Magnetowid do lamusa

Płyta DVD nagrana w domu to nie mrzonki! Nie trzeba wydawać równowartości małego samochodu, żeby zostać właścicielem Pioneera DVR-103 - jednej z pierwszych na świecie nagrywarki płyt DVD-R i DVD-RW.

Ach, gdybym mógł tak nagrać ten film na płytę DVD – to jedno z największych marzeń niemal wszystkich miłośników kina domowego już od jesieni tego roku będzie mogło się ziścić.

Wyścig producentów opracowujących standard zapisu płyt DVD wkroczył w fazę ostatecznej rozgrywki. Pojawiają się już pierwsze urządzenia umożliwiające nagranie w domu własnego krążka DVD. Jednak całą sprawę komplikuje to, że obecnie istnieją trzy formaty zapisu płyt DVD. Najstarszy z nich – DVD-RAM, opracowany już w 1998 roku – pomimo kilkuletniej dostępności urządzeń na rynku nie przyjął się ze względu na kompatybilność, a raczej jej brak. Otóż krążki DVD- -RAM można odtwarzać tylko w napędach… DVD-RAM. Standardowi temu w początkowej fazie rozwoju nie przysłużyła się też niższa od oczekiwanej pojemność nośnika – 2,6 GB. Co prawda dzisiaj produkowane są już płyty o pojemności identycznej z krążkiem DVD- -ROM (4,7 GB), a nawet 9,4-gigabajtowe płyty dwustronne, to jednak można odnieść wrażenie, że użytkownicy już dość dawno stracili zaufanie do tego rozwiązania.

Na przekór wytwórniom filmowym?

Rozwiązaniem mającym szansę podbić serca miłośników kina domowego jest opracowany przez firmę Pioneer standard płyt DVD-R i DVD-RW, w pełni odpowiadający tłoczonym krążkom DVD. W sprzedaży dostępne są już urządzenia, które kosztują ok. 4000 zł (patrz: ramka „Nagraliśmy płytę DVD-R!”) i umożliwiają zapis 4,7-gigabajtowych płyt DVD- -R/RW. Producenci wspierający ten standard skupieni są w organizacji DVD Forum.

W najbliższych latach należy się spodziewać systematycznego wzrostu sprzedaży urządzeń do zapisu płyt DVD.

Głównym przeznaczeniem pierwszych nagrywarek DVD-R/RW jest archiwizacja danych oraz zapis filmów rejestrowanych za pomocą domowych kamer wideo. Niestety, urządzenia te nie pozwalają na kopiowanie płyt DVD-Video „jeden do jednego”. Krążki DVD-R i DVD-RW zawierają bowiem cienką, widoczną linię, która znajduje się dokładnie w miejscu, gdzie tłoczone płyty mają dane niezbędne do zdekodowania filmu (kod CSS – Content Scrambling System).

Porozumienie ponad podziałami

Zwiedzający tegoroczne targi CeBIT mieli okazję zobaczyć prototypy urządzeń wykonanych w trzecim ze standardów zapisu płyt DVD – DVD+RW, promowanego przez stowarzyszenie DVD+RW Alliance. Swoje modele pokazały m.in. firmy HP, Philips, Sony, Yamaha i Ricoh. Jak można się domyślić, płyty o pojemności 4,7 GB przeznaczone są do wielokrotnego zapisu. Twórcy standardu widzą jego przyszłość nie tylko w zastosowaniach komputerowych. Przede wszystkim, dzięki zgodności z DVD-Video (pełna kompatybilność ze stacjonarnymi odtwarzaczami DVD), urządzenia tego typu mają szansę wyprzeć tradycyjne magnetowidy. Warto dodać, że w napędach zgodnych ze standardem DVD+RW funkcja zapisywania danych z kodem CSS jest fabrycznie zablokowana. Ma to uniemożliwić wykonanie pirackiej kopii płyty DVD-Video.

Na początku był chaos

Los standardów zapisu płyt DVD zależy teraz przede wszystkim od reakcji użytkowników. Seryjne urządzenia DVD+RW powinny zacząć się pojawiać w sklepach na jesieni br. Na razie w obu mających równe szanse specyfikacjach DVD-R/RW i DVD+RW brak jest możliwości nagrywania płyt dwuwarstwowych oraz zgodnych ze standardem DVD-Audio. Dużo zależy też od decyzji takich producentów jak Plextor, którzy nie podjęli jeszcze decyzji, jaki standard wesprzeć. Jedno jest jednak pewne – era zapisywalnego DVD nadchodzi!

Info
Grupy dyskusyjne
Uwagi i komentarze do artykułu:
#
Pytania techniczne:
#
Internet
DVD Forum
http://www.dvdforum.com/
DVD+RW Alliance
http://www.dvdrw.com/
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.