Kolorowe marzenia

Czy wiesz, że drukarka atramentowa może być jednym z tańszych elementów komputera? Warto jednak wiedzieć co wybrać, by po roku nie wpędziła nas w ruinę.

Nowoczesne maszyny, tworzone przez ludzi i dla ludzi, ułatwiają nam życie. Można stwierdzić, iż społeczeństwo, korzystając z dobrodziejstw techniki, stale się rozwija… Czy tak jest w rzeczywistości? Prozaiczna sytuacja: sześciolatek sprawnie sobie radzi z obsługą komputera, gorzej mu idzie wiązanie sznurowadeł. Jednak trudno wyobrazić sobie codzienne życie bez technicznych udogodnień.

Artyści niezależni

Wedle najnowszych szacunków do końca ubiegłego roku na świecie sprzedano do sześciuset tysięcy drukarek atramentowych. Trudno dziś spotkać osobę, która w swoim życiu nie miałaby do czynienia z tym, jakże popularnym, urządzeniem. Niejeden użytkownik komputera z dumą przyzna, iż o drukarce wie wszystko… Zapytany potrafi wymienić oraz wskazać zbiorniki tuszu, głowicę oraz wałki prowadnicy papieru. Jest równie prosta w obsłudze: wystarczy włożyć kartkę, kliknąć ikonę „Drukuj” i… już.

Dziś niemal każdy może stać się posiadaczem prac malarzy kubizmu, ozdabiając swój pokój chociażby twórczością Pabla Picassa. Mało tego, za owe arcydzieła nie zapłaci więcej niż kilkanaście złotych. Czy to możliwe? Tak, bo wystarczy pobrać z Internetu odpowiedni plik (najlepiej zdjęcie oryginału) oraz zakupić papier przeznaczony do wydruku fotografii – resztą zajmie się drukarka. Do pełni szczęścia potrzebna będzie jedynie solidna ramka ścienna.

Wydawać by się mogło, iż te reprodukcje są idealnie wierne oryginałowi. Nic bardziej mylnego. Konia z rzędem temu, komu uda się na popularnej, taniej „plujce” odwzorować „Panny z Awinionu”.

Trzy bajki

Kady użytkownik peceta, zajmując się amatorsko czy też „na poważnie” grafiką komputerową, zetknął się z różnorodnym odzwierciedleniem barw tego samego rysunku przez skaner, monitor oraz drukarkę. Często to, co widzimy na ekranie monitora, pod względem kolorystyki odbiega od skanowanego oryginału. Po wydrukowaniu skanu okazuje się, iż jest to kolejna interpretacja pierwowzoru o zupełnie odmiennej kolorystyce. Gdzie tkwi problem?

Nie wgłębiając się w zagadnienie, należy pamiętać, iż skaner, monitor oraz drukarka „widzą” kolory zupełnie odmiennie. Papier, jako podstawowe medium używane podczas drukowania, nie emituje światła, a tylko je odbija. Aby „powiedzieć” drukarce, z jakich barw składa się obraz, należy zastosować zgoła odmienny niż dla monitora i skanera model opisu kolorów (CMYK zamiast RGB). I tylko odpowiednia konwersja z jednego modelu na drugi pozwala na możliwie wierne odwzorowanie zeskanowanych fotografii.

Ponieważ zakresy barw, które mogą przedstawić drukarka i monitor, nie pokrywają się, trzeba stosować różne mechanizmy kalibrujące, zapewniające możliwie wierne wydrukowanie zeskanowanego i wyświetlonego na monitorze obrazu.

Najbardziej elastyczne pod tym względem okazały się produkty firmy Epson. Sterownik tych urządzeń umożliwiał konwertowanie danych z uwzględnieniem metody konwersji sRGB bądź ICM (Image Color Matching). Takie profilowanie (dopasowywanie kolorów obrazu) powstaje wskutek kalibracji urządzeń i jest opisem odwzorowania barw przez każdy model sprzętu. W ten sposób uzyskujemy pewność, że kolory wyświetlane przez monitor są zbliżone do tych, które wygenerował skaner. Mało tego – można przyjąć, że i drukarka, stosując się do tych zaleceń, wydrukuje obraz na papierze w odpowiednich odcieniach.

