Nowa, świeża krew

Nvidia po raz kolejny pokazała, że niełatwo będzie zaogrozić jej pozycji na rynku kart graficznych. Choć GeForce2 MX bije rekordy popularności, już teraz doczekał się dwóch kolejnych wersji. Czy było na co czekać?

Czy Nvidia czuje się zagrożona? Z pewnością nie, przynajmniej na razie. Jej nowe układy nie są bowiem odpowiedzią na produkty konkurencji, tylko normalnym zabiegiem zmierzającym do opanowania jeszcze większej części rynku kart graficznych.

Nvidia w każdej pralce?

Można by rzec – GeForce2 MX dla każdego – i byłoby w tym sporo racji. Tak jak kiedyś Volkswagen wyprodukował samochód „dla mas” – Garbusa, tak dziś Nvidia próbuje zdobyć tych, których nie stać było dotychczas na „pełnego” GeForce2 MX, lub wymagających czegoś więcej, jednak za porównywalną kwotę. Czy zabieg wprowadzenia dwóch nowych układów spełni oczekiwania producenta, a co ważniejsze – odbiorców?

Nowe wersje zapewnić mają drugą młodość najpopular-
niejszemu obecnie układowi GeForce2 MX.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, wystarczy spojrzeć na ceny i osiągi nowych kart graficznych. Dlaczego jednak nowa „dwusetka” jest wolniejsza od dotychczasowej wersji? Powód tkwi w magistrali pamięci, której szerokość ograniczona została do 64-bitów. Zabieg ten, bardzo prosty z technicznego punktu widzenia, spowodował zwykłe „korki” na drodze układ graficzny-pamięć karty. Efekt spadku wydolności wspomnianej magistrali ujawnia się tym wyraźniej, im wyższe wymagania postawione zostaną przed układem graficznym. Wraz ze wzrostem rozdzielczości wydajność karty bardzo szybko więc maleje. Nie jest natomiast prawdą, że nowe układy pozbawione zostały również możliwości obsługi pamięci o pojemności większej niż 32 MB. Co więcej, ponieważ prędkość pracy modułów SDRAM nie jest już taka ważna, można stosować tańsze kości o dłuższym czasie dostępu. Dzięki temu karta wyposażona w 64 MB kosztuje poniżej 400 zł! Ograniczony został jednak typ pamięci – układ obsługuje tylko moduły SDRAM.

MX z turbodoładowaniem

W porównaniu do standardowej wersji MX-a w MX 400 zmieniło się tylko jedno – taktowanie układu wzrosło ze 175 do 200 MHz. Aby to wykorzystać, zalecane jest zastosowanie pamięci typu DDR lub bardzo szybkich modułów SDRAM. Wśród prezentowanych kart idealnym przykładem jest produkt firmy Gainward z limitowanej serii Golden Sample. Nie dość że czas dostępu zainstalowanych modułów SDRAM wynosi jedynie 4 ns, to dzięki wejściom wideo i dodatkowemu układowi Philipsa karta może przechwytywać obraz i zapisywać go od razu w formacie MPEG-2! Niestety, za te dodatkowe elementy firma Gainward życzy sobie ok. 300 zł, zatem karta kosztuje ponad 750 zł. Dobrym przykładem niedrogich kart wykorzystujących tańszy układ GeForce2 MX 200 są natomiast produkty firm Chaintech oraz Sparckle Computer. Za 280-340 zł otrzymamy karty, które w podstawowych rozdzielczościach (np. 640×480 pikseli) oferują wydajność zbliżoną do „pełnego” MX-a.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.