o tym przekonywać. Jednakże na tym kończy się podobieństwo z pierwowzorem. Oprócz klasycznych funkcji, do których należy przenoszenie lub kopiowanie plików, archiwizowanie oraz synchronizacja folderów, Directory Toolkit udostępnia również numerowanie i zamianę dowolnych wielkich liter, występujących w nazwach przenoszonych plików, na małe lub odwrotnie. Warunkiem jest zdefiniowanie wzorca, według którego program dokona operacji. Directory Toolkit radzi sobie doskonale nie tylko z zawartością katalogów, ale także z plikami znajdującymi się w spakowanych zbiorach ZIP, TAR i GZ. Niestety, aby rozpakować całe archiwum, należy najpierw zaznaczyć wszystkie pliki, które się w nim znajdują. Nie jest to zatem tak intuicyjne jak w typowych archiwizerach.

Kolejną różnicą opisywanej aplikacji w stosunku do podobnych narzędzi jest sposób tworzenia katalogów. Nie umożliwia tego bezpośrednio żadna funkcja programu. Aby założyć nowy folder, wystarczy natomiast dopisać jego nazwę do ścieżki znajdującej się w górnej części panelu. Jest to mało intuicyjne i początkujący użytkownik może mieć trudności z odkryciem tego sposobu. Zaoszczędzi to jednak czas osobom, które muszą często porządkować dyski.

Do funkcji porównywania zawartości katalogów także wprowadzono pewne usprawnienia. W dwóch oknach widać pliki opatrzone odpowiednimi ikonami, ułatwiającymi przeprowadzenie synchronizacji. Program inteligentnie potrafi sam zaktualizować zawartość folderów, pozostawiając użytkownikowi decyzję o sposobie jej realizacji. Jeśli występują wątpliwości co do podobieństwa plików, Directory Toolkit umożliwia także porównanie ich zawartości.

Jedna z przydatnych funkcji programu Directory Toolkit to synchronizacja folderów. Jak na dłoni widać, których plików brakuje w katalogu po prawej stronie.

Następną przydatną funkcją aplikacji jest możliwość wygenerowania pliku wsadowego typu BAT, który umożliwi odtworzenie podzielonego wcześniej zbioru bez konieczności instalowania dodatkowych narzędzi.

Zmiana atrybutów plików to jeszcze jedna „obowiązkowa” funkcja tego typu programów. Jednakże i w tym miejscu Directory Toolkit oferuje nieco więcej niż tylko nadawanie czterech podstawowych cech. Dzięki funkcji Touch mamy możliwość edycji daty utworzenia zbioru. Przydaje się to w przypadku problemów z uruchamianiem programów, które system uznał za zbyt stare.

Kolejną zaletą, zdecydowanie wyróżniającą Directory Toolkit, jest możliwość korzystania ze skryptów. Za ich pomocą program wykonuje kilka czynności zdefiniowanych przez użytkownika. Dzięki skryptowi jedno kliknięcie pozwala wykonywać np. okresową aktualizację katalogu zawierającego ważne archiwa czy chociażby odpowiednio zmienić nazwy plików znajdujących się w różnych katalogach.

Widząc funkcjonalność programu, można odnieść wrażenie, że jego autorzy rzeczywiście starali się zaoferować „coś więcej”. Oceńmy sami, czy im się to udało.

Directory Toolkit 3.3

Wymagania: PC 486 DX, 32 MB RAM, Windows 9x/Me/NT/2000, około 2 MB na dysku

+ doskonała funkcja synchronizacji katalogów i archiwów
+ możliwość definiowania wykonywalnych skryptów
– nieintuicyjne tworzenie katalogów

Producent: Funduc Software, USA
http://www.funduc.com/
Rejestracja: 25 USD

Na CHIP-CD 7/2001 w dziale Software | Nowe produkty znajduje się wersja shareware programu Directory Toolkit 3.3

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.