Miło, lekko i przyjemnie

Dzisiejszy użytkownik oczekuje, że użytkowanie drukarki będzie intuicyjne, a proces instalacji przebiegnie szybko i sprawnie. Dlatego też zdecydowana większość urządzeń wyposażona jest w interfejs USB. Magistrala ta zapewnia niezbędną dla komfortowej pracy przepustowość oraz zgodność ze standardem Plug and Play. Kilka drukarek „dozbrojono” również w przestarzały obecnie równoległy port LPT, tylko jedna z dostarczonych do testów drukarek (Epson Stylus C20SX) wyposażona zaś była wyłącznie w złącze IEEE-1284.

Niektóre urządzenia Hewlett-Packarda (np. cała seria PhotoSmart i wyższe modele DeskJet 9xx) zaopatrzono w automatyczny system kalibracji głowic. Po zamontowaniu zasobników z tuszem drukarka samoczynnie koryguje położenie dysz. Mało tego, większość przetestowanych urządzeń

„z własnej inicjatywy” informowała użytkownika o różnych „dolegliwościach”. Poziom tuszu w zbiorniczkach jest kontrolowany i wyświetlany na bieżąco, to samo tyczy się postępów w drukowaniu czy napotkanych błędów (np. braku papieru w podajniku czy jego zakleszczeniu).

Ster(ow)NIK losu

Wielu modyfikacjom (najczęściej uproszczeniu) uległy również sterowniki drukarek. Pod swojsko brzmiącymi nazwami: tryb normal, econo, photo itp., ukryte zostały opracowywane przez lata technologie – PhotoREt (HP), Microfine Droplet Technology (Canon) czy PhotoEnhanced (Epson). Jedynie sterowniki drukarek sygnowanych znakiem Epson wykraczają poza schemat: trzy tryby druku (econo, normal, best) oraz wybór formatu i rodzaju nośnika. Drivery Epsona pozwalają na niezależne sterowanie niemal wszystkimi parametrami wydruku, dostępnych jest również wiele opcji korekcji barwnej wydruku. Aby wypróbować możliwe ustawienia, należy wraz z zakupem drukarki zaopatrzyć się w sporą ilość odpowiedniego papieru, gdyż liczba dostępnych ustawień jest naprawdę pokaźna. Oczywiście, osobom mniej zaawansowanym oferowanych jest kilka predefiniowanych zestawów ustawień, profesjonaliści zaś docenią możliwość zapisywania własnych zestawów parametrów.

Zupełnie odmiennie jest w przypadku produktów sygnowanych znakiem HP (Hewlett-Packard). Programiści tej firmy (zapewne kierownictwo również) wyszli z założenia, iż sami wiedzą najlepiej, co ich drukarki potrafią. Trzeba przyznać, że się nie mylą. Prawie ascetyczne oprogramowanie sterujące, pod względem wyglądu niemal niezmienne od lat, udostępnia tylko nieliczne funkcje konfiguracyjne. Należy zaznaczyć, iż dla przeciętnego użytkownika postępowanie takie jest pewnego rodzaju „dobrodziejstwem”, gdyż do minimum redukuje szansę błędnego ustawienia parametrów druku.

Subiektywna ocena jakości
NrModelProfesjonaliściAmatorzy
1Canon S800 93,1 69,2
2HP DeskJet 990cxi 88,5 86,2
3HP DeskJet 940c 86,2 83,1
4HP DeskJet 920c 85,478,5
5HP PhotoSmart 1315 83,860,8
6HP DeskJet 960c 82,380,8
7HP PhotoSmart 1115 78,576,2
8Epson 810 77,773,8
9HP PhotoSmart 1215 73,190,8
10HP DeskJet 980cxi 63,887,7
11Canon S500 53,859,2
12Canon S630 52,358,5
13Lexmark Z53 47,751,5
14Lexmark Z32 46,243,8
15Epson C40UX 43,858,5
16Lexmark Z43 43,139,2
17Canon S300 43,134,6
18Epson C20SX 42,349,2
19Epson C70 35,432,3
20Eson C60 32,333,1
21Lexmark Z13 23,820,0
22HP DeskJet 656c 20,0 13,1
23Olivetti ArtJet12 19,2 23,8
24HP DeskJet 845c 19,2 14,6
25Canon S100 8,5 10,0
26Lexmark Z23e7,78,5
Wydruki pochodzące z testowanych drukarek poddaliśmy subiektywnej ocenie dwóch grup użytkowników: profesjonalistów i amatorów. Wyniki przeskalowaliśmy tak, by 100 punktów w danej grupie otrzymywała drukarka jednogłośnie oceniona najwyżej. Jak widać, wyniki są w dużym stopniu zbliżone do otrzymanych w naszym laboratorium.
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.