We własnej domenie

Aby zaistnieć w cyberprzestrzeni, należy najpierw zarezerwować w niej dla siebie miejsce, czyli zarejestrować domenę. Jeżeli mamy zamiar to zrobić, powinniśmy wiedzieć, jakie prawa rządzą największym spisem komputerów na świecie, czyli systemem DNS.

Obecnie większość stron WWW służy firmom do reklamowania własnej oferty lub do utrzymania kontaktów z klientami. Ale także prywatni użytkownicy Sieci chętnie zakładają własne serwisy. Aby obejrzeć jakąś stronę WWW musimy najperw wpisać w przeglądarce adres domenowy serwera na którym się ona znajduje (np. www.chip.pl). Jest to adres najczęściej skojarzony z nazwą danej instytucji lub usługi i stąd też łatwy do zapamiętania. Ludzie posługują się adresami domenowymi, jednak aby komputery mogły się komunikować, muszą zamieniać je na adresy IP (np. 195.168.110.155). Tłumaczeniem nazw domenowych na adresy IP zajmuje się system nazw domen – DNS (Domain Name System, patrz też CHIP 2/1999, str.174).

Rozproszyć i uprościć 

Tłumaczenie nazwy na adres IP nazywane jest rozwiązywaniem nazwy domenowej (resolving the domain name). System DNS umożliwia każdemu użytkownikowi, znajdującemu się w dowolnym miejscu na świecie, uzyskanie dostępu do żądanego serwera za pomocą łatwej do zapamiętania nazwy domenowej.

Gdy Internet zaczynał się rozwijać, pomiędzy serwerami rozsyłany był pojedynczy plik o nazwie hosts. Zawierał on spis adresów wszystkich maszyn. Z czasem gdy Sieć zaczęła się rozrastać, ówczesny sposób dystrybucji przestał być wydajny. Dlatego w roku 1985 wprowadzono system DNS – rozproszoną bazę danych. Przechowywanie i zarządzanie informacjami powierzono tzw. serwerom DNS, które logicznie utworzyły strukturę przypominającą drzewo. Na szczycie hierarchii umieszczono węzeł główny drzewa domen (root), który nie ma nazwy i jest reprezentowany przez kropkę (.). Na roota składają się serwery nazw poziomu głównego (patrz dalej), które przechowują odnośniki (adresy) prowadzące do serwerów domen pierwszego poziomu (Top Level Domains, TLD). Należą do nich domeny ogólne (generic TLD, gTLD), takie jak.com (dla firm komercyjnych), .net (dla administratorów sieci i dostawców usług internetowych), .org (dla niedochodowych organizacji pozarządowych), .edu (dla instytucji edukacyjnych), .gov (dla instytucji rządowych), .mil (dla sił zbrojnych), .int (dla organizacji międzynarodowych), oraz 244 domeny geograficzne (country code TLD, ccTLD), np. .uk, .us lub.pl. W domenach.gov, .mil oraz.int mogą się rejestrować tylko instytucje do tego uprawnione. Niżej w hierarchii znajdują się domeny drugiego poziomu (Second Level Domain, SLD) – funkcjonalne (np. .edu.pl) i regionalne (np. .wroc.pl). System DNS ciągle się rozwija. Do dziś udoskonalono metody dystrybucji danych i rozszerzono funkcje DNS. Zdefiniowano zasady automatycznego dokonywania wpisów i uaktualniania informacji.

Od 1988 roku funkcjonowaniem systemu DNS zajmowała się organizacja IANA (Internet Assigned Numbers Authority). W 1996 roku część jej obowiązków przejął Międzynarodowy Komitet do spraw Internetu (International Ad Hoc Committee, IAHC), który pilnuje, aby struktura DNS spełniała wymagania i oczekiwania społeczności internetowej. Obecnie w skład IAHC wchodzą m.in. przedstawiciele WIPO (Światowej Organizacji Własności Intelektualnej), INTA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Znaków Towarowych) oraz FNC (Międzynarodowej Rady Sieciowej). Od roku 1998 pozostałe funkcje IANA zaczęła przejmować organizacja ICANN (The Internet Corporation for Assigned Names and Numbers). Obecnie porządku w domenach.com, .org, .net i.edu pilnuje internetowe centrum informacyjne InterNIC (Internet Network Information Center), a w Europie organem nadzorującym funkcjonowanie systemu DNS jest RIPE (Réseaux IP Européens).

Za kulisami

Wpisując w przeglądarce WWW adres domenowy dowolnego istniejącego serwera, chcąc nie chcąc, wprawiamy w ruch wielką machinę systemu DNS. W czasie gdy z niecierpliwością wyczekujemy, aż na ekranie „coś zacznie się dziać”, w tle odbywa się rozwiązanie nazwy domenowej na adres IP.

Sercem systemu DNS jest 13 komputerów, zwanych serwerami nadrzędnymi (root servers). Rozmieszczono je w największych węzłach internetowych na świecie i są one zarządzane przez ICANN. Serwery te przechowują identyczne kopie bazy zawierającej spis serwerów obsługujących domeny pierwszego poziomu TLD (.com, .org itp.) oraz domeny geograficzne ccTLD. Poprawność tej bazy ma krytyczne znaczenie, gdyż od niej zależy możliwość zlokalizowania hostów w kluczowych domenach. O jeden szczebel niżej w hierarchii znajdują się tysiące komputerów, zwanych resolwerami nazw domenowych (Domain Name Resolvers). Należą one do największych dostawców usług internetowych. Resolwery regularnie kopiują informacje z nadrzędnych serwerów DNS i udzielają odpowiedzi na zapytania o domeny TLD. Niżej w hierarchii znajdują się resolwery lokalne, zbierające dane z poszczególnych poddomen.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.