Diabelska rodzinka

Do zastosowań internetowych zwykle wybierany jest jeden z systemów Microsoftu lub jakaś dystrybucja Linuksa. Tymczasem niejako w ich cieniu istnieje rodzina systemów BSD. Może warto zainsteresować się którymś z nich?

Zapewne wiele osób się zastanawia, jakie systemy operacyjne są wykorzystywane do obsługi największych serwerów w Internecie. Czy jest to darmowy Linux, czy też Windows NT/2000 Server? A może zupełnie inny system?

Coraz większa rzesza użytkowników komputerów miewa dylematy przy wyborze systemu operacyjnego, pod kontrolą którego ma pracować ich sprzęt. Najczęściej decydują się na jeden z produktów Microsoftu, czasami na którąś dystrybucję Linuksa. Stosunkowo niewiele osób słyszało natomiast o systemach BSD. Mam nadzieję, że krótki opis systemów FreeBSD, OpenBSD i NetBSD zachęci więcej osób do eksperymentów, a może nawet do zmiany używanego obecnie środowiska.

O przeszłości słów kilka…

Zanim zapoznamy się z możliwościami i charakterystycznymi cechami poszczególnych systemów, warto się dowiedzieć, jak powstawała cała rodzina. Historia systemów BSD (Berkeley Software Distribution) sięga lat 70. ubiegłego stulecia. Pierwsza dystrybucja pojawiła się w 1977 roku na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. W 1978 ujrzała światło dzienne druga edycja BSD, a już rok później trzecia. Lata 1980-83 to okres przebudowy jądra systemu, wprowadzenia nowego systemu plików oraz ulepszenia komunikacji między procesami. Jednakże chyba za najważniejsze można uznać wbudowanie w system obsługi protokołów TCP/IP. Ostatecznie w 1983 roku wydano BSD w wersji 4.2.

Twórcy BSD musieli uporać się następnie z kolejnym problemem, jakim okazały się prawa licencyjne AT&T do Uniksa. Oddzielono sieciową część systemu, która została udostępniona w 1989 roku i nosiła nazwę Networking Release 1. Kolejnym krokiem było przepisanie na nowo fragmentów systemu, które pochodziły od AT&T. W 1991 roku opublikowano edycję Networking Release 2. Zawierała ona, niestety, sześć plików objętych prawami licencyjnymi. Rok później został udostępniony w sieci system BSD dla platformy Intela (386 BSD), w którym nie było już ani jednej linii spornego kodu.

W większości przypadków NetBSD możemy używać nawet na bardzo starym i praktycznie już zapomnianym sprzęcie.

Nad przeniesieniem systemu na jak największą liczbę platform sprzętowych czuwała (i dalej czuwa) grupa NetBSD. Następnie została stworzona grupa FreeBSD, której głównym celem stała się optymalizacja systemu dla procesorów Intela. Kolejny przełom nastąpił w 1996 roku, kiedy część osób wchodzących w skład NetBSD powołało do życia OpenBSD. Ta trzecia, najmłodsza grupa uznała bezpieczeństwo systemu za najważniejszą sprawę.

Licencja – sprawa istotna

Uniwersytet Berkeley, rozpowszechniając swój kod, korzystał z licencji, z której wynika, że oprogramowanie jest powszechnie dostępne dla wszystkich. W przeciwieństwie do linuksowej GPL, licencja BSD nie wymusza udostępniania kodu źródłowego. Programy rozpowszechnione na jej podstawie można modyfikować, dystrybuować oraz tworzyć ich wersje komercyjne. Firmy nie muszą się więc obawiać, że ich programy lub konkretne algorytmy zostaną wykorzystane przez konkurencję.

Wspomniane już systemy (Free, Open i NetBSD) dystrybuowane są właśnie na bazie opisanej wyżej licencji. Oczywiście, w skład ich dystrybucji wchodzą także programy innych typów (np. GPL).

Kto i do czego tego używa?

Systemy BSD znajdują bardzo różnorodne zastosowania. Znaczna część firm świadczących usługi dostępu do Internetu w Polsce wykorzystuje co najmniej jedną z trzech omawianych dystrybucji. Dlaczego wybrano właśnie BSD? Przede wszystkim są to systemy charakteryzujące się wysokim poziomem zabezpieczeń (nawet domyślna instalacja jest znacznie bezpieczniejsza niż w przypadku większości dystrybucji Linuksa). Jeśli ktoś nie wierzy, to zachęcam do odwiedzenia strony OpenBSD (http://www.openbsd.org/), gdzie znajduje się informacja, że od czterech lat w domyślnej instalacji nie znaleziono żadnej dziury w zabezpieczeniach, która pozwalałaby na zdalne przejęcie praw administratora. Kolejnym atutem jest wieloplatformowość – obecnie NetBSD można uruchomić na ponad 40 platformach sprzętowych. Jeśli więc ciągle mamy stary, nawet niezbyt popularny komputer, taki jak Macintosh lub Amiga, to możemy spróbować wykorzystać go w roli serwera działającego zarówno w sieci lokalnej, jak i Internecie.

Info

Strona rodziny systemów BSD
http://www.bsd.org/
Grupa FreeBSD
http://www.freebsd.org/
Grupa OpenBSD
http://www.openbsd.org/
Grupa NetBSD
http://www.netbsd.org/
Nieoficjalna polska strona FreeBSD
http://www.freebsd.com.pl/

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.