Zakazane zabawy

Bohaterki gier komputerowych w jednych krajach biegają nago, a w innych są ubierane. Niemcy mają prawo przelewać wyłącznie zieloną krew, z kolei Australijczykom w ogóle nie wolno wirtualnie walczyć.

Może i prawdą jest, że świat staje się globalną wioską, ale w każdej chałupie inne zabawki uznaje się za szkodliwe. Singapurczycy nie mogą grać w Half-Life’a ani żaden z dodatków do niego, z kolei w Niemczech nie da się kupić planszówki Panzer General.

Co kraj, to obyczaj: w jednym podejrzana jest golizna, za to krew może się przelewać przez ekran, w innych decydenci lubią seks, krzywią się natomiast na widok przemocy. Specyficzne podejście obowiązuje w Niemczech, gdzie urzędnicy są szczególnie przewrażliwieni na jakąkolwiek symbolikę kojarzącą się z faszyzmem. Z tego powodu nasi zachodni sąsiedzi nie znają – lub przynajmniej znać nie powinni – m.in. takich światowych przebojów jak Wolfenstein 3D czy Panzer General. Rozpowszechnianie obu tych programów zostało zakazane na terenie Republiki Federalnej.

Różnice te zmuszają dystrybutorów do przygotowywania różnych wersji pakietów. Na przykład w grze Giants – obywatel Kabuto występują półnagie wojowniczki. Brytyjski dystrybutor musiał je ubrać w półprzezroczystą koszulkę, tymczasem w Niemczech biegały gołe, ale krwawiły na… zielono. Zielona krew mająca sugerować, że wirtualnymi ofiarami nie są ludzie, lecz roboty, kosmici czy zombie, często pojawia się na ekranach naszych zachodnich sąsiadów. W takiej wersji rozprowadzany był np. Unreal Tournament (oryginalne postaci zostały zastąpione „krwawiącymi” olejem robotami) czy Carmageddon (pseudowyścigi samochodowe, w których należało rozjechać jak najwięcej przechodniów, w tej wersji – zombi).

Przepychanki z urzędnikiem

Istnieją organizacje zajmujące się klasyfikowaniem programów rozrywkowych według minimalnego wieku odbiorcy, jak amerykańska ESRB czy działająca w krajach Unii Europejskiej ELSPA. Ich klasyfikacja bywa niekiedy kuriozalna – praktycznie każdy wojskowy symulator lotu otrzymuje stempel „produkt zawiera sceny przemocy”. Za kontrowersyjną ESRB uznała też klasyczną strategię militarną Harpoon II i grę turową utrzymaną w baśniowej konwencji Heroes of Might and Magic, przestrzegając, że można tam się natknąć na „animowaną przemoc”. Tymczasem agresji w tych produktach jest tyle, co w szachach.

Zamieszczenia tej reklamy Fear Effect 2 dla Playstation odmówili wydawcy zachodniej prasy branżowej.

Amerykański ESRB nie może zakazać wprowadzenia programu na rynek, ale nalepka „tylko dla dorosłych” utrudnia sukces komercyjny – w niektórych sklepach przy kupnie trzeba się wylegitymować. Amerykańska edycja Giants – goła i krwawa – miała właśnie otrzymać oznaczenie „M” – „Mature only”. By tego uniknąć, dystrybutor ubrał panienki i przemalował krew. Gra w takiej postaci trafiła na rynek, a ESRB mimo to zastosowała najmniej korzystną klasyfikację. W odpowiedzi wydawca udostępnił poprawkę przywracającą nagie piersi i właściwy kolor posoki.

Pełna wersja Duke Nukem 3D przez ponad rok miała zakaz wstępu do Australii, natomiast urzędową akceptację dostało demo. Niekonsekwencja? Skądże znowu! W demie nie było takich tancerek.

Mniej szczęścia mają Australijczycy, u których urzędnicy OFLC chętnie korzystają z prawa do zakazania sprzedaży dyskusyjnych programów. Taki los spotkał w Australii

Phantasmagorię — interaktywny krwawy horror z aktorską obsadą, zbliżony tematycznie do słynnej powieści Lśnienie Stephena Kinga. Ta decyzja wywołała protesty wielu miłośników elektronicznej rozrywki. Argumentowali oni, że spora część graczy to osoby dorosłe – a według badań przeprowadzonych w 1996 roku przez Australijskie Biuro Statystyczne 49,6% użytkowników programów rozrywkowych ma ponad 18 lat – które mają prawo same decydować, co chcą oglądać (patrz też ramka: „Gra co piąty Amerykanin!”).

Gwałt na Indiance

Gry przestały być rozrywką wyłącznie dla dzieci już w swych pionierskich latach. Pierwszym kontrowersyjnym programem był pierwowzór Carmageddonu – Death Race z 1976 roku. Sporo szumu wywołał Custer’s Revenge z 1982 roku, przygotowany przez firmę Mystique dla 8-bitowego komputera Atari 2600. Gracz kierował nagim amerykańskim kawalerzystą, który przedzierał się przez liczne przeszkody do równie nagiej, przywiązanej do słupa Indianki. Programem-legendą jest

Auschwitz — symulator zarządzania obozem koncentracyjnym. Aplikacja ta miała zostać napisana w latach 80., jednak jej istnienie jest bardzo wątpliwe – wzmianki o niej łatwo znaleźć, natomiast wszystko wskazuje na to, że nikt nie widział samej gry.

Niesławny Custer’s Revenge oceniany był jako gra nudna jak flaki z olejem.

Wyrywanie głowy razem z kręgosłupem, wydzieranie jeszcze bijącego serca z piersi pokonanego przeciwnika w Mortal Kombat (1992) sprowokowało dyskusje o konieczności kontrolowania przemysłu elektronicznej rozrywki. Rok później debatę ożywił pełen satanistycznej symboliki Doom .

Info

Grupy dyskusyjne
Uwagi i komentarze do artykułu:
#

Internet
ELSPA
http://www.elspa.com
ESRB
http://www.esrb.com/
OFLC
http://www.oflc.gov.au/
Protest przeciw cenzurze gier w Australii
http://users.bit.net.au/~larme/phantas/
Zakazane reklamy gier
http://members.tripod.com/
   ~american_almanac/video2.htm

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.